wtorek, 6 kwietnia 2010

Chlebek wiktoriański


Delikatny chleb mleczny , bułkopodobny , ale bardzo smaczny. Nie zachowuje zbyt długo świeżości , więc najlepszy jest w dniu wypieku. Trochę z nim przekombinowałam , bo chciałam upiec go następnego dnia rano i wstawiłam formę z ciastem do lodówki w nadziei , że będzie wolno rósł. Okazało się jednak , że wyrastanie zajęło mu niewiele więcej czasu , niż gdyby stał w cieple. A , że uparłam się upiec chleb i tak dopiero na drugi dzień , więc po prostu go zamroziłam. Przed pójściem spać przełożyłam formę z zamrażalnika do lodówki , a rano wystawiłam na stół , żeby bochenek się "rozprostował" i trochę jeszcze podrósł. I taką oto okrężną drogą powstał mój chlebek wiktoriański :-)
Przepis pochodzi z
chlebowej strony Mirabbelki.


Skladniki:
- 2 łyżeczki drożdży suszonych lub 15 g świeżych
- 1 łyżeczka cukru
- 300 ml mleka
- 500 g mąki pszennej typ 550
- 1 i 1/2 łyżeczki soli

Na glazurę:
1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka

Odlać 100 ml letniego mleka, rozmieszać z drożdżami, cukrem i łyżką mąki , odstawić na 5 minut. Resztę mleka rozmieszać z mąką i solą w dużej misce, dodać mieszaninę drożdżową i zagniatać ok. 10 minut. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Pozostawić w misce do wyrośnięcia , aż podwoi swoją objętość.
Wyjać z miski na blat posypany mąką , rozpłaszczyć i usunąć nadmiar gazów. Jeszcze raz odstawić na ok. 45 minut.
Dużą (25 cm) formę keksową wysmarować masłem. Z ciasta uformować wałek długości ok. 40 cm i szerokości 7 cm. Zaginając oba końce wałka po przeciwnych stronach, ułożyć z niego literę S (ja złożyłam wałek na połowę i skręciłam jak świderka).
Tak uformowany wałek włożyć do formy i przykryty odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. Powinien przyrosnąć tyle, aby lekko wystawał ponad brzegi keksówki. Powierzchnię chleba posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Piec w temperaturze 200°C ok. 45 minut , do uzyskania brązowej skórki. Wystudzić na kratce.

6 komentarzy:

  1. Ślicznie wygląda Twój chlebek Evenko:)
    Pyszności:)
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny.
    A ty nie chcialabys moze kiedys poprowadzic WP. Czekam na kontakt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach... znam ten chlebek. Jakiś czas temu znalazłam go na blogu Mirabbelki i muszę powiedzieć, że jest świetny. Mi w smaku przypominał słodką chałkę. Przepyszny :) Wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To był mój pierwszy chleb.
    Chleb, od którego zaczęła się moja przygoda z pieczeniem.
    Wtedy nie wyszedł tak, jak powinien... ale to nic.
    Warto go sobie przypomnieć.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piekny. Taki delikatny i lekki. Idealny na wiosenne śniadania...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za komentarze :-)
    Też w pierwszej chwili nasunęło mi się skojarzenie z chałką , choć chlebek nie jest słodki , ale konsystencję ma podobną. I też można go zapleść tak , jak chałkę ;-)

    OdpowiedzUsuń