czwartek, 28 października 2010

Chleb kielecki


Bardzo zaciekawił mnie ten przepis na chleb kielecki z Weekendowej Piekarni po godzinach. Nigdy wcześniej nie piekłam niczego na ziemniaczano-maślankowym zaczynie i nie mogłam się doczekać , kiedy spróbuję efektu końcowego. A ten przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - chlebek okazał się fantastyczny ! Miał cienką skórkę , wilgotny , dosyć zwarty , ale sprężysty miąższ i cudowny smak. Zakochałam się w nim od pierwszego upieczenia ;-)

Składniki:
- 200 g ugotowanych ziemniaków, przeciśniętych przez praskę (zmielonych)
- 200 g mąki żytniej białej (lub średniej)
- 300 g białej pszennej mąki chlebowej wysokobiałkowej (np. Manitoby)
- 6 łyżek aktywnego żytniego zakwasu razowego , 130% hydracji
- 1 łyżka soli
- 200 g maślanki (zsiadłego mleka)

Ziemniaki wymieszać z maślanką i zakwasem. Zostawić szczelnie przykryte na 12 godzin w temperaturze pokojowej.
Następnie dodać obie mąki i sól , wyrobić gładkie, odrobinę lepkie ciasto (13 minut). Fermentacja trwa ok. 3 i 1/2 godziny, w czasie której ciasto należy złożyć dwukrotnie. Potem uformować owalny bochenek i umieścić go w koszu złączeniem do góry. Zostawić do wyrośnięcia na nieco ponad godzinę.
Przed wsunięciem bochenka do pieca, wierzch naciąć. Piec z parą 15 minut w 250 st.C, później kolejne 30 minut już bez pary , zmniejszając temperaturę do 200 st.C.

piątek, 22 października 2010

Bułeczki z miodem na maślance


Te bułeczki są po prostu cudowne ! Mięciutkie , pulchniutkie i wilgotne w środku. Mało tego , na drugi dzień wcale nie tracą wiele ze swojej świeżości i są równie smaczne jak w dniu pieczenia.
Przepis pochodzi z bloga Gosii99 , a dodam , że będzie więcej przepisów pochodzących z tego źródła , bo autorka już od jakiegoś czasu bardzo celnie trafia w mój gust ;-)


Składniki:
- 1 opakowanie suszonych drożdży
- 1/3 szklanki ciepłej wody
- 1 szklanka ciepłej maślanki
- 2 łyżki miodu
- 3 łyżki roztopionego masła
- 1 duże jajko
- 2 łyżeczki soli
- 4 do 4 i 1/2 szklanki mąki pszennej

Miód, drożdże i wodę wymieszać razem i odstawić na około 10 minut.
Do dużej miski wlać maślankę, masło, jajko, sól i rozpuszczone drożdże. Wsypać 1 i 1/2 szklanki mąki i całość dokładnie połączyć. Następnie powoli dosypywać resztę mąki do czasu, aż ciasto zacznie odchodzić od miski. Przełożyć na lekko oprószony mąką blat i wyrabiać przez 7 -10 minut, aż zrobi się gładkie i elastyczne. Uformować kulę i włożyć do natłuszczonej miski. Przykryć i odstawić na 1 i 1/2 godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Następnie ciasto podzielić na 18 (u mnie 14) części, z każdej formować owalną bułeczkę lub inny dowolny kształt i układać na natłuszczonej lub wyłożonej pergaminem blasze. Przykryć i ponownie odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut.
Przed pieczeniem bułeczki można posmarować jajkiem i posypać np. makiem. Piec w 190 st.C przez 15 -18 minut.


Nawet brzdącowi smakowały ;-)

piątek, 15 października 2010

Kokosowa drożdżówka z owocami

Ciasto drożdżowe z owocami zatopionymi w masie kokosowej ,
a to wszystko posypane kruszonką. Czy potrzeba coś jeszcze dodawać ? Dla mnie pycha ! Przepis znalazłam na
tej stronie , tylko dostosowałam go do wymiarów mojej blaszki i zmieniłam parę szczegółów.

