sobota, 9 lutego 2008

Trufelki o smaku chałwy

 

Nie miałam w domu pasty tahini, więc trochę "oszukałam" przepis. Ziarna sezamu lekko uprażyłam na suchej patelni (trzeba uważać, żeby się nie przypaliły), ostudziłam i zmieliłam w blenderze. Wiedziałam, że muszę dodać czegoś jeszcze, żeby masa dała się formować (przy użyciu gotowej pasty nie ma tego problemu), no i dolałam śmietanki o smaku orzechowym. Dzięki niej trufelki dobrze się lepiły i wyszły jeszcze bardziej aromatyczne :-) Poniżej podaję przepis w oryginale, znaleziony tutaj.
wtorek, 5 lutego 2008

Muffiny bananowo-orzechowe



Kiedy trafiłam na ten przepis od razu wiedziałam, że to jest to, co lubię. A to dlatego, że jednym ze składników tychże muffinów jest jogurt, a jak już kiedyś pisałam (i moja teoria ciągle się potwierdza) - wszystko co z jogurtem, musi być dobre :-) Dopracowałam tylko jeden drobny szczegół, a mianowicie zmniejszyłam ilość proszku do pieczenia i teraz jest już idealnie :-)
poniedziałek, 4 lutego 2008

Amerykańskie La Pasionate



Pod taką właśnie nazwą znalazłam przepis na stronie Czarnej Oliwki i pomimo sprzecznych opinii na jego temat, postanowiłam go wypróbować. I co mi z tego wyszło ? - lekko gliniaste, odrobinę piernikowe, trochę kokosowe ciasto. Mnie osobiście nie zachwyciło smakiem, ale sądząc po komentarzach, są też i jego wielbiciele ;-)
sobota, 2 lutego 2008

Pączki berlińskie

 

Co prawda "tłusty czwartek" już za nami, ale pozostało jeszcze kilka dni karnawału. Tym razem proponuję przepis zwłaszcza dla tych, którzy mają odwieczny problem "do czego zużyć białka", bo zazwyczaj po zrobieniu pączków zostaje ich całkiem sporo. Otóż do wykonania tych pączków używa się całych jajek, więc ten kłopot mamy z głowy.
Poza tym, jak podaje źródło, z tego samego ciasta można też zrobić bułeczki albo zapleść w warkocz (tak jak chałkę) i upiec. Niektórzy nie przepadają za ciastkami smażonymi albo po prostu nie mogą jeść takich rzeczy, więc myślę, że to dla nich dobra alternatywa :-)