poniedziałek, 11 stycznia 2010

Murzynek z kokosem


I znowu wszystko przez ten kokos , bo chociaż lubię tradycyjnego murzynka , to raczej bym się na niego w najbliższym czasie nie skusiła , ale , że z kokosem , to po prostu musiałam spróbować. Pomysł na niego podpatrzyłam na blogu Ilonkowo , jednak samo ciasto zrobiłam według własnego przepisu. Wiedziałam , że smak mnie nie zawiedzie , najwyżej wizualnie mogło być coś nie tak... No właśnie , jak zwykle nierówno podzieliłam ciasto (na górze dałam go mniej) , ale kto by się tym przejmował , ważne , że wyszło smaczne :-)


Ciasto:
- 1 kostka margaryny
- 2 szkl. cukru
- 1/2 szkl. wody
- 3 płaskie łyżki kakao
- 4 jajka (białka oddzielnie)
- 2 szkl. mąki
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- aromat waniliowy

Margarynę , wodę , cukier i kakao zagotować w garnku , do momentu , aż cukier się rozpuści. Z tego odlać 1/2 szkl. na polewę. Resztę lekko przestudzić i dodać żółtka , a następnie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i aromat. Na koniec dodać pianę z 4 białek , delikatnie wymieszać. Połowę ciasta wyłożyć do blaszki (u mnie 20 x 30 cm) wyłożonej pergaminem. Na tym rozłożyć łyżką , kupka przy kupce , masę kokosową. Na wierzch wylać resztę ciasta i równo rozsmarować. Piec około 50 minut w temp. 200 st.C. Jeszcze lekko ciepłe polać odlaną wcześniej polewą (ciasta nie trzeba wstawiać do lodówki , polewa i tak zastygnie).

Masa kokosowa:
- 4 białka
- 20 dag cukru
- 20 dag wiórków kokosowych
- ew. 1 łyżeczka soku z cytryny

Białka ubić , a następnie dodawać stopniowo cukier (i ew. sok cytrynowy) ciągle ubijając. Pianę wymieszać z wiórkami kokosowymi.

37 komentarzy:

  1. Czemu mnie nie dziwi ten kokosek? ;)))
    Pyszniasto wygląda ten murzynek,a dzięki kokoskowi jest taki elegancki i na pewno przepyszny:)

    Pozdrawiam Cię kokosowa Evenko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm może Ty powinnaś nazywać się Arabeska Kokosowa? :)
    e.

    OdpowiedzUsuń
  3. :-)) Jednak częściej używam wanilii niż kokosu ;-)

    Dziękuję za komentarze :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przychylam się w pełni do propozycji Eweliny - Arabeska Kokosowa pasowałoby jak ulał do Twojej kokosowej miłości. ;))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. o tak Arabeska Kokosowa , albo królowa
    a ciasto bardzo apetyczne

    OdpowiedzUsuń
  6. kto by się przejmował równością warstw? takie pyszności można jeść z zamkniętymi oczami i tylko sie delektować....

    OdpowiedzUsuń
  7. Uff, dotarłam do Ciebie! Murzynek bardzo elegancki :). Lubię kokos, więc pewnie przepis wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł,uwielbiam to ciasto ale robię je zawsze z serem i właśnie zamierzałam jutro zabrać się do pieczenia .wszystko kupiłam oprócz sera, ale kokos mam! więc zrobię z kokosem...już nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny przepis (i zdjęcia), na pewno skorzystam :-)
    Z innej beczki - http://www.allegro.pl/item880847937_pyszne_domowe_ciasta_dostawa_gratis.html To Twoja aukcja czy też znów kroś ukradł zdjęcia z Twojego i kilku innych blogów? :/

    Pozdrowienia - K.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba muszę przystopować z tym kokosem , bo mi bloga przechrzcicie ;-))

    Margot , królowa ? ;-))

    Malto , czyżby były jakieś trudności z dostaniem się na bloga ?

    Murzynka z serem też znam (pod nazwą Izaura) i kiedyś piekłam , ale dawno do tego przepisu nie wracałam i dlatego nie ma go na blogu ;-)

    K. , na Allegro nigdy niczego nie sprzedawałam (ani nie kupowałam), więc znowu kradną :/ Dziękuję za info.

    OdpowiedzUsuń
  11. Upiekłam, pyszne! pochłonięte w ekspresowym tempie, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. tak , tak -kokosowych wypieków

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie! Ja miałam za mało czasu by pobiegać po blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ślicznie się u Ciebie prezentuje ten Kokosowy Murzynek:) fajnie, że do mnie zajrzałaś:)) u Ciebie najwięcej czasu spędziłam na początku, zanim zdecydowałam założyć bloga:) super świetny blogasek!!!:] pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  15. Skorzystałam z przepisu... ciasto łatwiutkie w wykonaniu i PYSZNE..:-) wielkie dzięki za przepis...:-))

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam pytanie i byłabym wdzięczna za pilną odpowiedź :) Czy dobrze rozumiem że do tego przepisu potrzebnych jest 8 białek i 4 żółtka? dzięki za odp :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dokładnie tak. Do ciasta 4 białka (i żółtka) + 4 białka do masy kokosowej.