Ciasto:
- 250 g mąki
- 1 łyżka cukru
- szczypta soli
- 15 g świeżych drożdży lub 1 i 1/2 łyżeczki suszonych
- ok. 1/3 szkl. letniego mleka
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 40 g masła

Mąkę przesiać do miski , w środku zrobić dołek , wlać mleko , wsypać cukier i pokruszone drożdże. Odstawić na 10-15 minut , aż drożdże zaczną bąbelkować. Następnie dodać sól , cukier waniliowy , rozpuszczone i ostudzone masło. Wyrobić gładkie , lśniące ciasto i od razu wyłożyć do natłuszczonej blaszki (23 x 33cm). Odstawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut.

Kruszonka:
- 100 g masła
- 150 g mąki
- 100 g cukru
- odrobina aromatu śmietankowego lub waniliowego

Masło posiekać (lub rozpuścić i wymieszać) z resztą składników.

Masa kokosowa:
- 100 g cukru
- 250 g śmietanki kremówki
- 4 żółtka
- 150 g wiórków kokosowych

Żółtka ubić z cukrem na jasną , kremową masę , wymieszać ze śmietanką i wiórkami kokosowymi.

Dodatkowo:
- 2 brzoskwinie
- 2 duże jabłka
- sok z cytryny

Jabłka obrać , usunąć gniazda nasienne , pokroić na kawałki i skropić sokiem z cytryny. Z brzoskwiń wyjąć pestki i również pokroić.

Na wyrośnięte ciasto wyłożyć masę kokosową , na niej ułożyć "szachownicę" z owoców , wierzch posypać kruszonką. Piec w temp. 180 st.C przez 45-50 minut.

Uwagi:
Można użyć dowolnych owoców: nektarynek , śliwek...


piątek, 8 października 2010

Bułki kubańskie (Cuban Bread)


Cuban bread jest chlebem tylko z nazwy i żeby nie wprowadzać nikogo w błąd , ja nazwałam go bułką. Od razu muszę dodać , że bardzo puszystą bułką. Te oryginalne (ze sklepu) są czasami tak napowietrzone , że aż puste w środku - nam to jednak nie przeszkadza , bo i tak je lubimy ;-) Natomiast domowy 'cuban bread' oczywiście różni się od sklepowego , ale też jest bardzo smaczny. Piekłam go już dwa razy - musiałam przecież zużyć cały zaczyn ;-) Pierwszy raz wyrastał w cieple , a drugi w lodówce i muszę przyznać , że ten "lodówkowy" jest smaczniejszy - ma bardziej wilgotne wnętrze. Przepis pochodzi z tej strony.


Zaczyn:
- 3/4 łyżeczki drożdży suszonych
- 1/3 szkl. ciepłej wody
- 1/3 szkl. mąki chlebowej

Dzień przed pieczeniem wymieszać wszystkie składniki zaczynu , zaczynając od rozpuszczenia drożdży w wodzie. Przykryć folią i wstawić do lodówki na 24 godziny.

Ciasto:
- 2 opakowania suszonych drożdży (4 i 1/2 łyżeczki)
- 1 łyżka cukru
- 1 i 1/2 szkl. ciepłej wody
- 3-4 łyżki smalcu lub tłuszczu roślinnego (typu "Planta"), o temp. pokojowej
- 1 łyżka soli
- 4-5 szkl. mąki chlebowej (lub zwykłej)
- 1/2 zaczynu

W dużej misce rozpuścić drożdże z cukrem i 3 łyżkami wody. Zostawić na 5-10 minut , aż mikstura zacznie bąbelkować , a następnie dodać tłuszcz , resztę wody i połowę zaczątka (resztę można przechowywać w lodówce przez kilka dni albo zamrozić). Wymieszać , dodać sól oraz stopniowo dosypywać mąkę (po jednej szklance). Powinno powstać na tyle gęste ciasto , żeby łatwo je było zagniatać rękoma. Wyłożyć na stolnicę i wyrabiać 6-8 minut , aż będzie gładkie i elastyczne (w razie potrzeby podsypywać mąką). Włożyć do naoliwionej miski , przykryć i zostawić w cieple do wyrośnięcia na ok. 45 minut - jeśli potrzeba dłużej (do podwojenia objętości).
Wyrośnięte ciasto uderzyć z góry w celu odgazowania , wyłożyć na stolnicę i podzielić na 3-4 równe części. Z każdej z nich uformować długą bułkę (jak bagietka), ułożyć na blasze w dużych odstępach (ja użyłam formy bagietkowej) , przykryć zwilżoną ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę w cieple lub na kilka godzin w chłodnym miejscu (może być lodówka , ale wtedy bułki raczej nie podwoją objętości i trzeba potrzymać je potem jeszcze jakiś czas w cieple).
Wzdłuż , po środku każdej wyrośniętej bułki położyć gruby , namoczony w wodzie sznurek (pominęłam to). Wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 180 st.C i piec ok. 30 minut. Bułki powinny pozostać dosyć blade i wydawać głuchy odgłos przy stukaniu palcami. Lekko ostudzić i usunąć sznurki - powstanie wtedy ozdobny rowek.

