środa, 31 października 2007

Pumpkin Cookies


Jako , że została mi jeszcze dynia w puszce , a "Festiwal dyni" ciągle trwa , przygotowałam takie oto ciastka. Łatwe do zrobienia , mięciutkie w środku , w sam raz do szklaneczki mleka :-)

Składniki:
- 2,5 szkl. mąki
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
- szczypta soli
- 1,5 szkl. cukru
- 1/2 kostki masła
- 1 szkl. puree z dyni

- 1 duże jajko
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Lukier:
- 1 szkl. cukru pudru
- ok.2 łyżki mleka
- 1/2 łyżki rozpuszczonego masła
- kilka kropli ekstraktu waniliowego


Mąkę , sodę , proszek do pieczenia , cynamon , gałkę muszkatołową i sól wymieszać razem. Masło utrzeć z cukrem , wbić jajko , dodać puree z dyni , ekstrakt waniliowy i ucierać na jednolitą masę. Powoli dodawać mieszankę mączną. Nakładać łyżką na natłuszczoną blachę formując w miarę okrągłe ciastka. Piec 15-18 minut w temp. 200 st.C.
Składniki lukru dokładnie wymieszać , a następnie polać ostudzone ciasteczka tworząc esy-floresy ;-)

niedziela, 28 października 2007

Rolada dyniowa (Pumpkin roll)


Tym oto wpisem dołączam się do grona dyniożerców ;-) Co prawda miałam pewne opory co do zrobienia czegokolwiek z dodatkiem dyni (niechęć do tego warzywa sięga czasów dzieciństwa ) , ale jednak pomyślałam sobie , że jest tak duży wybór różnych przepisów , że powinnam sobie z tego coś wybrać ;-) No i wybrałam , jak zwykle w najprostszy sposób , czyli korzystając z przepisu zamieszczonego na opakowaniu , a dokładnie , na puszce z dyniowym puree ;-) I co z tego wynikło ? - przekonałam się , że dynia może być "zjadliwa" , a co ciekawsze , naprawdę smaczna , jeśli odpowiednio przyrządzona :-) W smaku w ogóle jej nie wyczułam , ale dzięki niej ciasto stało się wilgotne i przypominało piernik (to zasługa przypraw). A i masa serowa wyjątkowo mi smakowała , pomimo , że nie należę do zwolenników serka Philadelphia ;-) W końcu uwieńczenie całej rolady , czyli lekko przypieczone orzechy - mmm...

Ciasto:
- 3/4 szkl. mąki
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki mielonych goździków (dałam przyprawę piernikową)
- szczypta soli
- 3 duże jajka
- 1 szkl. cukru
- 2/3 szkl. puree z dyni
- 1 szkl. siekanych orzechów włoskich

Wymieszać mąkę , proszek , sodę , sól i przyprawy. Jajka ubić z cukrem na puszystą masę , dodać puree z dyni i jeszcze trochę ubijać. Następnie wsypać pozostałe składniki i wymieszać łyżką. Wyłożyć do dużej blachy - 25x38 cm (ja użyłam mniejszej i dlatego moja rolada miała mało "zwojów") wyścielonej pergaminem , posmarowanej tłuszczem i posypanej mąką. Wierzch ciasta posypać siekanymi orzechami , piec 13-15 minut w temp. 200 st.C.
Upieczone , gorące ciasto wyłożyć na ściereczkę posypaną cukrem pudrem , zdjąć pergamin , ciasto zwinąć (od węższej strony) razem ze ściereczką , ostudzić na kratce kuchennej.

Masa:
- 1 opakowanie serka Philadelphia (ok.22 dag)
- 1 szkl. cukru pudru
- 10 dag masła
- ekstrakt waniliowy (dałam olejek)

Serek i masło (ogrzane do temp. pokojowej) utrzeć razem , dodając cukier puder i ekstrakt.
Wystudzone ciasto odwinąć ze ściereczki , posmarować masą , zwinąć ponownie i wstawić do lodówki.

sobota, 27 października 2007

Słodka chatka


Przeprowadzka zazwyczaj kojarzy się z nowym lokum... co powiecie na taki domek ? ;-)

Ten przepis znalazłam na stronie "Mojego gotowania". Już od dawna planowałam zrobienie tej chatki , bo lubię takie wyzwania , ale czekałam na wenę ;-) Nie miałam kwadratowej blachy , więc użyłam prostokątnej i wyłożyłam ją folią aluminiową , formując kwadrat. Ciemny biszkopt wyszedł nieco niższy , w związku z tym musiałam potem więcej okroić jasny biszkopt , żeby wszystko do siebie pasowało. W każdym razie efekt końcowy przeszedł moje oczekiwania - ciasto nie tylko ciekawie wyglądało , ale też było pyszne w smaku - "było", bo zostało dość szybko skonsumowane ;-)
Szczególnie polecam dla tych , którzy nie przepadają za kremami maślanymi (masła dodaje się tylko trochę do masy czekoladowej).


