niedziela, 29 listopada 2009

Chleb na zakwasie z płatkami owsianymi


W ramach Weekendowej Piekarni upiekłam chleb na zakwasie z płatkami owsianymi według przepisu Zapbook.
Nie było tam mowy o tym , żeby ciasto podzielić na dwa bochenki , więc upiekłam jeden , ale nie dałam mu dobrze wyrosnąć , bo zaczął "uciekać" z miski podczas wyrastania i musiałam upiec go wcześniej. W rezultacie chleb wyszedł wilgotny i bardziej zwarty niż puszysty. Całkiem smaczny , jednak moja rodzinka nie była nim zachwycona ;-)


Składniki :
- 300 g mleka
- 150 g wody
- 200 g zakwasu
- 600 g mąki T 80 , ale może być np. pół na pół T 65 i T 55 albo tylko 65 (użyłam chlebowej)
- 50 g mąki żytniej jasnej
- 100 g płatkow owsianych
- 15 g soli
- 3 łyżki cukru , miodu albo melasy

Wszystkie składniki wymieszać i wyrobić w maszynie lub ręcznie.Ciasto musi być gładkie i nie klejące. Zostawić do wyrośnięcia na około 4 godziny.Odgazować , uformować bochenek , obtoczyć w mące i włożyć do koszyka do wyrastania ponownie na ok. 4 godziny. Nagrzać piekarnik do 210°C , na dole piekarnika postawić naczynie z wodą , naciąć chleb (można też spryskać go wodą i posypać płatkami owsianymi) , piec około 40 minut.

Uwagi:
T 65 = mąka chlebowa
T 80 = maka półrazowa
środa, 25 listopada 2009

Karpatka kremówkowa


Skąd taka nazwa ? Otóż w oryginale była to kremówka z ciastem francuskim , a ja zamieniłam je na ciasto ptysiowe , więc i nazwę też postanowiłam zmienić.
To ciasto dla wielbicieli mas budyniowych , a w tym przypadku masa stanowi jakieś 90% całego ciasta. Smakuje jak wykwintniejsza wersja tradycyjnego budyniu , bo z dodatkiem bitej śmietany , która nadaje masie delikatności. Smakosze będą się zachwycać , a sceptycy marudzić , że smakuje jak zwyczajny budyń. My lubimy tego typu desery , więc jak najbardziej zaliczamy się do tej pierwszej grupy :-)
Oryginalny przepis pochodzi z tego bloga.

Ciasto:
- 1 szkl. wody
- 1/2 kostki margaryny lub masła
- 5 jaj
- 1 szkl. mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wodę zagotować z tłuszczem , wsypać mąkę i mieszając podgrzewać , aż zrobi się jednolite i błyszczące ciasto. Lekko przestudzić , a następnie wbijać po 1 jajku , mieszając łyżką lub mikserem na małych obrotach. Na koniec dodać proszek do pieczenia. Ciasto podzielić na dwie części. Jedną część rozsmarować na natłuszczonej , średniej wielkości blasze (u mnie 23 x 33 cm) i piec ok. 30 minut w temp. 200 st.C. Następnie upiec drugi placek.

Krem:
- 1 i 1/2 litra mleka
- 150 g skrobi kukurydzianej (lub ziemniaczanej)
- 2-3 op. cukru waniliowego (razem ok. 27 g)
- 8 żółtek
- 200 g cukru
- 1 szkl. śmietanki kremówki
- 1 op. usztywniacza do śmietany (typu "śmietan-fix")

Żółtka ubić z cukrem na jasną , kremową masę. Dodać mąkę ziemniaczaną , 1 szklankę mleka i dobrze wymieszać. Resztę mleka (5 szklanek) zagotować z cukrem waniliowym. Kiedy już zacznie się gotować , powoli dodawać masę żółtkową i ciągle mieszając podgrzewać przez 1 minutę. Zestawić z ognia i ostudzić całkowicie.
Śmietankę ubić z usztywniaczem i wymieszać z ostudzoną masą budyniową. Wyłożyć na jeden placek umieszczony w blaszce i przykryć drugim plackiem. Lekko docisnąć i schłodzić. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.

Uwagi:
Zamiast ciasta ptysiowego można użyć gotowego francuskiego.

wtorek, 24 listopada 2009

Wietnamskie gofry kokosowe


Jako wielbicielka kokosu musiałam spróbować jak smakują gofry w takiej wersji. Nie dodaje się do nich wiórków kokosowych (choć i taki przepis wpadł mi w oko) , ale za to całą szklankę mleczka kokosowego. Nie jest ono jednak aż tak bardzo wyczuwalne , bo przeważa wanilia. Ogólnie gofry są całkiem smaczne , choć nie do końca spełniają moje oczekiwania. Bardziej przypominają placuszki w kształcie gofrów - przy wyjmowaniu z gofrownicy można je zwijać w rulon (są takie miękkie). Potem lekko twardnieją , ale nie należy spodziewać się , że będą chrupiące. Poza tym są dosyć słodkie , więc można ich już niczym nie smarować , czy posypywać cukrem pudrem. Dodam jeszcze tylko , że te gofry występują także w wersji zielonej.
P.S. Gdzieś mi się zapodział link do źródła przepisu , w każdym razie pochodzi on z anglojęzycznego bloga.

Składniki na ok. 8 gofrów:
- 1 szkl. mąki
- 7 łyżek cukru
- 1 i 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej
- 1/3 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 jajko (rozdzielone)
- 1 szkl. mleczka kokosowego
- 2 łyżki masła (roztopionego i ostudzonego)
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

W jednej misce wymieszać razem mąkę , cukier , mąkę ziemniaczaną , sól , sodę i proszek do pieczenia.
W drugiej misce wymieszać żółtko z mleczkiem kokosowym , masłem i wanilią. Wlać do suchych składników i lekko wymieszać (jak na muffiny). Masa powinna być dosyć gęsta. Ubić białko i delikatnie wymieszać a masą. Nalewać do rozgrzanej gofrownicy i piec ok. 5 minut. Studzić na kratce kuchennej.
Gofry na początku będą miękkie jak placuszki , potem troszkę stwardnieją , ale nie zrobią się chrupiące.
czwartek, 19 listopada 2009

Ciasto amerykańskie


A oto drugi ze wspomnianych wcześniej przepisów - na ciasto amerykańskie. Wiem , że znane jest także jako "wiewiórka" , ale ja pierwszy raz spotkałam się z tym ciastem pod nazwą "placek amerykański" , więc pozostałam przy tym (zmieniłam tylko jedno słowo , bo placek kojarzy mi się z cienkim wypiekiem). A swoją drogą podejrzewam , że Amerykanie nigdy nawet nie słyszeli o takim przepisie ;-) Za to , jak wynika z moich obserwacji , w Polsce jest on dosyć popularny , a zatem nie muszę chyba nikogo przekonywać , że to smaczne i mało skomplikowane ciasto :-)

Składniki:
- 3 jajka

- 2 szkl. mąki

- 1 szkl. cukru

- 3/4 szkl. oleju

- 1 łyżeczka cynamonu

- 1 łyżeczka kakao
- 1 łyżeczka sody

- 1/2 - 1 szkl. orzechów włoskich (grubo posiekanych)

- 1/2 szkl. rodzynek
- 4 jabłka


Jajka ubić z cukrem , dolewać stopniowo olej , ciągle ubijając. Wsypać mąkę wymieszaną z cynamonem , kakao i sodą , ubijać na małych obrotach , aż składniki dobrze się połączą. Wsypać orzechy , rodzynki oraz obrane i pokrojone w grubą kostkę jabłka , wymieszać. Przelać do natłuszczonej formy (u mnie 12 x 22 cm) i piec ok. 1 godziny w temp. 200 st.C.


poniedziałek, 16 listopada 2009

Ciastka migdałowe


Orzechowy Tydzień już się zakończył , a ja mam jeszcze dwa zaległe przepisy , których nie zdążyłam wrzucić na bloga. Jeden z nich to kruche ciasteczka z migdałami. W oryginale okrągłe i przekładane masą krówkową , a u mnie bez niczego , w kształcie listków - tak bardziej jesiennie. W sumie ciastka , jak ciastka , ale spodobało mi się to , że ciasta do ich przygotowania nie trzeba zagniatać (nie lubię oblepionych rąk ;-) Gorzej jednak z tym , że jest ono bardzo kruche i ciężko z niego wykrawać jakieś bardziej wymyślne kształty , dlatego proponuję pozostać przy okrągłych. A poza tym najlepiej ciasto rozwałkowywać pomiędzy kawałkami folii , bo inaczej będzie trudno.
Po upieczeniu ciasteczka są dosyć twarde i chrupiące , ale na drugi dzień miękną. Chyba , że ktoś chce zachować tę "chrupkość" , wtedy trzeba je przechowywać w szczelnym pojemniku. Przepis znaleziony na tym blogu.

