Co prawda sezon jagodowy już się zakończył, ale myślę, że śmiało można wykorzystać tu inne owoce albo użyć mrożonych jagód. Ja osobiście dałam borówki amerykańskie - nie ma na nie specjalnego sezonu, a prawdziwe jagody są dla mnie nieosiągalne.
Jeśli chodzi o samo ciasto, to byłaby to zwyczajna drożdżówka z owocami, gdyby nie ta polewa. Dzięki niej ciasto lepiej smakuje i nie traci świeżości tak szybko, jak inne drożdżówki. Spodziewałam się, że będziemy jeść taką dużą porcję przez cały tydzień, więc część od razu zamroziłam, ale placek był tak dobry, że długo w zamrażalniku nie poleżał ;-)
Ciasto:
- 500 g mąki
- 30 g drożdży (dałam 3 łyżeczki suszonych)
- 1 szkl. letniego mleka
- 80 g cukru
- 80 g masła
- 1 jajko
- szczypta soli
Do obłożenia:
- 1 kg jagód (dałam ok. 600 g borówek amerykańskich)
- 1/2 szkl. mleka
- 1/ 2 szkl. słodkiej śmietanki
- 4 jajka
- 100 g cukru
- skórka starta z 1 cytryny ( pominęłam)
Kruszonka:
- 200 g mąki
- 100 g cukru
- 125 g masła
- 2 łyżeczki cynamonu (zastąpiłam olejkiem śmietankowym)
Drożdże rozpuścić w mleku i wlać do miski z przesianą mąką (wcześniej zrobić po środku wgłębienie). Posypać cukrem i zostawić do wyrośnięcia. Następnie dodać jajko, sól i dobrze wyrobić. Na koniec wlać rozpuszczone, ostudzone masło i ponownie wyrobić. Odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę (do podwojenia objętości).
Głęboką, dużą blachę (u mnie była trochę za mała - 23 x 33 cm) posmarować tłuszczem, wyłożyć ciastem, brzegi wyciągając w górę. Obłożyć jagodami, przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut do wyrośnięcia.
Mleko na polewę ubić ze śmietanką, jajkami, cukrem i ew. skórką z cytryny.
Składniki kruszonki wymieszać i zagnieść tak, aby powstały grudki.
Wyrośnięte ciasto drożdżowe ostrożnie polać polewą i posypać kruszonką. Piec 35-45 minut w temp. 200 st.C.
ale cudnie wygląda, już dostałam ślinotoku :)
OdpowiedzUsuńFajne ciasto. Owoce super pasują do ciast drożdżowych z kruszonką. Wygląda bardzo letnio :)
OdpowiedzUsuńsmakowitości- takie piękne te jagódki!
OdpowiedzUsuńpysznie wygląda, zapisuje:) za rok koniecznie do wyprobowania... chyba ze wczesniej zrobie z zamrozonymi... hm...
OdpowiedzUsuńwyglada nieziemsko!
OdpowiedzUsuńale przepieknie wyglada,taki gleboki fiolet jagod........ :):):)
OdpowiedzUsuńjak dobrze, że mam w zamrażalniku 2 woreczki jagód.. a w sklepach sa jeszcze borówki.
OdpowiedzUsuńTen kolor jaki bije od jagód jest obłedny.
OdpowiedzUsuńU mnie jagody jeszcze mozna dostać ;) jednak ja juz mam troszke zamrozone na zime
Ja kruszonce nigdy się nie oprę. A dodatkowo jagody i polewa, ciekawa jestem jak smakuje, czy to taki gęsty i klejący lukier, czy całkiem coś innego?
OdpowiedzUsuńWygląda apetycznie !
OdpowiedzUsuńNie piekłam jeszcze ciasta z jagodami - używałam ich tylko jako dodatku do kremu w torcie. Muszę wypróbować wersję pieczoną :)
Dziękuję za komentarze :-)
OdpowiedzUsuńKarolino , ta polewa właściwie wsiąka w ciasto i w kruszonkę , nie tworzy oddzielnej warstewki , więc trudno określić jak smakuje osobno , ale wszystko razem - pycha :-)
Eweko,ale kusisz tymi jagodami i puszystością placka!:D
OdpowiedzUsuńkuszenie ,kuszenie ,taka nazwa pasuje do tego ciasta :DDD
OdpowiedzUsuńa sezon na jagody jak najbardziej jeszcze jest ,ja mam z 3 litry w lodówce
:-))
OdpowiedzUsuńMargot , to ja niedoinformowana jestem , myślałam , że już po... ;-)
Jagody, smietanka, kruszonka... Mmmm, poezja!:)
OdpowiedzUsuńPiękny jagodowy placek i to w dodatku z kruszoneczką! Mniam:)))
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie ciasta, kojarzą mi się zawsze tak domowo i tak wakacyjnie:)
Buźka na dobry dzien :**
:-)
OdpowiedzUsuń