piątek, 5 czerwca 2009

Bułki ałtajskie


Znowu udało mi się dołączyć do grona weekendowych piekarzy. Zdecydowałam się na upieczenie zawijanych bułeczek Mariany , na które przepis podała Tatter - gospodyni 34. Weekendowej Piekarni. Miałam tylko mały problem z konsystencją ciasta - było wręcz rzadkie i musiałam dosyć mocno podsypywać mąką , która swoją drogą do najlepszych gatunkowo nie należy , ale bułeczki wyszły bardzo smaczne , pomimo burego wyglądu ;-)




Składniki:
- 100 g dojrzałego białego zakwasu pszennego* (100% hydracji)
- 450 g mąki
- 5 g świeżych drożdży (org. 7.5 g x 2 = 15 g) - dałam 1/2 łyżeczki suszonych
- 1 łyżeczka soli
- 12 g cukru
- 10 g masla
- 350 g wody (u mnie to było zdecydowanie za dużo)

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, następnie zagnieść elastyczne, nieco lepkie ciasto (moje było wręcz rzadkie , więc dosypałam mąki). Zostawić do wyrośnięcia na 3 godziny, składając ciasto w tym czasie dwukrotnie. Wyrośnięte odgazować i podzielić na kawałki (u mnie 6). Z każdej części uformować kulę i zostawić na kolejne 10 minut. Następnie rozwałkować na cienkie placki o owalnym kształcie i zwinąć je w rulon, ułożyć na blasze łączeniem do dołu. Zostawić do ponownego wyrośnięcia. Gdy prawie podwoją objętość , wstawić do pieca rozgrzanego do 240 st.C i piec z parą 10 minut , następnie obniżyć temperaturę do 220 st.C i dopiekać jeszcze 10-15 minut. Wystudzić na kratce.

* Zakwas pszenny przygotowałam dzień wcześniej z 2 łyżek zakwasu żytniego wymieszanego z 50 g mąki pszennej i 50 g wody.

11 komentarzy:

  1. wg mnie bardzo ladnie wygladaja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. mi się tam te Twoje bułeczki podobają!

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądają tak smakowicie, że chętnie bym wypróbowała, ale jeszcze mam opory przed zrobieniem zakwasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie wyglądają:) Tez mam zamiar je zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Wam :-)
    One naprawdę są bardzo dobre i gdybym nie widziała oryginału , to nie marudziłabym też na temat ich wyglądu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. One sa bardzo urodziwe, nie wiem co od nich chcesz?
    Ja piekę jutro, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kass , bo wyglądają jak małe chlebki , a nie jak bułki ;-) W każdym razie ich smak wynagradza wszystko :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobają mi się te bułeczki Evenko! :)) Są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki Majanko , Ty zawsze potrafisz podnieść na duchu :-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Evenka, ładne są - marudzisz :D
    Bo one są takie małe bułki -chlebki ,czyli wyszły tak jak trzeba
    Też się zgadzam ,że te bułki smakują rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  11. No marudzę , marudzę , ale miałam nadzieję , że wyjdą choć podobne do Twoich ;-)

    OdpowiedzUsuń