poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Murzynek z wiśniami


Tak , tak... przypomniałam sobie o starym , dobrym , poczciwym "Murzynku", którego chyba wszyscy znają (ten przepis pochodzi jeszcze z czasów mojego dzieciństwa). Jednak żeby ciasto nie było takie "zwyczajne" , dodałam do niego wiśnie (a właściwie czereśnie , ale z wiśniami byłoby jeszcze lepsze - są bardziej wyraziste w smaku).


Składniki:
- 1 kostka margaryny
- 2 szkl. cukru
- 1/2 szkl. wody
- 3 płaskie łyżki kakao
- 4 jajka
- 2 szkl. mąki
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy
- wiśnie (u mnie ok. 1/2 kg)

Margarynę , wodę , cukier , kakao i cukier waniliowy zagotować w garnku. Chwilę gotować ciągle mieszając , aż cukier zupełnie się rozpuści. Zdjąć z ognia i przestudzić na tyle , żeby masa nie była gorąca. Z tego odlać pół szklanki na polewę. Do reszty masy dodać żółtka i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać pianę z białek , a następnie wydrylowane wiśnie. Wyłożyć do tortownicy lub formy posmarowanej tłuszczem i piec ok. 1 godziny w temp. 180 - 200 st.C. Ostudzone ciasto oblać wcześniej zachowaną polewą.

Uwagi:
Wiśnie przed dodaniem do ciasta posypałam mąką , żeby nie opadały na dno , a dodatkowo część z nich zostawiłam nie posypaną i poukładałam na wierzchu).

22 komentarze:

  1. Uwielbiam wiśnie, zwłaszcza w połączeniu z czekoladą/kakao. Też jakiś czas temu wpadłam na pomysł dodania ich do murzynka, pycha!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ciasto! Wyobrażam sobie smak tych czereśni w czekoladkowym murzynku! Musi być pycha ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia!
    Ja robię taki sam ...w tym roku jeszcze nie robiłam i chyba jedynie z mrożonymi teraz mi pozostało zrobić

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję :-)

    Widzę , że murzynek z dodatkiem wiśni też jest już dość popularny. A jeśli ktoś jeszcze nie próbował , to zachęcam :-)
    Margot , myślę , że równie dobrze mogą być wiśnie takie ze słoika - w wersji zimowej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. To było chyba najczęściej pieczone przeze mnie ciasto i zawsze coś tam dodawałam do środka. Wiśnie to świetny pomysł...tylko tu nie do zdobycia, niestety. Twój murzynek wygląda prześlicznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam kilka przepisów na murzynka, ale z wiśniami ani czereśniami jeszcze nie znałam. Natomiast jeśli dostaniemy śliwki od sąsiadki, to upiekę murzynka ze śliwkami właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewena , dziękuję :-) Może zamiast wiśni dodasz śliwki , tak , jak proponuje Edysia ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Evenko, boski murzynek! Boskie zdjecia!:)
    Ja kiedys probowałam zrobic z wiśniami,ale zakalec mi wyszedl buu :(
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki :-) Może za dużo dałaś tych wiśni ?

    OdpowiedzUsuń
  10. kuchnia_studentki12 sierpnia 2008 15:39

    śliczne ciacho ;) proste i efektowne

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie w sam raz dla studentki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. I ja tak mysle Evenko. Na pewno dałam za duzo wisni :(
    Na pewno sprobuje jeszcze raz je zrobic, bo Twoje tak cudnie wygląda... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój murzynek wygląda bardzo smacznie jak tylko dostanę jeszcze wiśnie, to go zrobię:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie połaczenie: czekolada + wiśnie. I jeszcze murzynek...

    OdpowiedzUsuń
  15. Świeże wiśnie już chyba się skończyły , ale można użyć odcedzonych z kompotu lub konfitury (w "Falach Renu" smakują one wybornie) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Upiekliśmy wczoraj. Dobre, ale wyszło w smaku bardziej wiśniowe niż murzynkowe. Może tak miało być;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie o to chodziło , ale jeżeli chcieliście bardziej murzynkowe niż wiśniowe , to trzeba było dać mniej wiśni (ilość owoców podałam "na oko") ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda smakowicie:) muszę przyznać, że sama opiekłam takie, coś niesamowitego:) Polecam wszystkim!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Z przepisu skorzystałam i jestem zadowolona :) Co prawda, wiśnie i tak opadły mi na dno, mimo obtoczenia w mące i są mało widoczne, ale smak rekompensuje w moim przypadku wygląd. Pyszne jest :) Dziękują za inspirację i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. WItam, mam pytanie na jakiej wielkosci forme podane sa skladniki? Chcialabym upiec na blaszce o wymiarach 38,5 x 27,4, czy powiekszac ilosc skladnikow proporcjonalnie? Prosze o pomoc, pozdrawiam ;) Aneta

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepis jest na dużą tortownicę (26-28 cm) lub blaszkę o podobnej wielkości.
    Na Twoją formę trzeba by było zrobić ok. 1,5 porcji.

    OdpowiedzUsuń
  22. Akurat jutro mam gosci tak wiec bardzo sie ciesze za szybka odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń