Przez cały rok nie piekłam żadnych bułeczek śniadaniowych, ani chleba. Teraz nadrabiam, chociaż trochę niemrawo, ale próbuję ;-) Dziś przedstawiam Wam przepis na włoski 'supermarket bread', pochodzący ze strony King Arthur Flour. Chlebek jest miękki, sprężysty i wilgotny - bardzo dobry. Najbardziej smakował mi bez niczego i z dżemem, ale z jakąś pastą, serkiem, czy delikatną wędliną też będzie pysznie :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bagietki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bagietki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 marca 2012
czwartek, 18 listopada 2010
Bagietki na zakwasie
Kolejny już przepis na bagietki, tym razem na zakwasie. Z chrupiącą skórką, miękkim i wilgotnym wnętrzem, o dosyć wyrazistym smaku. Niektórzy twierdzą, że to bagietki "jak z Paryża". Nie mam porównania, ale są bardzo smaczne :-)
środa, 3 listopada 2010
Bułki wrocławskie
Bułka wrocławska - ta nazwa przynajmniej niektórym z Was na pewno jest znana i kojarzona. Ja do tych osób nie należę, choć możliwe, że jadłam w dzieciństwie taką bułkę nawet o tym nie wiedząc (u nas w domu każda długa bułka zawsze była nazywana batonem). Nie wiem, czy jest to wersja zbliżona do oryginału, ale smaczna. Najlepsza oczywiście tuż po upieczeniu, a na drugi dzień można z niej zrobić np. tosty francuskie lub 'bread pudding', do którego przymierzam się już od bardzo dawna, tylko jakoś nigdy nie zostaje mi wystarczająca ilość bułki :-)
piątek, 8 października 2010
Bułki kubańskie (Cuban Bread)
Cuban bread jest chlebem tylko z nazwy i żeby nie wprowadzać nikogo w błąd, ja nazwałam go bułką. Od razu muszę dodać, że bardzo puszystą bułką. Te oryginalne (ze sklepu) są czasami tak napowietrzone, że aż puste w środku - nam to jednak nie przeszkadza, bo i tak je lubimy :-) Natomiast domowy 'cuban bread' oczywiście różni się od sklepowego, ale też jest bardzo smaczny. Piekłam go już dwa razy - musiałam przecież zużyć cały zaczyn ;-) Pierwszy raz wyrastał w cieple, a drugi w lodówce i muszę przyznać, że ten "lodówkowy" jest smaczniejszy - ma bardziej wilgotne wnętrze.
wtorek, 10 sierpnia 2010
Bagietki na maślance
To najprostsze, najszybsze i jedne z najlepszych bagietek jakie do tej pory piekłam. Mają chrupiącą skórkę i wilgotne wnętrze, które nawet na drugi dzień pozostaje sprężyste (a nie jak w wielu przypadkach, kruszące się). Z tego przepisu korzystałam już kilka razy i właściwie za każdym razem bagietki wychodziły inne, choć tylko z wyglądu. Raz były równe i gładkie, prawie bez śladu nacięć, a innym razem z wyraźnymi nacięciami i dosyć nierówne, albo wręcz "sękate" z mocnymi pęknięciami (to znaczy, że trochę za krótko wyrastały). Jednak zapewniam, że w każdym przypadku smakowały równie dobrze.
czwartek, 18 marca 2010
Bagietki chrupiące
Zachęcona wpisami na innych blogach postanowiłam też skorzystać z przepisu Liski na te "chrrrupiące bagietki". Moje wyszły troszkę blade, ale faktycznie chrupiące z wierzchu i mięciutkie, lekko wilgotne w środku, czyli takie jak lubię - pyszne ! Nawet m-żonek pochwalił (a bywa bardzo wybredny) i powiedział, że TAKIE mogę piec częściej ;-)
sobota, 9 maja 2009
Bagietki II
Bardzo dobry przepis znaleziony na tej stronie. Co prawda nie użyłam "mąki króla Artura", ale bagietki i tak wyszły iście królewskie ;-) Chrupiące na zewnątrz, mięciutkie i wilgotne w środku. Nawet na drugi dzień były smaczne i wciąż wilgotne, o sprężystym miąższu. Polecam!
wtorek, 20 maja 2008
Epi
To taka niezwykła bagietka, która swym kształtem przypomina kłos pszenicy albo sękaty kij, a czasem nawet koronę - zależnie od sposobu formowania i tego, co nam wyobraźnia podpowie. Do wykonania tej bagietki używa się kawałka przefermentowanego ciasta na bagietki francuskie (dobrze wpływa ono na smak i strukturę chlebków). Oczywiście nie trzeba dodatkowo piec bagietek francuskich, jeśli nie mamy tego w planach. Ja skorzystałam z przepisu na starter do Pain Polka i podzieliłam go na połowę (jedną część zamroziłam i będę miała gotowy zaczątek na następny raz). A jeśli chodzi o formowanie ciasta, to trochę kombinowałam i dosłownie w ostatniej chwili zmieniłam koncepcję (miała być na początku prostsza wersja) i nie do końca wyszło mi tak, jak planowałam. W każdym razie bagietki były naprawdę smaczne i miały wspaniale chrupiącą skórkę :-)
P.S. Epi najlepsze są, tak jak i większość pieczywa, bardzo świeże, więc jeśli nie mamy za bardzo z kim się nimi podzielić i z góry wiemy, że część zostanie na drugi dzień, to warto pozostawiony kawałek zamrozić - po rozmrożeniu będzie prawie tak samo dobry jak świeży, z tą tylko różnicą, że już niechrupiący.
wtorek, 19 lutego 2008
Bagietki francuskie
Co prawda nie wypiekam ostatnio żadnych słodkości, ale za to testuję nowe przepisy na pieczywo (z niedawno zakupionej książki). Dzisiaj proponuję bagietki francuskie. Sposób wykonania może nie należy do najprostszych (ciasto trzeba kilkakrotnie składać), ale nie jest też specjalnie trudny. Ja jednak popełniłam jeden błąd, który dostrzegłam dopiero wpisując przepis. Otóż składniki podane były zarówno w gramach jak i kubkach - skupiłam się na kubkach nie podejrzewając, że mogą być one mniejsze niż typowa szklanka (250 ml). Na szczęście bagietki i tak wyszły pyszne - chrupiące na zewnątrz i mięciutkie w środku :-) Podejrzewam, że zrobione ściśle według przepisu byłyby jeszcze bardziej puszyste i delikatne, ale o tym przekonam się dopiero następnym razem.
P.S. W przepisie podaję tylko w gramach, żeby nie "mieszać" tymi kubkami ;-)
poniedziałek, 22 października 2007
Chlebki zawijane
Chlebki te są podobne do bagietek, jednak przygotowuje się je inną techniką - ciasto zwija się jak rolady, a podczas pieczenia smaruje się wodą (lub spryskuje, tak jak ja to robiłam). Co prawda u mnie, po upieczeniu chlebków i przekrojeniu ich, nie było widać “zwoi” (a raczej powinny być widoczne), to i tak bardzo nam smakowały. Najlepsze oczywiście na świeżo, a jeśli coś zostanie na drugi dzień - można pokroić i usmażyć z nich francuskie tosty :-)
Bagietki
Subskrybuj:
Posty (Atom)