Składniki:
- 2 szkl. mąki
- 1/2 łyżeczki soli
- 3/4 szkl. migdałów (przypieczonych i zmielonych)
- 1/2 kostki masła
- 1/3 szkl. cukru
- 1 jajko

Mąkę przesiać z solą , wymieszać z migdałami. Miękkie masło utrzeć z cukrem , dodać jajko i dalej ucierać. Dodać mąkę z migdałami i dokładnie wymieszać. Schłodzić w lodówce , aż będzie nadawało się do wałkowania (ok. 30 minut). Następnie rozwałkować (najlepiej pomiędzy kawałkami folii) na grubość ok. 3 mm i wykrawać ciasteczka (najłatwiej okrągłe , bo ciasto jest bardziej kruszące się niż elastyczne). Układać na natłuszczonej lub wyłożonej pergaminem blasze. Piec 15-18 minut w temp.180 st.C , aż brzegi ciastek zaczną się rumienić.

Uwagi:
Ciasteczka można przełożyć dżemem , masą krówkową lub czekoladą.
czwartek, 12 listopada 2009

Drożdżowa plecionka z orzechami


To taki przepis inspirowany kilkoma innymi. Najbardziej podoba mi się to (oprócz smaku oczywiście) , że ciasta nie trzeba długo wyrabiać , tak jak w przypadku tradycyjnych drożdżówek , tylko wystarczy wszystkie składniki dokładnie połączyć i wstawić na noc do lodówki. W tym czasie ciasto urośnie i stężeje (tuż po wymieszaniu jest mocno klejące). A na drugi dzień , w dowolnym czasie , można zabrać się do dalszej pracy , czyli formowania i pieczenia. Nadzienie można sobie dowolnie modyfikować , według własnych upodobań , ale należy pamiętać o tym , żeby nie było zbyt rzadkie , bo po przecięciu ciasta wypłynie. Smaczna i dość ciekawie wyglądająca plecionka , to moja druga propozycja do Orzechowego tygodnia.



Porcja na 2 plecionki:
- 2 i 1/2 szkl. mąki

- 1/2 kostki masła

- 1/2 łyżeczki soli

- 1 op. suszonych drożdży (7 g)

- 1/4 szkl. cukru
- 1/2 szkl.
ciepłego mleka
- 2 jajka


Drożdże rozpuścić w mleku , jajka wymieszać z cukrem i solą , masło rozpuścić i ostudzić. Wszystko razem wymieszać z mąką (ciasto będzie mocno klejące). Oczyścić brzegi miski zbierając ciasto "do kupy" , posypać po wierzchu mąką , przykryć miskę folią i wstawić na noc do lodówki.

Na drugi dzień schłodzone ciasto podzielić na dwie części. Każdą z nich krótko zagnieść i rozwałkować na dość cienki prostokąt , na blacie posypanym mąką. Każdy z prostokątów posmarować dżemem morelowym (nie za grubo) , posypać orzechami i cukrem.

Następnie zwinąć w rulon , przekroić po środku wzdłuż , ale nie do końca.

Powstałe dwa "paski" spleść ze sobą , a na końcu skleić.

Przenieść na blachę wyłożoną pergaminem i zostawić (przykryte) do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę lub do podwojenia objętości. Piec 20-30 minut w temp. 180 st.C.

Nadzienie:

- kilka łyżek dżemu morelowego
- ok. 1 i 1/2 szkl. posiekanych orzechów włoskich
- kilka łyżek cukru


Uwagi:

Nadzienie można zrobić wedle własnych upodobań i np. zamiast dżemem , ciasto można posmarować rozpuszczonym masłem i dodatkowo posypać cynamonem.


wtorek, 10 listopada 2009

Słodka pokusa


Pod tą intrygującą nazwą kryje się kruche ciasto kakaowo-migdałowe z nadzieniem orzechowo-morelowym. W oryginale paski na wierzchu są bardziej widoczne i ciasto jest niższe , ale prawdopodobnie było pieczone w większej formie (przepis , z którego skorzystałam nie był zbyt dokładny ;-) Jak podaje źródło , czyli książeczka "Poradnika domowego" , to oryginalna receptura z klasztoru w St. Gallen w Szwajcarii.
P.S. Orzechowy tydzień to jedna z moich ulubionych akcji kulinarnych , więc nie mogłam nie dołączyć się do wspólnego świętowania ;-)




Ciasto:

- 30 dag mąki
- 2 dag kakao
- 15 dag masła
- 15 dag cukru pudru
- 15 dag mielonych migdałów
- 4 żółtka + 1 jajo
- szczypta cynamonu
- skórka otarta z cytryny
- 4 łyżki śmietany
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Na stolnicę przesiać mąkę , cukier puder , proszek do pieczenia i kakao. Dodać skórkę z cytryny , mielone migdały , cynamon , śmietanę i pokrojone masło - wszystko razem dokładnie posiekać. Dodać żółtka , jajko i wyrobić na gładkie , lśniące ciasto (ja musiałam dosypać trochę mąki). Uformować kulę , zawinąć w folię i włożyć na kilka godzin do lodówki.

Nadzienie:
- 25 dag dżemu morelowego
- 10 dag posiekanych migdałów
- 15 dag posiekanych orzechów włoskich
- 5 dag rodzynek
- 2 łyżki koniaku (pominęłam)
- sok z cytryny (dałam 1 łyżkę)

Sparzone rodzynki zalać koniakiem , zostawić na kilka minut. Dżem utrzeć z sokiem cytrynowym , orzechami i migdałami , dodać rodzynki.
Schłodzone ciasto (ok. 3/4 całości) rozwałkować , wykleić nim tortownicę (u mnie 26 cm średnicy , ale może być większa), ponakłuwać widelcem i lekko podpiec (ja piekłam 10 minut w temp. 200 st.C). Gorące ciasto posmarować nadzieniem. Resztę ciasta rozwałkować , pokroić w paski i poukładać na nadzieniu (w kratkę). Posmarować rozbełtanym białkiem i piec około 40 minut.

poniedziałek, 2 listopada 2009

Crumb Cake


'Crumb cake' , czyli po prostu ciasto z kruszonką , to jedno z najpopularniejszych ciast w USA. Często w tego typu przepisach spotykałam się z podaną w składnikach zbyt dużą ilością sody i chociaż zazwyczaj dodawałam jej mniej , to i tak po upieczeniu bywało , że delikatnie szczypała w język. Tutaj tak nie jest , bo dodaje się zaledwie 1/4 łyżeczki , a ciasto i tak jest dobrze wyrośnięte. Co więcej , nieskomplikowane , dość szybkie do zrobienia i smaczne. Dodam jeszcze tylko , że wyścielenie formy pergaminem lub folią aluminiową jest niezbędne , bo inaczej ciasto nie będzie dało się wyjąć. Przepis pochodzi z tej strony.

Kruszonka:
- 1/3 szkl. cukru białego
- 1/3 szkl. cukru brązowego
- 3/4 łyżeczki cynamonu
- 1/8 łyżeczki soli
- 113 g masła
- 1 i 3/4 szkl. mąki

Cukry wymieszać z cynamonem , solą i rozpuszczonym masłem. Wsypać mąkę i mieszać , aż powstanie grudkowate ciasto. Pozostawić w temp. pokojowej na 10-15 minut.

Ciasto:
- 1 i 1/4 szkl. mąki
- 1/2 szkl. cukru
- 1/4 łyżeczki sody
- 1/4 łyżeczki soli
- 85 g masła
- 1 jajko + 1 żółtko
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1/3 szkl. maślanki

W misce wymieszać razem mąkę z cukrem , sodą i solą. Dodawać po kawałku miękkie , ale wciąż zimne masło i ucierać mikserem na wolnych obrotach (1-2 minuty) , aż masa będzie miała konsystencję piasku. Dodać jajko , żółtko , wanilię i maślankę , zwiększyć obroty miksera i ubijać około 1 minuty. Ciasto wyłożyć do kwadratowej formy (o boku 20 cm) wyłożonej pergaminem lub folią aluminiową łącznie z bokami (tak , żeby wystawało ponad formę), równo rozsmarować i posypać kruszonką. Piec w temp. 160 st.C przez 35-40 minut. Ciasto studzić w formie przynajmniej 30 minut , a następnie wyjąć , podnosząc za wystające brzegi pergaminu. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.