piątek, 3 września 2010

French-Style Dinner Rolls


Dawno nie było u mnie "nowych" bułek. Postanowiłam zatem wypróbować któryś z zachowanych przepisów. Wybór padł na bułeczki w stylu francuskim , znalezione na blogu Gosii99. Zazwyczaj do wypieków drożdżowych potrzebuję więcej mąki niż podaje przepis , tym razem jednak ciasto wyszło mocno za gęste. Dlatego też zwiększyłam ilość płynów w poniższej recepturze , ale tylko trochę (w praktyce dolewałam "na oko") , więc możliwe , że trzeba będzie jeszcze więcej dolać albo od razu na początku zmniejszyć ilość mąki o jakieś 100 g , a potem ewentualnie dosypać w razie potrzeby.
Mimo trudności bułeczki wyszły bardzo smaczne. Rzekłabym nawet , że jedne z lepszych , jakie do tej pory piekłam :-)

Składniki na 8-10 sztuk:
- 570 g mąki pszennej (na początek można dać 500 g , a potem ew. dosypać resztę)
- 1 i 1/2 łyżeczki soli
- 1 opakowanie suszonych drożdży (7 g)
- 3/4 szkl. ciepłej wody
- 1/2 szkl. letniego mleka
- 1 łyżeczka cukru

Mąkę przesiać i wymieszać z solą.
Drożdże rozpuścić w 1/4 szkl. wody wraz z cukrem i odstawić na 15 minut.
Do mąki dodać miksturę drożdżową i mleko. Zacząć wyrabiać, stopniowo dodając resztę wody. Całość wyrabiać około 10 minut. Ma powstać gładkie, miękkie i elastyczne ciasto (dolać jeszcze wody , jeśli wyjdzie zbyt gęste lub dosypać resztę mąki , jeśli za rzadkie). Miskę natrzeć odrobiną oliwy (lub oleju) przełożyć do niej ciasto, przykryć folią i odstawić na 2 godziny.
Po upływie tego czasu, ciasto wyjąć na oprószony mąką blat, podzielić na 8 -10 części i pozostawić na 5 minut. Następnie z każdej części uformować owalną bułeczkę. Wszystkie ułożyć na blaszce i odstawić na 30 minut do wyrośnięcia. Następnie drewnianym patyczkiem (rączką od łyżki lub kantem dłoni) w każdej bułeczce zrobić wgłębienie, przyciskając patyczek prawie do spodu (starając się przy tym, aby ciasto nie pękło ) i odstawić na kolejne 15 minut. Przed włożeniem do piekarnika bułeczki można z wierzchu lekko spryskać wodą. Piec przez około 20 -30 minut (w zależności od wielkości) w 180 st.C. Studzić na kratce.

17 komentarzy:

  1. Piekne!:)
    Sprawdzilam czy napewno wszystko w przepisie sie zgadza, ale nie znalazlam zadnego bledu. Moze rodzaj uztej maki?
    Dopisze do przepisu drobna poprawke, zeby nikt inny nie mial problemu;

    Ale przyznajce, ze sobie poradzialas i to jak ;) Wygladaja slicznie i to wglebienie... mi sie takie nie udalo heh:)'
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nigdy jakoś szczególnie nie przepadałam za pieczeniem bułeczek - zdecydowanie wolę piec chleby. Ale te wyglądają bardzo przyjemnie. ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uklony do ziemi za takie buleczki,mnie nie wychodza,w smaku ok ale zeby tak wyglądaly to trzeba mistrza...

    OdpowiedzUsuń
  4. takie buleczki to mistrzostwo swiata,podziwiam,sama nie potrafie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj jakie cudne! Te idealne kształty Przyprawiają mnie o zazdrość...

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają bardzo apetycznie, tylko masełkiem posmarować na to kawałek pomidorka i wcinać

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za komantarze :-)

    Gosiu , odnalazłam ten oryginalny przepis , na stronie , którą podałaś. Tam jest 3 i 1/2 kubka. Zważyłam ile u mnie mieści się tej mąki w kubku , bo każde źródło inaczej podaje. Wyszło 150 g , czyli w sumie powinno być 525 g.
    Myślę , że najlepiej będzie zacząć od 500 g i kierować się konsystencją ciasta - dolewać wody albo dosypywać mąki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam piec bułeczki! Śliczne są te Twoje i mają cudny przedziałek. Prawdziwe, idealne bułeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. osoiście rzadko piekę pieczywo. na to brak czasu, a że ten chleb oraz bułki, który kupuję, piecze zaprzyjaźniony piekarz, mam też pewnośc świeżości i smaku. wiem, to nie to samo. ale po prostu nie mam odwagi xd

    piękne te bułeczki. rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne! uwielbiam takie bułeczki:)Ślicznie Ci się udały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj są prześliczne. Dla mnie bułki to właśnie takie z dwoma "półdupkami". Muszę wypróbować ten przepis mimo, że do bułek nie mam ręki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj chyba najlepiej to tak na oko faktycznie:)
    Ja zawsze korzystam z kuchennego kalkulatora gdzie szklanka ma mniej wiecej 170g. Ale masz racje najlepiej zaczac od 500,a potem ewentualnie w gore:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie wyjęłam z piekarnika. Pycha!

    OdpowiedzUsuń