piątek, 1 października 2010

Ciastka brzoskwinie


Odkładałam zrobienie tych ciasteczek już od dawna. A one coraz bardziej kusiły swoim atrakcyjnym wyglądem. Aż w końcu "nadejszła" ta "wiekopomna chwila" i upiekłam je. I choć ograniczyłam się do połowy porcji , to i tak wykonanie zajęło mi dosyć dużo czasu. Jednak wcale nie żałuję , bo ciasteczka wyszły przepyszne ! Pierwszego dnia były lekko twardawe , ale już na drugi dzień , po leżakowaniu w zamkniętym pojemniku , zrobiły się cudownie mięciutkie. Mój m-żonek oczywiście wolałby , żeby nadzienie było z dżemem , ale takie też mu smakowało. W sumie to fajny pomysł , więc może następnym razem z niego skorzystam ;-) Przepis pochodzi z tego bloga.


Składniki:
- 4 jajka
- 250 ml oleju
- 250 g cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 500 g + 4 łyżki mąki

Jajka zmiksować z cukrem i wanilią. Dodać olej , a potem 4 łyżki mąki i proszek do pieczenia , dokładnie wymieszać. Masę odstawić na 1 godzinę (temp. pokojowa) , a następnie dodać 500 g mąki i wymieszać ręką lub drewnianą łyżką. Ciasto powinno być miękkie i może wydawać się zbyt klejące , ale w sumie nie powinno sprawić większych trudności podczas formowania. Gdyby jednak za bardzo kleiło się do rąk , można dosypać nieco mąki (tylko troszeczkę) albo natłuścić dłonie olejem. Ciasto nabierać łyżeczką i formować w dłoniach kuleczki wielkości niedużego orzecha włoskiego. Układać na dużej blasze wyłożonej pergaminem i piec w temp. 180 st.C przez 15-20 minut (ciastka NIE powinny się zarumienić).
Upieczone i ostudzone ciasteczka wydrążyć od spodu (najłatwiej "wwiercać się" łyżeczką). Okruszki zachować do nadzienia.

Nadzienie:
- 1 słoik "Nutelli"(lub gęstego dżemu , marmolady)
- okruszki z ciasteczek
- ew. zmielone orzechy włoskie (pominęłam)

Dodatkowo:
- 1 szkl. mleka
- czerwony i żółty barwnik spożywczy
- cukier

Nutellę wymieszać z okruszkami (dodawać stoniowo , żeby masa nie była zbyt gęsta) , napełniać otwory w ciasteczkach , a także rozsmarowywać cienko po brzegach. Sklejać po dwa ciasteczka tworząc brzoskwinkę.
Mleko wlać do dwóch małych miseczek - do jednej dodać 2 krople barwnika żółtego , a do drugiej czerwonego (jeśli wolicie intensywniejszy kolor , należy dodać więcej barwnika). Ciasteczka zanurzać kolejno w jednej i drugiej miseczce (należy to robić szybko , żeby ciastka nie nasiąkły) , a następnie obtaczać w cukrze. Układać na tacy do wyschnięcia , a potem przełożyć do szczelnie zamkniętego pojemnika.

Uwagi:
Z podanej porcji wychodzą 4 duże blachy pojedynczych ciasteczek. Ja robiłam z połowy porcji i wyszło mi 35 gotowych "brzoskwinek".