Składniki:
- 6 jajek
- 1,5 szklanki cukru
- 1,5 szklanki mąki
- 2 czubate łyżki kakao
- 2 łyżki mleka
- 2 tabliczki czekolady
- 1/3 kostki masła
- 2 łyżki śmietany 18%
- 1 szklanka kremówki
- 4 łyżki cukru pudru
- zagęstnik do bitej śmietany
- słoik powideł, np. śliwkowych

Żółtka utrzeć z połową cukru na puszystą masę. Białka ubić z resztą cukru. Pianę wyłożyć na masę żółtkową, delikatnie wymieszać łyżką. Do masy przesiać mąkę, wymieszać łyżką. Masę podzielić na dwie równe części. Jedną wymieszać z kakao rozpuszczonym w mleku. Dwie kwadratowe blachy tej samej wielkości posmarować tłuszczem i posypać bułką tartą. Do jednej wlać jasne, do drugiej ciemne ciasto. Piec 15-20 minut w temperaturze 180 st. C.
Brzegi ciast okroić (ciemnego bardzo mało , a jasne najlepiej dopasować dopiero po złożeniu "daszka"). Jasne ciasto przekroić na dwa prostokątne placki , ciemne pokroić na 8 jednakowych trójkątów. Czekoladę stopić z masłem. Połowę czekolady wymieszać ze śmietaną 18%, krem czekoladowy wystudzić.
Trójkąty ciemnego ciasta posmarować cienko kremem czekoladowym, a potem powidłami (ja najpierw posmarowałam kremem 7 trójkątów , a potem pojedynczo smarowałam z drugiej strony powidłami , w pozycji pionowej i doklejałam do całości). Trójkąty złożyć w "daszek", owinąć folią aluminiową, wstawić do lodówki na 30 minut. Jasne biszkopty posmarować powidłami.

Kremówkę ubić z cukrem pudrem i zagęstnikiem. Jasny biszkopt posmarować 1/3 bitej śmietany, przykryć go drugim biszkoptem odwracając powidłami do dołu). Wierzch i boki złożonych biszkoptów posmarować resztą bitej śmietany. Ułożyć "daszek", posmarować go stopioną czekoladą (podgrzać w razie potrzeby). Z okrawków ciasta zrobić komin i okienka.

A tak to wyglądało w skrócie obrazkowym:

środa, 24 października 2007

Chlebek z masłem orzechowym


Drugi z przepisów , o których mowa była we wcześniejszej notce , jest chlebem tylko z nazwy ;-) To rodzaj ciasta pieczonego w małej formie skrzynkowej , o smaku słodko - słonym.

Chciałam zużyć masło orzechowe , na które ostatnio jakoś nie ma amatorów i tak na szybko przygotowałam chlebek - mnie osobiście bardzo on smakował :-)

Składniki:

- 3 łyżki masła
- 4 łyżki masła orzechowego
- 2 łyżki cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 szkl. mąki
- 1/2 szkl. letniego mleka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 jajko

Masła utrzeć z cukrem i solą , dodać jajko i dalej ucierać. Następnie dodawać mąkę z proszkiem do pieczenia , ciągle mieszjąc. Na koniec wlewać stopniowo mleko. Wszystko dokładnie wymieszać , wyłożyć do formy keksowej i piec 45-50 minut w temp. 180st. C.

Chleb zdrowia


A oto jeden z wcześniej wspomnianych przepisów. Jeśli ktoś myśli , że zrobienie chleba na zakwasie jest trudne , to po wypróbowaniu tego przepisu całkowicie zmieni zdanie :-) Pracy nie ma przy nim praktycznie w ogóle - wszystkie składniki razem mieszamy , wykładamy do blaszki i odstawiamy na 9 godzin. Potem już tylko pieczemy i gotowe - żadnego zagniatania , wyrabiania i ubrudzonych ciastem aż po łokcie rąk ;-)
P.S. Tym którzy jeszcze nie wiedzą jak się robi zakwas , polecam stronę Mirabbelki. Ewentualnie mogę podać moją skróconą wersję , ale to już specjalnie na życzenie ;-)

Składniki :
- 1 kg mąki pszennej
- 1/2 kg mąki żytniej
- 1 szklanka siemienia lnianego
- 1 szklanka otrębów pszennych
- 1 szklanka płatków owsianych
- 1 szklanka ziaren słonecznika lub dyni (można dodać pół na pół )
- 5 płaskich łyżeczek soli
- 3 łyżki zakwasu
- 6 szklanek letniej , przegotowanej wody

Wszystkie suche składniki wymieszać. Do tego dodać wodę i zakwas (najlepiej wyjąć wcześniej , aby się ogrzał). Dobrze wymieszać. Ciasto przełożyć do blaszek i pozostawić do wyrośnięcia na 9 godzin.
Piec 1,5 godziny w temp. ok.180 st.C.

Sernikowy placek jabłkowy

Co prawda ser zagniata się razem do ciasta (tak jak na Rożki niby-francuskie) i właściwie w smaku prawie się go nie czuje , ale skoro wymyślono taką nazwę , to nie będę jej zmieniała ;-)
Na cieście serowym układa się jabłka , potem daje się polewę ze śmietany , a na koniec smaruje się marmoladą pomarańczową - całkiem proste , a jakie smaczne i to bez dodatku jajek :-)

Ciasto:
- 12 dag mąki
- 12 dag chudego mielonego białego sera
- 12 dag zimnego masła
- cukier waniliowy
- szczypta soli

Obłożenie:
- ok. 75 dag kwaśnych jabłek
- 1/2 szkl. kwaśnej śmietany
- 2 łyżki mąki
- 15 dag cukru
- kilka łyżek marmolady pomarańczowej lub morelowej

Wszystkie składniki ciasta szybko zagnieść , uformować kulę , owinąć folią i włożyć do lodówki na co najmniej 1 godzinę. Tortownicę o średnicy ok.30 cm wysmarować tłuszczem. Palcami "wcisnąć" ciasto do formy , wyciągając brzegi na ok.3 cm w górę.
Jabłka obrać , pokroić w plastry grubości ok.1 cm , nożykiem wykroić gniazda nasienne i ułożyć na cieście. Piec wstępnie ok. 20 minut w temp. 200st.C.
Śmietanę wymieszać z cukrem i mąką i wylać na podpieczone , gorące ciasto. Piec dalej przez ok.30 minut. Ciepłe ciasto posmarować marmoladą.

Ślimaczki kokosowe


Zostały Wam białka i nie wiecie do czego je wykorzystać ? - oto jeden z pomysłów - przepis na delikatne i lekkie ciasteczka. Samo ciasto jest podobne do krucho-drożdżowego jak na rogaliki , ale bez dodatku cukru i jaj. Ślimaczki robi się dosyć łatwo i nie trzeba przejmować się , jeśli krążki wyjdą mało foremne , bo podczas pieczenia wszystko się wyrówna.
Naprawdę warte wypróbowania - polecam :-)

Ciasto:
- 40 dag mąki
- 1 kostka margaryny lub masła
- 3 łyżki śmietany
- 5 dag drożdży (lub 2 op. suszonych - razem 14 g)

Drożdże rozpuścić w śmietanie , dodać do margaryny posiekanej z mąką , zagnieść ciasto i wstawić do lodówki na 1 godzinę.

Masa kokosowa:
- 4 białka
- 25 dag cukru
- 20 dag wiórków kokosowych

Białka ubić na sztywno , wsypać cukier i dalej ubijać , aż cukier się rozpuści. Dodać wiórki kokosowe i wymieszać.

Ciasto podzielić na 4 części. Każdą z nich cienko rozwałkować na kształt prostokąta , posmarować 1/4 masy , zwinąć jak roladę i pokroić na ok. 1,5 cm krążki. Co prawda bardziej będą przypominały one kanciaste kupki ;-) , ale w czasie pieczenia ładnie urosną i wyrównają się. Układać na blaszce i piec ok. 30 minut w temp. 180-200 st.C.


Niebo

Pod taką właśnie nazwą kryje się bardzo smaczne ciasto. W jego skład wchodzą : dwa placki kruche , masa jabłkowa , krem orzechowy i polewa czekoladowa. Cóż więcej dodać - po prostu niebo… :-)

Ciasto:
- 30 dag mąki
- 20 dag masła lub margaryny
- 1/2 szkl. cukru pudru
- 3 żółtka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Suche składniki wymieszać , przesiać i posiekać z tłuszczem. Dodać żółtka i zagnieść ciasto. Podzielić na dwie części i upiec dwa jednakowe placki (u mnie 20x30 cm) w temp. 200 st.C. Czas pieczenia : ok. 15 minut , do lekkiego zrumienienia.
Należy uważać przy wyjmowaniu placków z formy , gdyż są bardzo kruche. Jeden z nich najlepiej zostawić w formie i tak dokończyć ciasto , a drugi , nawet jak trochę popęka przy przenoszeniu , to nic takiego - i tak będzie przykryty kremem ;-)

Masa jabłkowa:
- 75 dag jabłek
- ok. 1 szkl. cukru (do smaku)
- odrobina soku cytrynowego

Jabłka obrać , zetrzeć na tarce i rozgotować w niewielkiej ilości wody z dodatkiem soku cytrynowego. Następnie dodać cukier i gotować do momentu , aż woda odparuje , a masa zgęstnieje.
Ciepłą masę jabłkową rozsmarować na jednym placku i przykryć drugim.

Krem:
- 25 dag orzechów włoskich
- 1 szkl. mleka
- 1 kostka masła
- 20 dag cukru pudru

Orzechy zemleć , sparzyć gorącym mlekiem i wystudzić. Masło utrzeć z cukrem pudrem , dodając stopniowo orzechy.
Gotowy krem rozsmarować na cieście i wstawić do lodówki.

Polewa:
- 1/3 kostki margaryny
- 1 łyżka wody
- 1 czubata łyżka kakao
- 4 łyżki cukru

Wszystkie składniki polewy połączyć ze sobą i podgrzewać na małym ogniu do zagotowania. Przestudzić i polać wierzch ciasta.

Nadziewane paluszki

Ten przepis podaję specjalnie na życzenie pewnej Joli :-)
Przyznaję , że zrobienie ciasta francuskiego było dla mnie nie lada wyzwaniem , ale jakoś sobie z tym poradziłam
;-) Co prawda mogłam użyć gotowej mrożonki , bo chodziło głównie o pomysł na wykorzystanie ciasta , ale uparłam się , że zrobię je sama. No i zrobiłam - połowę zamroziłam , więc będę miała gotowe na później , do czegoś innego.
A jeśli chodzi o same paluszki (czy raczej paluchy , bo są dość duże) , to wyszły całkiem dobre , nawet moje dziecię zajadało się nimi :-)

P.S. Takie paluszki można również nadziewać mielonym , gotowanym mięsem , przyprawionym na ostro.

Ciasto francuskie (na ok. 600 g):
- 25 dag masła
- 25 dag mąki
- 150 ml wody
- szczypta soli

Z kostki masła odkroić 5 dag i pozostawić w temperaturze pokojowej na ok.30 minut , aby się ogrzało. Resztę masła schować z powrotem do lodówki. Mąkę przesiać do miski , dodać 5 dag masła i wodę , dokładnie wymieszać. Uformować kulę i wstawić na ok. 20 minut do lodówki. Następnie włożyć z powrotem do miski , na górze naciąć krzyżyk. Gdy wierzchołki nacięcia lekko się wygną , ciasto jest już gotowe do dalszego przerobu. Należy przykryć je folią i ustawić w ciepłym miejscu na ok. 20 minut , a potem rozwałkować na kształt kwadratu , na stolnicy posypanej mąką (najlepiej posypywać przez sitko). Następnie schłodzone masło pokroić w plastry o grubości ok. 1 cm. i ułożyć na środku ciasta tak , aby po założeniu jego boków do środka , powstała "koperta".
Złożone ciasto rozwałkować na wąski prostokąt (wałkując w jedną stronę). Z obu końców złożyć ok. 1/3 długości do środka. Ciasto odwrócić o 90 stopni i ponownie rozwałkować w formę wąskiego prostokąta i tak jak przedtem , złożyć końce do środka (od góry i od dołu). Teraz ciasto włożyć na co najmniej 15 minut do lodówki (ja chłodziłam dłużej - wyjmowałam wtedy , gdy miałam czas ;-) ) i powtarzać operację składania , wałkowania i chłodzenia jeszcze 2-3 razy (im więcej wałkowania , tym więcej warstw).

Nadzienie:
Podane proporcje składników są orientacyjne i można je sobie dowolnie modyfikować , według tego , co akurat mamy "pod ręką". Może to być po prostu mieszanka bakaliowa z przewagą rodzynek.

- po 5 dag jasnych i ciemnych rodzynek (dałam 10 dag jednego rodzaju)
- 5 dag orzechów laskowych (dodałam mieszankę różnych orzechów)
- 2 suszone figi (pominęłam)
- 2 suszone śliwki (dodałam kilka)
- 2,5 dag pestek pinii (pominęłam)
- 2,5 dag czekolady (kilka kostek)
- kandyzowana skórka pomarańczowa lub zapach (dałam to drugie)
- 1 łyżka tartej bułki (dałam starte biszkopty)
- 1 małe jajko
- 1 żółtko
- ok. 3 łyżki cukru do piany
- kilka łyżek cukru do posypania

Rodzynki skropić rumem lub tylko sparzyć gorącą wodą i dobrze odcedzić. Orzechy , suszone owoce i czekoladę niezbyt drobno posiekać. Wszystko razem wymieszać , dodać tartą bułkę , żółtko - wymieszać. Na koniec dodać pianę ubitą z 1 białka i 3 łyżek cukru.

Ciasto francuskie rozwałkować tak , aby osiągnęło wymiary 65x44 cm. Na 10 minut przykryć ściereczką. Następnie pokroić w paski o szerokości 5cm (65:5). Żółtko rozmieszać z odrobiną wody i posmarować brzegi pasków. Na każdą połowę paska rozłożyć ok.1 łyżkę nadzienia , przykryć drugą połową paska i mocno docisnąć brzegi. Nadziane paski zwijać w spiralę. Górną powierzchnię posmarować resztą żółtka i odstawić na 10-15 minut. Następnie paluszki ułożyć na blasze opłukanej zimną wodą. Piec ok. 25 minut w temp.200-220 st. C. Natychmiast po upieczeniu posypać cukrem (myślę , że równie dobrze można to zrobić jeszcze przed pieczeniem , ale tym razem trzymałam się przepisu).

Babka z majonezem


Jest bardzo prosta w wykonaniu , lekka i puszysta. Jedynym składnikiem różniącym tę babkę od zwykłego biszkoptu jest majonez. Kiedy pierwszy raz trafiłam na ten przepis , trochę się skrzywiłam , bo nie zwykłam dodawać majonezu do ciasta ;-) Jednak w końcu postanowiłam spróbować i nie zawiodłam się.

Składniki:
- 4 jaja
- 1 szkl. cukru
- 1/2 szkl. mąki pszennej
- 1/2 szkl. mąki ziemniaczanej
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 duże łyżki majonezu
- aromat śmietankowy

Jaja ubić z cukrem , następnie dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia , wymieszać. Na koniec dodać majonez i aromat. Piec ok.35 minut w temp.180 st. C. (piekłam w małej , wysokiej blaszce i zajęło mi to trochę więcej czasu - najlepiej sprawdzić patyczkiem , czy ciasto jest już upieczone).

Rożki niby-francuskie


Ten przepis mam już od dawien dawna , jeszcze z czasów “podstawówki” ;-)
Dlaczego rożki nazywają się “niby francuskie” ? Ano dlatego , że smakują podobnie jak te z ciasta francuskiego , ale robi się je o wiele prościej - ciasto wystarczy raz zagnieść , schłodzić , rozwałkować i upiec. W smaku też są podobne , ale bardziej… hmmm… jakby to powiedzieć… soczyste ;-)
I jeszcze jedno , proporcje do składników ciasta bardzo łatwo można sobie zmieniać i dostosować do własnych potrzeb - zasada jest jedna : wszystkiego po równo :-)



Składniki:
- 30 dag sera białego
- 30 dag masła lub margaryny
- 30 dag mąki
- powidła lub dżem
- cukier puder do posypania

Z mąki , masła i sera zagnieść ciasto , a następnie schłodzić w lodówce (3-4 godziny). Rozwałkować na grubość 3-5 mm i pokroić na kwadraty o boku ok. 10 cm. Na każdym z nich kłaść po pół łyżeczki powideł i składać po przekątnej , formując rożki. Piec 20-30 minut w temp. 220 st.C.

wtorek, 23 października 2007

Bułgarski chlebek zwany słonecznikiem

Przepis pochodzi ze strony naszej nie zastąpionej Dorotus76 “Moje wypieki”. Strony tej dodatkowo reklamować nie ma potrzeby , gdyż jestem pewna , że u wielu z Was właśnie ona znajduje się na pierwszym miejscu w kategorii “najlepsze blogi z przepisami na ciasta , desery i inne słodkości” :-)

Co się zaś tyczy samego przepisu… Chlebek zrobiłam z połowy składników (na jedną formę - jak dla mojej rodzinki to porcja w sam raz). Nie miałam świeżych drożdży , więc użyłam suszonych , a poza tym wszystko według receptury ;-)

Gotowy wypiek po prostu mnie zachwycił - mało słodki (jak ktoś lubi , oczywiście może sobie dodać więcej cukru) , w środku bardzo mięciutki , na wierzchu wspaniała , chrupiąca skórka (ale tylko zaraz po upieczeniu , potem troszkę zmiękła) , w sam raz na kolację ze szklaneczką mleka :-)

Zarówno oryginalny przepis , jak i cenne instrukcje poparte zdjęciami znajdują się tutaj.

Ja natomiast (dla ułatwienia zainteresowanym) podaję wersję ze zmniejszoną już o połowę porcją składników.


Składniki:
- 1/2 kg mąki (dodatkowo ok. 1 szkl. do podsypywania i wyrabiania)
- 2 małe jajka + 1 żółtko do posmarowania
- 1,5 łyżki octu winnego 6% lub 1 łyżka soku cytrynowego
- 1,5 łyżki oleju słonecznikowego
- 1,5 łyżki cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 szkl. letniego mleka
- 1/4 kostki masła
- 2 dag drożdży świeżych lub 1 op. suszonych (7 g)

Drożdże rozetrzeć z 1 łyżeczką cukru, odrobiną mąki i mleka. Odstawić do wyrośnięcia. Roztrzepać jajka, dodać sól, mleko, cukier i olej. Powoli dodawać mąkę, ocet i wyrośnięte drożdże. Wymieszać dokładnie wszystkie składniki. Ciasto wyłożyć na stół i wyrabiać, podsypując dodatkowo mąką. Wyrabiać tak długo, aż zacznie odstawać od rąk. Wyrobione ciasto uformować w kulę i włożyć do miski. Przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu, by urosło (ok. 1 godziny).
Kiedy ciasto podwoi swoją objętość , podzielić je na 2 części, a każdą z nich jeszcze na 4 (w sumie 8). Rozwałkować 4 części na placki cienkie jak naleśniki, wielkości talerza, podsypując maką, by się nie kleiły do stołu. Każdy placek posmarować roztopionym masłem. Złożyć 4 placki razem , zwinąć w rulonik i trochę rozciągnąć wzdłuż. To samo zrobić z pozostałymi czterema częściami ciasta. Powinniśmy otrzymać 2 ruloniki , które należy pociąć w trójkąty. Z końcówek ruloników zrobić małe kulki.
Formę (ok.30 cm średnicy) posmarować masłem, oprószyć bułka tartą, układać trójkąty ostrą częścią do środka. Małe kulki ułożyć na samym środku. Zostawić do wyrośnięcia na pół godziny. Następnie ciasto posmarować żółtkiem, posypać czarnuszką, słonecznikiem lub sezamem. Piec około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 200st.C.

Pawi ogon

Do tego ciasta przymierzałam się od dłuższego czasu…

W smaku przypomina trochę Ciasto wawelskie , ale jest bardziej finezyjne. Co za tym idzie , bardziej pracochłonne , ale efekt końcowy jest imponujący.

Przepis został zaczerpnięty ze strony Anety - autorce dziękuję :-)


Ciasto:
- 4 szkl. mąki
- 2/3 szkl. cukru pudru
- 1 jajko
- 2 żółtka
- 1 margaryna
- 1/2 szkl. kwaśnej śmietany
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 szkl. mielonych orzechów
- 1 słoik powideł śliwkowych

Mąkę przesiać na stolnicę, wsypać cukier puder i proszek do pieczenia, wymieszać, a następnie posiekać z margaryną. Dodać jajko, żółtka, śmietanę i zagnieść ciasto. Schłodzić w lodówce. Podzielić na 4 części. Jedną część rozwałkować i wyłożyć dużą blachę (u mnie: 23x33 cm). Piec 15-20 minut w 200 st C. Każdą z pozostałych części rozwałkować, posmarować powidłami, posypać orzechami i zwinąć w rolady o długości formy, w której pieczony był spód i też upiec.

Krem:
- 3 jajka
- 1 kostka masła
- 1 l mleka
- 1 szkl. cukru
- 2 opakowania cukru waniliowego
- 4 łyżki mąki pszennej
- 4 łyżki mąki ziemniaczanej

Dodatkowo:
- winogrona
- 2 galaretki o jednakowym smaku
- 1 paczka biszkoptów (ok.48 sztuk)
- polewa lub czekolada na wierzch

W jednej szklance mleka rozrobić mąkę i jajka (najlepiej mikserem). Resztę mleka zagotować z cukrem, wlać mleko z jajkami i mąką, ugotować budyń, wystudzić. Utrzeć masło dodając po łyżce budyniu ( ważne żeby masło i budyń miały mniej więcej tę samą temp.)

Na upieczony spód wyłożyć połowę kremu, ułożyć rolady. Między rolady ułożyć winogrona i zalać tężejącymi galaretkami, gdy zastygną, wyłożyć resztę kremu. Na wierzchu ułożyć biszkopty. Całość polać polewą czekoladową lub rozpuszczoną czekoladą.

Masa do wafli II


To wersja masy o smaku owocowym.

Wykonanie banalnie proste i szybkie. Równie szybko gotowe wafelki znikają z talerza ;-) . Smakuje jak krem śmietankowo - truskawkowy (w zależności od rodzaju użytej galaretki) :-)

Składniki:

- 1 szkl. cukru
- 1 szkl. śmietany
- 1 kostka margaryny lub masła
- 1 galaretka (u mnie truskawkowa)
- 1/2 szkl. mleka w proszku
- 1 paczka wafli (5 szt.)

Cukier, śmietanę i margarynę zagotować. Zestawić z ognia, wsypać galaretkę i dobrze wymieszać. Następnie lekko przestudzić i dodać mleko w proszku. Gdy masa trochę zgęstnieje (nie musi być zimna) przekładać wafle.

Można zrobić uboższą wersję (aczkolwiek również smaczną) , przygotowując masę jedynie ze śmietany , cukru i galaretki.


Sernik


Przypomniałam sobie o jednym z pierwszych ciast , które kiedykolwiek piekłam. Swego czasu , sernik ten dość często gościł na naszym stole (także świątecznym). I właśnie dzisiaj nadszedł czas , żeby odświeżyć ten przepis :-)

PRZEPIS:

Spód:
- 2 jaja
- 1/2 szkl. cukru
- 3/4 szkl. mąki
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżka kakao (lub mąki ziemniaczanej,jeśli ktoś woli jasne ciasto)
- 7 dag margaryny

Ubić pianę z białek, dodawać cukier i żółtka, ciągle ubijając. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i kakao, dodać do masy i wymieszać. Na końcu dodać rozpuszczoną margarynę. Wyłożyć do wyścielonej pergaminem tortownicy i piec ok.15 minut w temp.180-200st.C.

Masa serowa:
- 80 dag zmielonego białego sera
- 1,5 szkl. cukru
- 1 kostka margaryny
- 6 jaj (piana z białek)
- 6 łyżeczek mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- aromat rumowy (może być oczywiście inny)

Margarynę utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodając po jednym żółtku. Dodać pozostałe składniki (na końcu piana z białek) i dobrze wymieszać. Wyłożyć na upieczony spód i wszystko razem piec ok.1 godziny w temp. 180-200st.C.