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja robie jeszcze krem budyniowy na pozostalych zoltkach-wykladam na przestudzony ,dekoruje polewa i dopiero jest Yummmy :)) Lubie to ciacho :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też fajnie , choć mi osobiście bardziej chodziło o zużycie zachowanych białek , więc nie miałam problemu z pozostałymi żółtkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. jestem pierwszy raz na tym blogu :) ale jest super.W odnosni do murzynka ja mam blache 25na 35 czy musze zwiekszyc skladniki? czy zrobic 20 na 30 w keksówce tak? wolalabym w wiekszej blaszce

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę , że można spróbować w większej blaszce bez zwiększania ilości składników , ale wtedy ciasto będzie cieńsze i trzeba je krócej piec. Albo zwiększyć porcję o połowę i wtedy powinno być dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  22. zrobilam o polowe wiecej skladnikow i wyszlo spoko pieklam 55min

    OdpowiedzUsuń
  23. czy ta blaszka w której pieczesz to keksówka???to w sumie wychodzi 4 całe jajka i 4 bialka tak to w sumie 8 jaj i zółtka przechowac na kiedy indziej? pozdrawiam i prosze o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja blaszka miała wymiary 20 x 30 cm. Można też użyć okrągłej formy o średnicy ok. 26 cm.
    Jajek rzeczywiście potrzeba 4 całe i 4 białka , dlatego najlepiej upiec to ciasto wtedy , gdy uzbiera się nam zapas białek , żeby nie zostały potem same żółtka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. czy piec z termoobiegiem te 200C bo ja nie uzywam termoobiegu ? to moze 180c bez? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. W przepisie nie ma mowy o termoobiegu i w ogóle go nie używam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. chyba blacha 15x15cm :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie zrobiłam! Ciasto wyszło pyszne i estetyczne! Super, dzięki :) Olga

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny przepis, godny polecenia!Ciasto pyszne i tak ładnie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  30. pyszny,testuje duzo przepisow arabeski

    OdpowiedzUsuń
  31. Evenko, to już trzecie przetestowane ciasto z Twojego bloga. Nieraz tak na szybko piekę murzynka, a ten z kokosem nie dosyć że ładnie wygląda to w dodatku jest pyszny.
    Ponieważ pieczone ciasta niekoniecznie zawsze ładnie mi rosną w piekarniku, proszę Ciebie o podpowiedż czy:
    1/Blaszkę powinno się wkładać do
    zimnego czy nagrzanego
    piekarnika?
    2/Po upieczeniu lepiej zaraz
    wyjąć foremkę, czy na trochę
    pozostawić w piekarniku?
    To takie banalne pytania ale może istotne dla ciasta.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  32. Cieszę się, że ciasto smakowało :-)

    A co do pytań.
    1. Blaszkę wkłada się zawsze do nagrzanego piekarnika (chyba, że w przepisie zaznaczono inaczej). Jedynym wyjątkiem od tej reguły i to tylko czasami jest ciasto drożdżowe (w niektórych przepisach wkłada się je do zimnego piekarnika).
    2. Na to pytanie nie ma jednej, dobrej odpowiedzi. Trzeba tak trochę na wyczucie. Niektóre ciasta mają tendencję do opadania i są podatne na zakalce. Takie ciasta lepiej potrzymać w piekarniku chwilę dłużej niż za krótko. Inne z kolei można wyjmować od razu, wręcz nawet trzeba, bo inaczej za bardzo się przypieką, czy przesuszą.
    Ja wiem, że za pierwszym razem trudno jest "wyczuć" dane ciasto, ale jedyne, co mogę poradzić, to zawsze używać patyczka. Jeżeli po wetknięciu w ciasto jest suchy, to znaczy, że ciasto można już wyjąć z piekarnika. Nie należy jednak wynosić ciasta od razu do zimnego pomieszczenia, ani nie stawiać na czymś zimnym. Najlepiej odstawić na kratkę kuchenną do przestygnięcia, a po 10-15 minutach wyjąć z formy (chyba, że przepis podaje inaczej).

    Pozdrawiam i życzę udanych wypieków :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo serdecznie dziekuję za podpowiedż. Jednak żle robiłam wkładając ciasto do zimnego piekarnika. Regulowałam tylko długość pieczenia, mając na uwadze mniej więcej czas jego rozgrzania się.Jakoś tak nie zastanawiałam się nad tym. Być może dlatego ciasta z reguły słabo mi rosną.
    Dziękuję i pozdrawiam.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń