środa, 27 lutego 2013

Lekki torcik gotowany



Ten przepis to nieco zmieniona i odchudzona wersja torcika maślanego. Kiedyś bardzo go lubiłam, jednak z czasem wydał mi się on trochę zbyt... maślany. Postanowiłam więc dostosować recepturę do własnych potrzeb ;-) Zmniejszyłam ilość masła o połowę, a dodatkowo dodałam do masy galaretkę. W ten sposób torcik nabrał lekkości i wyrazistości smaku, a ja otrzymałam dokładnie to, o co mi chodziło. Rodzinka zgodnie orzekła, że ciasto pyszne :-)

sobota, 23 lutego 2013

Babka dyniowa z czekoladowym środkiem



Wypieki dyniowe zazwyczaj kojarzą się z jesienią, ale nie ma przecież przeciwwskazań, żeby piec je pod koniec zimy, czy o każdej innej porze roku. Pierwszy raz robiłam tę babkę faktycznie jesienią, ale zdjęcia kompletnie nie nadawały się do pokazania, więc zrobiłam powtórkę... a potem jeszcze jedną :-) Używałam dyni świeżej (znaczy świeżo ugotowanej - to jesienią), potem mrożonej, a mam jeszcze puree z dyni w słoiku na każdą porę roku ;-)

Babeczka wychodzi pyszna - wilgotna i aromatyczna, raczej ciężka niż puszysta. A do tego ładnie wygląda z tą czekoladową łatką w środku. Polecam :-)
piątek, 22 lutego 2013

Gadżety kuchenne od Tchibo.

W ramach współpracy z Tchibo otrzymałam kilka produktów do wypróbowania. Między innymi:


Mieszacz do ciasta. Bardzo przydatny podczas przygotowywania ciasta kruchego. 
Do tej pory używałam "łopatki" z jednym ostrzem.



Silikonowy cedzak. Zazwyczaj durszlaki zajmują dużo miejsca w szafce, ale nie ten, bo jest składany :-)


Silikonowe miarki. Nietłukące, wygodne i dosyć stabilne, pomimo, że wykonane z gumowatego tworzywa. Na obrzeżu jest zatopiony drut, który dodatkowo usztywnia kubki. W jednym miejscu jest przerwa i można zrobić "dzióbek" - przydatny podczas nalewania płynów.
Na mojej starej miarce już prawie wytarły się literki i cyferki, więc nowe będą jak znalazł ;-)


Pojemnik na cukier puder. Może nie jest to coś niezbędnego w kuchni, ale wygodnego - to pojemnik i sitko w jednym ;-)


I na koniec trzepaczka. Żeby nie było, że wszystko tylko chwalę... ;-)  Trzepaczka nie przypadła mi do gustu. Przede wszystkim jest zbyt duża i nieporęczna. Może do ubijania dużej ilości białek, czy śmietany lub przygotowania wielkiej miski ciasta naleśnikowego będzie dobra ;-) Ja wolałabym jednak żeby była mniejsza. Do większych ilości i tak używam miksera.

Powyższe produkty do kupienia w sklepach Tchibo. Pochodzą one z kolekcji "Słodki świat wypieków", w której można znaleźć jeszcze inne fajne produkty. Nie napisałam o wszystkich, jakie dostałam, bo czekają na przetestowanie ;-)
niedziela, 17 lutego 2013

Babka twarogowa z rodzynkami



Prosta i smaczna babeczka. Dosyć wilgotna, bardziej ciężka niż puszysta (wbrew pozorom). Moja była pieczona w większej formie niż powinna, stąd jej trochę mizerny wygląd ;-) Na święta raczej bym jej nie upiekła, ale do popołudniowej kawy lub herbaty będzie w sam raz :-)

wtorek, 12 lutego 2013

Churros (cynamonowe)



To już ostatnie chwile karnawału. Rzutem na taśmę wstawiam przepis na 'churros', czyli takie hiszpańskie paluszki z ciasta parzonego smażone na głębokim tłuszczu. 
Inspirowałam się przepisem Ewy Wachowicz, dodając jednak i zmieniając to i owo. To, co mi z tego wyszło było bardzo smaczne. Wprawdzie pierwszą partię trochę za krótko smażyłam i paluszki szybko zmiękły, ale już następne były pyszne i chrupiące.
poniedziałek, 11 lutego 2013

