wtorek, 28 października 2008

Muffiny jabłkowo-dyniowe z kruszonką




Z okazji Festiwalu Dyni , który w tym roku przygotowała Bea , upiekłam takie oto muffiny - pomarańczowe od dyni , piernikowe od przypraw , wilgotne od jabłek i lekko chrupiące (ale tylko u góry) od kruszonki.

Przepis zaczerpnęłam z tej strony , chociaż swoją porcję zmniejszyłam o połowę , ponieważ miałam tylko 12 foremek ;-)




Składniki na 24 muffiny:
- 2½ szkl. mąki
- 2 szkl. cukru
- 2 łyżeczki przyprawy do pierników
- 1 łyżeczka sody
- 1/2 łyżeczki soli

- 1¼ szkl. puree z dyni
- 2 duże jajka
- 1/4 szkl. oleju
- 2 szkl. obranych i drobno pokrojonych jabłek (2 średnie jabłka)

W jednej misce wymieszać wszystkie suche składniki , a w drugiej mokre (oprócz jabłek). Połączyć zawartości obydwu misek , krótko wymieszać , wsypać jabłka i jeszcze raz wymieszać. Nakładać do muffinkowych foremek (do 3/4 wysokości) i posypywać kruszonką. Piec 30-35 minut w temp. 180 st.C.

Kruszonka:
- 1/4 szkl. cukru
- 2-3 łyżki mąki
- 2 łyżki masła
- ok. 1/4 łyżeczki cynamonu

Wszystko razem połączyć i rozetrzeć palcami (lub za pomocą dwóch noży).


10 komentarzy:

  1. Kazdzde muffiny wychodza Ci pieknie i napewno sa swietne w smaku. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Evenko, czy Ty czytasz mi w myślach ? ;)
    Mam chęć zrobić dyniowe muffiny i wlasnie sie zastanawiałam, z jakiego przepisu skorzystać. Planowałam wykorzystać przepis na marchewkowe, ale teraz mam już gotowy przepis od Ciebie :))
    Moze zrobię. Wyglądają przepysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no patrzcie... dynie nawet do mufinek mozna dodac;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Notme , dziękuję :-)
    W ogóle ostatnio u mnie dość muffinowo (jeszcze jeden przepis czeka na wstawienie) ;-)

    Majanko , niestety nie mam takich zdolności ;-) A przepis polecam :-)

    Iis , muffiny to jeszcze nic , wczoraj trafiłam na pewien przepis , który naprawdę mnie zaskoczył... Jeszcze się namyślam , czy z niego skorzystać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Evenko, sliczne! Tez ostatnio zrobilam, jedna z daktylami a drugie z suszona zurawina, pyyycha :)

    Dziekuje Ci za udzial w Festiwalu!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję :-)
    Mam jeszcze coś... Postaram się niedługo wstawić przepis.

    OdpowiedzUsuń
  7. Robiłam ostatnio podobne i użyłam Twojej kruszonki, ale jakoś mi nie wyszła. Ciasto było tłuste i nie kruszyło się. Czy tak powinno być? Czy powinnam wtedy dodać mąki? Szczerze mówiąc to była moja pierwsza kruszonka...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsze koty za płoty ;-) Tę kruszonkę robiłam trochę "na oko" (wpisałam tak , jak podawał przepis) , ale rzeczywiście , jeśli wyszła zbyt tłusta , to wystarczyło dosypać nieco mąki.
    A przy okazji , jeżeli chcesz , żeby kruszonka była mniej chrupiąca , zwykły cukier zastępujesz cukrem pudrem.
    P.S. Tak sobie teraz myślę , że może faktycznie trochę za mało w tym przepisie mąki , więc zaraz to poprawię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przymierzam się do zrobienia tych cudeniek, ale mam problem natury technicznej: jak uzyskać puree z dyni? Np: zetrzeć na tarce i podgrzewać w rondelku aż zmięknie?Czy przypali mi się i nic z tego nie będzie?Bardzo prosze o pomoc, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam , że nigdy sama jeszcze nie robiłam puree dyniowego (zawsze używałam z puszki), ale mniej więcej wiem jak się za to zabrać ;-) Dynię trzeba oczywiście najpierw obrać , wykroić pestki , a całą resztę najlepiej pokroić w kostkę i ugotować z odrobiną wody. Można też bez wody , ale wtedy trzeba to robić na parze (przynajmniej się nie przypali , ale możliwe , że dłużej będzie trwało). Ugotowaną dynię należy zmiksować na papkę.

    OdpowiedzUsuń