Po wyłączeniu piekarnika można sernik zostawić w środku na jakiś czas - podobno wtedy nie opada (u mnie opadł, ale być może trzeba było dłużej poczekać ;-)

Ciasto z kremem jabłkowo-śmietanowym

Może nie prezentuje się ono zbyt okazale , ale jest naprawdę pyszne - delikatne , mięciutkie i nie za słodkie. Niestety , do jego wykonania potrzeba cierpliwości i trochę czasu , a to głównie dlatego , że każdy z pięciu placków należy upiec oddzielnie. Na dodatek placki są bardzo cienkie i trzeba ostrożnie się z nimi obchodzić. Jednak trud się opłaci , zapewniam :-)

Ciasto:
- 20 dag masła lub margaryny
- 20 dag cukru
- 1 cukier waniliowy
- 4 jaja
- 10 dag mąki
- 10 dag mąki kukurydzianej
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

Masło ogrzane do temp. pokojowej utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę, tak aby cukier zupełnie się rozpuścił. Wbijać po jednym jaju (również o temp. pokojowej) ciągle ubijając. Jeśli masa nam się trochę "zwarzy" - dodać nieco mąki i ubijać, aż będzie jednolita. Wymieszać obydwie mąki z proszkiem do pieczenia i przesiać na ciasto, wymieszać. Do wyścielonej pergaminem tortownicy nałożyć 1/5 ciasta i piec 10-15 minut w temp.200st.C. Następnie upiec pozostałe 4 placki, ostudzić.

Krem:
- 75 dag jabłek o wyrazistym smaku
- 5 dag cukru
- 25 dag gęstej kwaśnej śmietany
- sok z cytryny
- szczypta cynamonu

Obrane jabłka zetrzeć na tarce, wrzucić do garnka, dodać cukier i dolać odrobinę wody. Gotować do momentu, aż jabłka rozgotują się, a płyn wyparuje i powstanie dość gęsta masa.
Mocno schłodzoną śmietanę ubić na sztywno (w miarę możliwości, u mnie zgęstniała, ale nie aż tak). Nie należy też ubijać śmietany zbyt długo, bo zrobi się z niej masło. Następnie dodać ostudzone jabłka, cynamon i sok cytrynowy dla większego kontrastu smakowego, wymieszać. Gotowym kremem posmarować wcześniej upieczone placki, wierzch posypać cukrem pudrem.


Ciasto "Floryda"


To połączenie smaków pomarańczy i migdałów oraz delikatnego , kruchego ciasta , polanego na wierzchu lukrem , również pomarańczowym.

Taki zestaw bardzo mi odpowiada , czy komuś jeszcze…? ;-)

Ciasto:
- 2/3 kostki masła
- 1/2 szkl. cukru
- 1 cukier waniliowy
- 1 jajko
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2,25 szkl. mąki

Oprócz tego:
- 12 dag mielonych migdałów
- 3/4 szkl. cukru
- sok z 1 pomarańczy

Lukier:
- 1/2 szkl. cukru pudru
- ok.2 łyżek soku pomarańczowego

Wymieszać wszystkie składniki ciasta i zagnieść (jeśli bardzo się klei - dosypać mąki, ale tylko tyle, aby dało się formować). Rozwałkować na dwa placki po ok.1/2 cm grubości. Jeden z nich wyłożyć do blaszki (20x30 cm), posmarować masą migdałową (zmielone migdały wymieszać z cukrem i dolać tyle soku pomarańczowego, aby dało się rozsmarować), a następnie przykryć drugim plackiem i dobrze docisnąć na brzegach. Piec ok.30 minut w temp.180-200st.C. Jeszcze gorące ciasto posmarować lukrem (wymieszać cukier puder z sokiem pomarańczowym do uzyskania półpłynnej masy).

Uwagi:
Mogą być trudności z rozwałkowaniem ciasta, ale da się temu zaradzić - można je rozwałkować pomiędzy kawałkami folii (łatwiej je także potem przenosić) albo przed wałkowaniem schłodzić ciasto w lodówce.

Ciasto czekoladowo-pomarańczowe


Zrobiłam to ciasto głownie dlatego , żeby wykorzystać białka , które zostały mi jeszcze od poprzedniego wypieku ;-)

Przypomina trochę “Murzynka” (głównie z wyglądu) , ale jest nieco delikatniejsze i ma lekko pomarańczowy posmak - miałam nadzieję , że będzie bardziej wyczuwalny. Od siebie dodałam dla urozmaicenia dżem morelowy :-)


Składniki:

- 10 dag półsłodkiej czekolady
- 1 łyżka kakao
- 2 łyżki proszku do pieczenia
- 2 szkl. mąki
- 1/2 kostki masła
- 1 szkl. cukru
- 2/3 szkl. soku pomarańczowego
- 3 białka
- dżem morelowy (niekoniecznie)

Czekoladę roztopić na parze. Przesiać do miski mąkę, kakao i proszek do pieczenia. W drugiej misce utrzeć masło z cukrem. Do tego dodawać na zmianę suche składniki i sok pomarańczowy po 1/3 objętości każdego. Dodać roztopioną czekoladę, a następnie dokładnie wymieszać z ubitymi białkami. Ciasto wyłożyć do tortownicy (ok.26 cm) i piec 35-40 minut w temp. 180st.C. Ostudzone ciasto można posmarować lekko podgrzanym i przetartym przez sitko dżemem morelowym , a następnie oblać polewą czekoladową.

Polewa:
- 1/4 kostki masła
- 1 łyżka kakao
- 1/2 szkl. cukru
- 2 łyżki wody

Wszystkie składniki polewy rozpuścić w garnuszku i gotować kilka minut.


Bułeczki z serem

Ktoś kiedyś powiedział (napisał) , że wszystko , co z serem , musi być dobre ;-) W zupełności zgadzam się z tym stwierdzeniem , bo jak do tej pory , jeszcze nie trafiłam na serowy wypiek , który by mi nie smakował. Dzisiejsze bułeczki również nie są wyjątkiem od tej reguły :-)

Ciasto:

- 45 dag mąki

- 10 dag cukru

- 10 dag smalcu
- 2 jaja

- 1 szkl. ciepłego mleka

- 2,5 dag drożdży (użyłam 7 g suszonych)
- cukier waniliowy
- szczypta soli

Nadzienie:
- 30 dag białego sera
- 10 dag cukru
- 1 jajko (lub samo żółtko, w zależności od konsystencji sera)
- kilka kropli olejku waniliowego

Z drożdży, odrobiny cukru i mąki przygotować rozczyn i pozostawić do momentu, aż zacznie rosnąć. Pozostałe składniki ciasta wymieszać ze sobą, dodać rozczyn i dobrze wyrobić (jeśeli ciasto jest zbyt rzadkie i klejące - dodać trochę mąki). Następnie pozostawić do wyrośnięcia. W tym czasie przygotować masę serową mieszając ze sobą składniki nadzienia. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na kształt prostokąta, posmarować nadzieniem, a następnie zwinąć jak roladę i kroić na kwadratowe kawałki lub nieco węższe paski. Ponownie zostawić do wyrośnięcia, a następnie piec w temp.200st.C. ok.35 minut.

Uwagi:
Jeżeli używamy sera przypominającego konsystencją twarożek, wtedy lepiej jest dodać samo żółtko zamiast całego jajka, żeby masa nie była zbyt rzadka i nie wypływała podczas krojenia na kwadraty.
Przed pieczeniem bułeczki można posmarować rozmąconym jajkiem z odrobiną mleka.


Ciasto wawelskie

Wydaje mi się , że to ciasto jest dosyć popularne , ale jeżeli ktoś go jeszcze nie próbował - polecam :-)

Ten przepis należy do grona moich ulubionych , a moja rodzinka je wprost uwielbia. Zresztą jak można nie lubić takiego smakołyku - delikatne kruche ciasto , puszysty krem budyniowy , bakalie… Czy muszę dodawać coś jeszcze ? ;-)

Ciasto:

- 30 dag mąki
- 1 kostka margaryny
- 10 dag cukru pudru
- 4 żółtka
- 3 łyżki śmietany
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- cukier waniliowy lub olejek

Dodatkowo:
- 4 białka
- 2 łyżki cukru
- pół słoika dżemu
- ok.25 dag bakalii

Krem:
- 4 duże łyżki cukru pudru (można więcej jeśli ktoś lubi)
- 4 żółtka
- cukier waniliowy
- 2 łyżki mąki pszennej
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1/2 l mleka
- 1 kostka masła lub margaryny
- sok z cytryny

Mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, cukrem pudrem i cukrem waniliowym posiekać z margaryną. Dodać żółtka, śmietanę i zagnieść dość luźne ciasto. Podzielić na połowę i wyłożyć do 2 jednakowych, średniej wielkości blaszek. Wstawić na kilka minut do lodówki, żeby ciasto nieco stężało, a następnie posmarować je najpierw dżemem, a potem pianą ubitą z 4 białek i 2 łyżek cukru. Po wierzchu posypać lekko posiekanymi bakaliami. Piec ok.15-20 minut w temp. 200st.C.
Żółtka na krem utrzeć z cukrem pudrem i cukrem waniliowym, dodać mąkę pszenną i ziemniaczaną, wymieszać z 1 szkl. mleka. Drugą szklankę mleka zagotować, wlać żółtka z mąką i gotować do zgęstnienia, ciągle mieszając. Masło utrzeć na puszystą masę i dodawać porcjami ostudzony budyń. Na koniec dodać sok z cytryny. Placki przełożyć kremem i wstawić do lodówki.