Pączki - 20 sztuk



Taką śmieszną nazwę wymyśliłam tym pączkom, bo nie miałam pomysłu jak je nazwać ;-) Bazowałam na moim najlepszym przepisie jaki posiadam, ale porcję podzieliłam na połowę i zmieniłam trochę proporcje, dlatego zdecydowałam się na podanie oddzielnego przepisu. 
Jeżeli macie jeszcze chęć na pyszne pączki (to już ostatnie dni karnawału, jakże krótkiego w tym roku), to zapraszam :-)
czwartek, 7 lutego 2013

Rogaliki drożdżowe z marmoladą



Nie każdy lubi pączki, czy też inne smażone słodkości. By jednak tłustoczwartkowej tradycji poniekąd stało się zadość, proponuję takie oto rogaliki. Drożdżowe, z marmoladą, lukrowane i bardzo puszyste, zupełnie jak pączki ! Tyle tylko, że pieczone i o innym kształcie. Oczywiście jak ktoś chce, to może zrobić "kulki", ja jednak mam słabość do rogalików ;-)
środa, 6 lutego 2013

Pieczone pączki dyniowe


To takie pączki w amerykańskim stylu. Właściwie to bardziej przypominają duże, miękkie ciastka ;-) Niemniej jednak bardzo smaczne - moje dzieci zajadały się nimi. Może to być  ciekawa alternatywa dla tych, którzy nie przepadają za typowymi pączkami.

Składniki:
- 2 szkl. mąki
- 1/2 szkl. brązowego cukru
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki sody
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 i 1/2 łyżeczki przyprawy korzennej do ciasta dyniowego*
- 1/2 szkl. puree dyniowego
- 2 jajka
- 1/4 szkl. mleka
- 1/4 kostki miękkiego masła lub margaryny

Mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę, sól i przyprawę wymieszać w misce. Dodać dynię, jajka, mleko i masło. Wszystko razem zmiksować na gładką masę. Gdyby ciasto było zbyt rzadkie (nie powinno spływać z łyżki), wtedy należy dosypać trochę mąki.
Gotowe ciasto nakładać łyżką do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie dużej gwiazdki. Wyciskać "gniazdka" o średnicy ok. 8 cm na natłuszczonej blasze. Powinno wyjść 12 sztuk.
Wstawić do nagrzanego do 190 st.C piekarnika i piec ok. 10 minut na złoty brąz. Po upieczeniu wystudzić na kratce kuchennej i polukrować (ja robię to zazwyczaj za pomocą pędzelka).

Lukier:
- 1/2 szkl. cukru pudru
- odrobina aromatu waniliowego
- 1 łyżka mleka

Wszystko razem wymieszać na gładki lukier. W razie potrzeby dolać odrobinę więcej mleka.

* Przyprawa do ciasta dyniowego przypomina przyprawę piernikową. W jej skład wchodzą: cynamon, imbir, gałka muszkatołowa i ziele angielskie.


 Źródło przepisu: Diana's Desserts.

Oponki serowe


To jeden z moich najstarszych, rodzinnych przepisów. W końcu doczekał się publikacji na blogu i sama nie wiem dlaczego dopiero teraz. I choć może moment wybrałam nie najlepszy (podobne przepisy pojawiały się ostatnio na blogach i pewnie macie ich już dość), to jednak zaryzykuję - a nuż ktoś się skusi ;-)
A oponki są naprawdę pyszne ! Najlepsze jeszcze ciepłe. Nawet nie wymagają posypywania cukrem pudrem, bo same w sobie są słodkie, więc można je jeść "prosto z patelni" :-)


Składniki:
- 300 g mąki
- 300 g twarogowego sera białego
- 2 jajka
- 1/3-1/2 szkl. cukru
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka oleju
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- szczypta soli
- 1 łyżeczka cukru waniliowego

Ser utrzeć z cukrem i masłem. Dodać resztę składników i zagnieść. Gdyby ciasto zbyt mocno kleiło się do rąk dosypać trochę mąki. Rozwałkować na grubość ok. pół centymetra i wykrawać kółka (np. szklanką), a w środku mniejsze kółeczka (np. kieliszkiem). Smażyć na głębokim tłuszczu z obu stron na rumiano.