czwartek, 26 marca 2009

Pieczarki



Kiedy pierwszy raz zobaczyłam te ciasteczka na blogu Andzi-35, od razu wiedziałam, że muszę je upiec. Może nie tyle dla samego smaku (nie przepadam za wypiekami piaskowymi), ale ze względu na ich oryginalny wygląd. Robi się je dosyć szybko i pomimo, że surowe ciasto jest bardzo miękkie, to łatwo daje się formować i nie klei do rąk. Jedyny problem miałam ze znalezieniem odpowiedniej butelki, bo najlepsza była by taka z gwintem o małej średnicy. Na szczęście przyszła mi wtedy na pomoc... solniczka :-) I tak oto powstały słodkie pieczarki, rozsypujące się w ustach. Dokonałam jednak pewnej zmiany i połowę mąki ziemniaczanej zastąpiłam pszenną oraz dodałam kilka kropli aromatu śmietankowego. W rezultacie otrzymałam całkiem smaczne ciasteczka, tylko koniecznie trzeba mieć do nich coś do popicia ;-) 




Składniki:

- 1 jajko

- 2 szklanki mąki ziemniaczanej (dałam 1 szkl. ziemniaczanej + 1 szkl. pszennej)

- 2 łyżki mąki pszennej

- 150 g margaryny

- 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej

- 4 czubate łyżki cukru pudru

- kilka kropli aromatu śmietankowego (dodałam od siebie)


- kakao


Potrzebna będzie jeszcze pusta, sucha butelka (ja użyłam solniczki ;-)


Miękką margarynę utrzeć z cukrem pudrem i ew. aromatem, wbić jajko i dalej ucierać na pulchną, jednolitą masę. Obydwie mąki razem z sodą, dodać do masy, dobrze wymieszać. Nabierać łyżką ciasto, formować w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego i układać na blasze wyścielonej pergaminem. Do małego pojemniczka wsypać kakao. Końcówkę butelki maczać w kakao i delikatnie wciskać w kulki z ciasta. Gotowe "pieczarki" piec ok. 15 minut w temp. 180 st.C.

 Przepis podała Krystyna9 na forum CinCin.

26 komentarzy:

  1. Faktycznie maja bardzo oryginalny wyglad :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja zapisałam sobie je i tez gdy tylko bede miala dostep do piekarnika upiekę :) kuszą kuszą

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne Ci wyszły!!!! Wyglądają jak prawdziwe:)))Pozdrawiam Cię gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  4. Evenko, Twoje pieczarki wyglądają po prostu fantastycznie! Sliczne, kształtne, jak prawdziwe pieczareczki!:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Od prawdziwych pieczarek nie roznia sie niczym z wygladu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. strasznie fajnie wyglądają
    te kruche ciasteczka
    i ja zamierzam je upiec
    odkąd zobaczyłam na forum przepis
    tylko jakoś nie mogę się za to zabrac ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak pierwszy raz spojrzałam na zdjęcie, myślałam że to prawdziwe pieczarki i że pomyliłaś swoje blogi, zamiast wstawić je na dodatku kulinarnym wstawiłaś tutaj. Wyglądają super, na pewno zrobię je na urodziny córki
    Pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie fajne! Ja mam spaghetti a Ty pieczarki :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. też je robiłam :) może nie są najsmaczniejszymi ciastkami pod słońcem ale efekt był powalający ;D
    Głownie u teściowej, która tak się nabrała, że są prawdziwe, że chciała je do sosu dodać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Aj, evenko! Do złudzenia przypominają żywe pieczarki. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję i cieszę się , że Wam się podobają :-) Pracy przy nich niewiele , a efekt ciekawy. Rzeczywiście można w pierwszej chwili kogoś oszukać , mówiąc , że to prawdziwe pieczarki ;-))

    OdpowiedzUsuń
  12. na poczatku myslałam ze to prawdziwe pieczarki. koniecznie musze jej zrobic bo sa takie inne z wygladu
    tensmak.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Super Ci wyszły te pieczarki! Od dawna na nie choruję, tylko czasu brak:( Wykorzystam Evenko Twój pomysł z mąką pszenną i olejkiem śmietanowym. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. O rany! A ja zajrzałam bo myslałam, ze to niemożliwe, bo pieczarki byś dała na nie-słodkim blogu! Haha, jak prawdziwe, w życiu bym nie powiedziała, ze to ciastka!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ania NaMiotle26 marca 2009 18:37

    Fajne te pieczary :) Zupełnie jak "żywe" !

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyszły wspaniałe! Też o nich myślę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. no wlasnie, nawet dla samego wygladu warto je robic:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajne! Wyglądają jak prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. też mi wpadły w oko i niedługo mam zamiar je upiec :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po raz kolejny widze te pieczarki-ciasteczka.FAJNE:)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam pytanie ile około sztuk wychodzi z podanej ilości składników?

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj , nie pamiętam... Wydaje mi się , że jakieś 20-25 sztuk.

    OdpowiedzUsuń
  23. Może i ładne i efektowne...ale nie warto je robic. Efekt jest, ale smak do niczego. Poprostu niesmaczne. Kruche, sypiące się o dużym posmaku sody /dałam tyle ile w przepisie podano/
    NIE POLECAM.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciasteczka są rzeczywiście bardzo "sypkie" (te z oryginalnego przepisu jeszcze bardziej niż w mojej wersji), ale pisałam o tym we wstępie , więc nie powinno być niespodzianki. A co do sody... u mnie nie była ona wyczuwalna.

    OdpowiedzUsuń
  25. az palą od sody!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń