środa, 31 grudnia 2008

Szczęśliwego Nowego Roku !


Nocne bułeczki



Poszukiwałam właśnie takich bułeczek, które mogłabym zrobić na śniadanie i to bez wstawania o nieludzko wczesnej porze. Idealny przepis znalazłam na blogu Atiny. Ciasto zagniata się dzień wcześniej wieczorem, tak, że na rano pozostaje już tylko formowanie, powtórne wyrastanie i pieczenie. Bułeczki są pyszne, a do tego jeszcze można je sobie ciekawie zapleść :-)

poniedziałek, 29 grudnia 2008

Tortille pszenne

 

Co prawda tortille najczęściej robi się z mąki kukurydzianej, jednak tym razem proponuję przepis w wersji pszennej. Można je podawać z nadzieniem mięsnym, warzywnym, do sałatek lub jako samodzielną przekąskę (np. maczane w gęstym sosie). Ja swoje celowo dłużej podpiekłam, żeby bardziej przypominały chipsy i można je było pochrupać :-) Przepis pochodzi z mojej niezawodnej książki "chlebowej".
poniedziałek, 8 grudnia 2008

Chlebki pitta



Pitty pochodzą z Turcji, ale zdobyły sobie popularność już niemalże na całym świecie. Mięciutkie, płaskie chlebki z charakterystyczną kieszonką w środku, doskonale nadają się do nadziewania warzywami, sałatkami lub mięsem. U mnie co prawda nie były one nadziewane, ale doskonale smakowały z sałatką gyros, którą również polecam :-)

P.S. Chlebki pitta nie muszą być zarumienione. U mnie część z nich była rumiana, a część zupełnie biała, dlatego, że piekłam je jednocześnie na dwóch poziomach w piekarniku, który grzeje tylko od dołu.

środa, 3 grudnia 2008

Piernik



Co prawda w nazwie piernik ten miał jeszcze dopisek "świąteczny", ale ja nie upiekłabym go na święta, więc zrezygnowałam z pełnej nazwy. To już drugi z kolei przepis, który nie przypadł mi do gustu. Jak dla mnie piernik wyszedł po prostu zbyt suchy, ale tak naprawdę nigdy nie piekłam typowego piernika, więc może one takie mają być...
Przepis znalazłam na opakowaniu przyprawy piernikowej Kamisa, ale widziałam go również w innych źródłach, więc możliwe, że ma on jednak wielu zwolenników.

sobota, 29 listopada 2008

Banana-Cranberry Spice Muffins



Z okazji Weekendu korzennego postanowiłam wypróbować taki oto przepis na muffiny. Wcale nie spodziewałam się, że będą zachwycały smakiem, bo to wersja trochę dietetyczna, no i rzeczywiście wyszły przeciętne (jak na mój gust oczywiście), ale przynajmniej dosyć zdrowe, więc może komuś przypadną do gustu.
piątek, 21 listopada 2008

Chleb casereccio



Znowu nazbierało mi się kilka przepisów do wstawienia, tylko jakiś leń mnie dopadł i nie mogę się zebrać, żeby je tu zamieścić. Jednym z nich jest właśnie chleb Casereccio, który wypatrzyłam na blogu Eli z My best food. Ogólnie chleby bez zakwasu nie należą do moich ulubionych i chyba wolę zamiast nich upiec po prostu bułeczki, ale od czasu do czasu wypróbowuję nowe przepisy, tak na odmianę od mojego codziennego zakwasowca. Jednak tym razem przepis naprawdę przypadł mi do gustu i wiem, że będę do niego wracała. Czym różni się od pozostałych tego typu chlebów ? Ano przede wszystkim tym, że dość długo wyrasta, a to ma bardzo pozytywny wpływ na strukturę chleba. Poza tym zachowuje świeżość nawet kilka dni, co w przypadku chlebów "bułkowatych" jest rzadkością :-)

niedziela, 16 listopada 2008

Ciasto migdałowo-pistacjowe



Na zakończenie "Orzechowego tygodnia" upiekłam jeszcze takie oto ciasto. W oryginale było ono dosłownie seledynowe w środku, a moje wyszło takie jak widać (może dlatego, że nie chciało mi się "obierać" wszystkich migdałów), ale w smaku bardzo dobre - orzechowe i wilgotne, zdecydowanie w naszym guście.

sobota, 15 listopada 2008

Rolada "bananowe oczko"



Niedawno uświadomiłam sobie, że już dawno nie piekłam żadnego ciasta z kremem i pomyślałam, że czas to nadrobić. Ten przepis wycięłam z jakiejś gazety jeszcze w czasach szkolnych i właściwie nigdy wcześniej z niego nie skorzystałam. Na zdjęciu rolada wyglądała bardzo ciekawie i zachęcająco, więc nie zwlekając już ani chwili dłużej, postanowiłam wziąć się do roboty. Wyszła bardzo smaczna - dwie warstwy delikatnego biszkoptu kakaowego, w środku banany otoczone kremem orzechowym, a całość oblana polewą czekoladową.

piątek, 14 listopada 2008

Pecan Tarts



To wersja mini, popularnego w USA 'Pecan pie'. Spód i boki formy do niego wykleja się cienkim, kruchym ciastem, posypuje grubo pokrojonymi orzechami pekan, a całość zalewa się karmelowo - waniliową masą. U mnie wyszła ona jaśniejsza i trochę delikatniejsza niż w oryginale, ponieważ użyłam jasnego, brązowego cukru zamiast ciemnego.
czwartek, 13 listopada 2008

Keks serowy



W tym keksie serowym tak naprawdę nie wyczuwa się sera, ale dzięki niemu ciasto jest wilgotne i puszyste. Zawsze najbardziej lubiłam typowe zwarte "cegiełki", jednak taki efekt rzadko udawało mi się uzyskać, gdyż moje keksy często wychodziły za suche lub zbyt puszyste. Z tym nie ma podobnych problemów - jest idealny pod każdym względem. I nawet nie trzeba specjalnie długo ubijać ciasta, jak w przypadku tradycyjnych keksów.
środa, 12 listopada 2008

Pain Aux Noix



Jest to francuski chleb razowy wzbogacony masłem i mlekiem, a w środku wypełniony orzechami włoskimi. Przyznaję, że nie jestem wielbicielką razowców, ale dzięki orzechom ten chlebek nabiera zupełnie innego wyrazu. Podobno najlepiej smakuje z serem :-)

Ciasteczka z masłem orzechowym (Peanut Butter Cookies)



Kiedyś bardzo lubiłam masło orzechowe, tylko ostatnio jakoś zalegało na półce i nie było na niego amatorów. Pomyślałam sobie, że w ciasteczkach smakowałoby ono zupełnie inaczej i byłby to dobry pomysł na jego zużycie. Piekłam już Peanut butter bread, bułeczki, za to ciastka zrobiłam po raz pierwszy. Wyszły całkiem smaczne, a najlepsze tuż po upieczeniu - pachnące i chrupiące.
poniedziałek, 10 listopada 2008

Rogale marcińskie



Podawałam już przepis na Rogale (niby) marcińskie, a teraz przyszedł czas na tę bardziej skomplikowaną wersję. Mam tu na myśli przede wszystkim przygotowywanie ciasta, które zajmuje dużo czasu, bo nadzienie właściwie pozostawiłam bez zmian (z tamtego przepisu), tylko podwoiłam porcję. Nie jestem aż tak wielką fanką maku, żeby specjalnie go zamawiać (w sklepach jest raczej nieosiągalny), więc nadzienie zrobiłam z samymi migdałami. Tak, że moje rogale są raczej improwizacją tych oryginalnych, ale mam nadzieję, że chociaż zbliżone w smaku. Przepis na ciasto znalazłam w swojej poczciwej Kuchni polskiej, a dokładniej mówiąc składniki na nie, bo jeśli chodzi o sposób wykonania, to musiałam zdać się na siebie (czasami te przepisy są naprawdę bardzo ogólnikowe i niedokładne). Trochę pomęczyłam się, ale w efekcie wyszły mi bardzo smaczne rogaliki. Niestety to wersja tylko dla osób cierpliwych ;-)
środa, 5 listopada 2008

Sourdough Bagels



Bardzo dobry przepis, choć nieco kłopotliwy, ze względu na proporcje podane z dokładnością apteczną ;-) Nie posiadam wagi elektronicznej, więc jak zwykle zrobiłam tak trochę "na oko". Moja mąka też nie była idealna (użyłam zwyczajnej chlebowej) no i nie miałam jeszcze okazji zaopatrzyć się w słód, więc zastąpiłam go brązowym cukrem. Pomimo napotkanych trudności, "bajgle" wyszły bardzo smaczne. Miały zwarty miąższ, a jednocześnie sprężysty i były łagodne w smaku. Zakwas nie był mocno wyczuwalny (tak, jak na przykład w chlebie), a to dlatego, że proces wyrastania odbywał się w lodówce.
poniedziałek, 3 listopada 2008

Bran Muffins



Kolejny przepis na muffiny, tym razem w bardzo zdrowej wersji - z mąką razową i otrębami. Osobiście lubię jak są dodane do tego jeszcze rodzynki, ale obawiałam się, że i tak może wyjść za duża porcja (zawsze staram się upchnąć wszystko do 12 foremek), więc tym razem zrezygnowałam z nich.

piątek, 31 października 2008

Ciasteczka dyniowo-owsiane z rodzynkami i orzechami



Do trzech razy sztuka. Na zakończenie Festiwalu Dyni zdążyłam jeszcze upiec ciasteczka dyniowe. Proste i szybkie, mięciutkie, a przez to w smaku bardziej podobne do muffinów niż do ciastek. No i oczywiście rzecz najważniejsza - baaardzo smaczne. Ci, którzy mają "długie zęby" do dyni mogą się ze mną nie zgodzić, ale to już kwestia upodobań ;-) Dla mnie pycha !

czwartek, 30 października 2008

Trufle czekoladowo-dyniowe


 
Dyniowego świętowania ciąg dalszy - tym razem trufle. Tak, tak... sama nigdy bym nie wpadła na coś takiego. Co prawda w smaku dominuje czekolada i migdały, ale jest też akcent dyniowy. Choć z drugiej strony, gdybym nie wiedziała, to pewnie nie domyśliłabym się, że w składnikach jest dynia ;-) Zapewniam jednak, że te kuleczki są po prostu pyszne !
wtorek, 28 października 2008

Muffiny jabłkowo-dyniowe z kruszonką



Z okazji Festiwalu Dyni, który w tym roku przygotowała Bea, upiekłam takie oto muffiny - pomarańczowe od dyni, piernikowe od przypraw, wilgotne od jabłek i lekko chrupiące (ale tylko u góry) od kruszonki.
Przepis zaczerpnęłam z tej strony, chociaż swoją porcję zmniejszyłam o połowę, ponieważ miałam tylko 12 foremek.

sobota, 25 października 2008

Chocolate Chips Cream Cheese Muffins



Dokładniej, są to muffiny nadziewane masą serową i posypane groszkami czekoladowymi. Robi się je odrobinę inaczej niż typowe muffiny, ale równie łatwo. Nie chciałam, żeby masa serowa opadła mi na dno, więc do ciasta dodałam troszkę więcej mąki, ale chyba niepotrzebnie - byłyby delikatniejsze. Tak, czy inaczej wyszły bardzo smaczne, ale spodziewałam się tego, bo z połączenia sera i czekolady nie może wyjść coś niedobrego ;-)

środa, 22 października 2008

Puchowa baba drożdżowa



Nazbierało mi się ostatnio sporo żółtek i nie miałam za bardzo pomysłu co z nimi zrobić. Wtedy przypomniałam sobie o pewnym przepisie, który dawno temu wycięłam z jakiejś gazety.
Czym różni się od innych ? - poza tą dużą ilością żółtek, tym, że część mąki zaparza się gorącą śmietanką (dzięki temu ciasto dłużej zachowuje świeżość). W sumie babeczka wychodzi delikatna, lekka i puszysta - bardzo dobra.
niedziela, 19 października 2008

Ucierane ciasto z brzoskwiniami



Bardzo proste i smaczne ciasto. Brzoskwinie można oczywiście zastąpić innymi owocami, a zamiast kruszonki posypać płatkami migdałowymi. I... zajadać się :-)
piątek, 17 października 2008

Tropical Carrot Bread



To taki mały dodatek do wczorajszego święta chlebowego.
Kiedy m-żonek zapytał mnie "co to jest ?", odpowiedziałam, że ciastochleb ;-) Z nazwy chleb, ale trochę za słodki i za bogaty, jak na takie typowe pieczywo, więc bardziej zbliżony do ciasta. Ogólnie ma ciekawy smak, odrobinę piernikowy ze względu na przyprawy, jest dość ciężki i wilgotny w środku, no i całkiem zdrowy - bez żółtek, z płatkami owsianymi i marchewką :-)
czwartek, 16 października 2008

Chleb zaparzany




To już trzeci Światowy Dzień Chleba, a drugi z moim udziałem (przed trzema laty jeszcze nie było tego bloga). Chleb piekę dość często i lubię wypróbowywać nowe przepisy, więc i tym razem nie mogłam nie przyłączyć się do tego wspólnego, blogowego świętowania :-)
Tym razem wyjątkowo podam przepis własny. Odkąd sięgam pamięcią moja mama zawsze piekła chleb. Jedyne co faktycznie do niego odmierzała to drożdże, reszta składników była dodawana "na oko". Poza tym zawsze była to ogromna porcja ciasta chlebowego, na kilka dużych blach, więc tym trudniej było mi zdobyć w miarę dokładny przepis. Jednak metodą prób i błędów udało mi się w końcu stworzyć własny chleb, który mnie zadowolił i teraz najczęściej piekę właśnie taki. Przyznam, że dość długo eksperymentowałam, bo na początku używałam typowej mąki chlebowej, którą przywiozłam sobie z Polski, ale potem musiałam zastąpić ją inną. Tym samym trzeba było przerobić przepis, bo już nie wyszło mi z niego to samo, co wcześniej (nadawało się do jedzenia, ale było zbyt ciężkie i kleiste).
Chleb z poniższego przepisu powinien wyjść dosyć miękki, choć nie puszysty, wilgotny w środku i sprężysty. Celowo użyłam słowa "powinien", bo nie gwarantuję, że taki będzie za pierwszym razem, ale przy kolejnych próbach na pewno się uda. Zachęcam do wypróbowania, bo oprócz walorów smakowych bardzo łatwo się go robi i nie trzeba zagniatać - wystarczy wymieszać ciasto dużą, drewnianą łyżką. Poza tym chleb zaparzany zachowuje świeżość przez kilka dni.
sobota, 11 października 2008

Muffiny jogurtowo-bananowe



Nadrabiam zaległości muffinowe ;-) Tym razem wybór padł na jogurtowo - bananowe, znalezione na tej stronie (wprowadziłam tylko drobne zmiany). Nie zastanawiałam się długo, bo bananowe, to jedne z moich ulubionych, poza tym z jogurtem, a to mój "magiczny" składnik. Dodatkowo zachęciły mnie też komentarze, według których muffiny smakują jak bananowe smoothie. I wiecie co ? - rzeczywiście tak jest. Jogurt nadaje im takiego lekko kwaskowego smaku. Dodam jeszcze tylko, że w środku są baaardzo wilgotne, czyli dokładnie takie jak lubię :-)
piątek, 10 października 2008

Chleb z płatkami owsianymi



Kolejny chleb z grupy miękkich i puszystych, zwanych przeze mnie bułkowatymi ;-) Jednak dodatek płatków owsianych sprawia, że ma nieco odmienną strukturę i smak.
czwartek, 9 października 2008

Muffiny pomarańczowe



Pomarańczowe nie tylko ze względu na kolor, ale przede wszystkim na smak. Piekłam je już jakiś czas temu, pamiętam jednak, że były lekkie, puszyste i smaczne :-)
wtorek, 7 października 2008

Sernik orzechowy



Ten przepis chodził za mną od czasu, kiedy Dorotus podała go na swoim blogu. Piękne jak zwykle zdjęcia dodatkowo mnie kusiły, więc w końcu uległam ;-) Serniczek wyszedł przepyszny, a rodzinka była zachwycona (łącznie ze mną). Zresztą nie mogło być inaczej - nie dość, że sernik, to jeszcze z orzechami. Takiemu połączeniu naprawdę nie można się oprzeć :-)

poniedziałek, 6 października 2008

Bułeczki z siemieniem lnianym



Kolejny zdrowy wypiek. Tym razem bułeczki według przepisu Agusi z forum CinCin. Mięciutkie, dość długo zachowujące świeżość, a przede wszystkim smaczne. Widziałam je już na kilku blogach, ale jeśli ktoś jeszcze nie próbował - gorąco polecam :-)
sobota, 4 października 2008

Najłatwiejsze ciasto w świecie



Pamiętacie tę piosenkę o cieście ze śliwkami, którą dawno temu śpiewały "Fasolki"? To jest właśnie to ciasto. Tyle, że do jego wykonania potrzebowałam kilku dodatkowych szczegółów, których zabrakło w piosence i musiałam je sama sobie "dośpiewać", ale to drobiazg. W każdym bądź razie ciasto jest rzeczywiście dziecinnie proste, nie wymaga pomocy miksera i, co najważniejsze, jest naprawdę bardzo smaczne :-)
piątek, 3 października 2008

Bardzo zdrowe ciasteczka owsiane



Ten przepis znalazłam ostatnio na forum CinCin dzięki Tatter i zorganizowanemu przez nią jabłkowego święta. Nigdy wcześniej nie piekłam takich zdrowych, a zarazem prostych w wykonaniu ciastek - bez jajek, bez tłuszczu, a nawet bez cukru (choć ja jednak posłodziłam je trochę miodem). Składniki można sobie dowolnie komponować - według własnego gustu i pomysłu :-)
poniedziałek, 29 września 2008

Jabłecznik z migdałową skórką



Co prawda mój ostatni wpis też był "jabłkowy", ale i tak miałam w najbliższym czasie upiec ten jabłecznik, więc skoro nadarzyła się okazja, czyli wspólne, blogowe pieczenie, nazwane Dniem jabłka, to pośpieszyłam się (jeszcze zdążyłam przed końcem dnia) i... oto on :-) Mięciutkie, puszyste ciasto drożdżowe, z soczystym nadzieniem jabłkowym, a to wszystko przykryte pyszną, migdałową skórką. Przepis ponownie zaczerpnęłam z gazetki Ciasta domowe, jednak wymagał on pewnej korekty. Otóż ciasto wyszło dość rzadkie i rozwałkowanie go graniczyłoby z cudem, więc miałam do wyboru: albo dosypać mąki, ale wtedy straciłoby ono na swojej delikatności i puszystości, albo... wstawić ciasto do lodówki - wybrałam tę drugą opcję. Wyrastanie trwało trochę dłużej (tego dnia było mi to akurat na rękę), ale za to mogłam potem rozwałkować ciasto bez większych problemów.

wtorek, 23 września 2008

Kruche listki z jabłkami

 
Na początek jesieni - jesienne listki, od razu dodam, że bardzo smaczne :-) A skusiły mnie przede wszystkim swoim oryginalnym wyglądem. Polecam zwłaszcza tym, którzy lubią wyzwania. Pozostałym radzę z tych samych składników upiec tradycyjną szarlotkę - mniej przy tym pracy, a efekt smakowy taki sam ;-)
poniedziałek, 22 września 2008

Ciasteczka owsiane z rodzynkami



Ciasteczka są łatwe, dość szybkie w wykonaniu i bardzo dobre (nawet surowe ciasto chętnie podjadałam). Przepis znalazłam pod wieczkiem pudełka z płatkami owsianymi. Ten pan w kapeluszu tak zachęcająco się uśmiechał, że po prostu musiałam spróbować tych ciastek ;-)

niedziela, 21 września 2008

Grant Loaf



Niezwykle szybki i łatwy przepis stworzony przez Doris Grant jeszcze w latach 40 - tych. Ciasto nie wymaga zagniatania i potrzebuje tylko 1 minuty na wymieszanie. Chlebek powinien zachować świeżość nawet przez kilka dni.

Nie chce nikogo zniechęcać do tego przepisu (w końcu pochodzi z mojej ulubionej książki, więc MUSI być dobry ;-), ale nie przypadł mi on do gustu. Może dlatego, że ja po prostu w ogóle nie jestem fanką chlebów razowych. Wiem jednak, że są zdrowe i chociaż od czasu do czasu dobrze na odmianę takowy zjeść :-)
czwartek, 18 września 2008

Bułeczki drożdżowe z ziemniakami (Potato Pan Rolls)



W zasadzie to te bułeczki są na słodko, ale ja chciałam zrobić z nich kanapki, więc dodałam tylko jedną łyżkę miodu (zamiast 1/4 szklanki). Tak, czy inaczej, wychodzą pyszne - mięciutkie i puszyste jak pączki, a dzięki ziemniakom dłużej zachowują świeżość. Polecam :-)
środa, 17 września 2008

Ciasto "poduszki"



Przepis pochodzi z bloga Caritki, której to zdjęcia skutecznie zachęciły mnie do skorzystania z owej receptury. Co prawda u mnie to ciasto wyglądem bardziej przypomina jeden wielki poduszkowiec albo pikowaną kołdrę, niż poduszki, niemniej jednak było baaardzo smaczne. Miałam tylko mały problem z serem, bo u mnie ani "quark" ani serek homogenizowany nie występują, więc musiałam trochę improwizować, ale za to przy okazji poznałam smak sera ricotta ;-)
niedziela, 14 września 2008

Japońskie bułeczki (Japanese Melon Pan)



W poprzednim wpisie narzekałam na mało dokładne przepisy. Ten na odmianę został podany z przesadną dokładnością - według niego nawet jajko trzeba zważyć. Niestety, nie posiadam jeszcze wagi elektronicznej, więc zrobiłam tak trochę "na oko", niemniej jednak wszystko wyszło tak jak powinno.
Bułeczki w środku mają delikatne, puszyste ciasto drożdżowe, a z wierzchu okryte są waniliową skorupką z ciasta kruchego. Część z nich można zrobić z groszkami czekoladowymi. Ja jeszcze dodatkowo nadziałam niektóre z nich marmoladą. Pyszne ! - zdecydowanie polecam.
sobota, 13 września 2008

Krajanka biszkoptowa z rodzynkami



Zastanawiałam się, czy w ogóle podawać ten przepis. No, ale skoro już upiekłam to ciasto, to dlaczego nie - choćby jako ciekawostkę. Przypomniałam sobie o swojej "Kuchni polskiej", z której tak naprawdę właściwie nie korzystam, i trafiłam tam właśnie na krajankę biszkoptową. Wiedziałam, że nie będzie to nic nadzwyczajnego, bo też i nie miało być - ot, takie tam małe co nieco, ale jednak liczyłam na coś więcej.
środa, 10 września 2008

Bloomer



To nazwa jednego z angielskich chlebów, najbardziej przypominający mi "Biały chleb pszenny" - także z rodzaju "bułkowatych". Jednak zasadnicza różnica pomiędzy nimi polega na tym, że Bloomer potrzebuje około ośmiu godzin na samo wyrastanie (dlatego też należy zacząć robić go odpowiednio wcześnie), ale dzięki temu dłużej zachowuje świeżość i ma lepszy, bardziej wyrazisty smak.
Przepis pochodzi oczywiście z mojej "książki chlebowej" :-)

niedziela, 7 września 2008

Babeczki truflowe



Do tego przepisu przymierzałam się od bardzo dawna. Na zdjęciu (w gazetce Ciasta domowe) babeczki wyglądały bardzo zachęcająco, ale wydawało mi się, że za dużo z nimi roboty, żeby potem miały zniknąć w mgnieniu oka. I rzeczywiście, trzeba się z nimi trochę "pobawić", ale są tak syte, że na deser jedna wystarczy, a dwiema to już można nawet się najeść. No, ale rzecz najważniejsza... Te babeczki to po prostu poezja smaku ! Nie można ich ot, tak po prostu zjadać, trzeba się nimi delektować :-) Wyobraźcie sobie delikatne migdałowe ciasteczko, posmarowane pyszną masą czekoladową, a to wszystko przykryte jeszcze skorupką z czekolady...
piątek, 5 września 2008

Muffiny z marmoladą



Może nie są to typowe muffiny, bo do ich przygotowania trzeba użyć miksera, zamiast wymieszać wszystko łyżką, ale i tak łatwo się je robi. Marmolada natomiast nie stanowi nadzienia, tylko dodaje się ją razem do ciasta.
Ogólnie muffinki wyszły całkiem dobre - tuż po upieczeniu miały na wierzchu taką słodką, chrupiącą skorupkę. Spodziewałam się jednak, że w środku będą bardziej wilgotne ;-)
wtorek, 2 września 2008

Rogale (niby)marcińskie



Celowo dodałam od siebie słowo "niby", bo chociaż nigdy nie próbowałam takich prawdziwych rogali marcińskich, to porównując inne przepisy, doszłam do wniosku, że wybrałam tę najbardziej uproszczoną wersję. A właściwie to nie wybierałam, tylko skorzystałam z pierwszego przepisu, który wpadł mi w ręce (porównanie zrobiłam dopiero po upieczeniu). Nie powiem, że rogale wyszły niedobre, wręcz przeciwnie, ale zupełnie inne niż te oryginalne. Przede wszystkim ciasto nie było półfrancuskie, tylko typowo drożdżowe, a nadzienia wyszło jakby trochę za mało, no i brakowało w nim przynajmniej jednego ze składników, czyli białego maku (swoją drogą, jeszcze nigdy na niego nie trafiłam). Cóż, marcińskie, czy też nie, rogale bardzo mi smakowały, a do 11- go listopada jeszcze trochę czasu zostało, więc może zdążę wypróbować inny przepis :-)
niedziela, 31 sierpnia 2008

Szkockie bułeczki śniadaniowe



Najlepsze na ciepło, zaraz po upieczeniu. Podobno w Szkocji są to ulubione bułeczki, serwowane najczęściej ze smażonym jajkiem i bekonem. Ja zrobiłam z nich na świeżo tradycyjne kanapki, a na drugi dzień, choć już nieco czerstwe, świetnie sprawdziły się jako zapiekanki.

Sernikobrownies z malinami




Ostatnio na kilku blogach pojawił się ten smakołyk i kusił, kusił... aż w końcu uległam. A główną "winowajczynią" okazała się Liska, która jako pierwsza podała ten przepis.
To ciasto przypomina mi trochę "Izaurę" (taki murzynek z serem, tylko bez malin). Jest zdecydowanie słodkie, choć ja może jeszcze bardziej dosłodziłam je, dodając mleczną czekoladę zamiast gorzkiej. Dlatego też radzę trzymać się przepisu - będzie lepszy efekt zarówno smakowy jak i wizualny. Jednak takim łasuchom jak my, ciasto i tak baaardzo smakowało :-)
środa, 27 sierpnia 2008

Panini All'Olio



Panini All'Olio to włoskie bułeczki o różnych kształtach i dość wyraźnym, oliwkowym smaku. Ciekawy, choć trochę pracochłonny dodatek do obiadu i nie tylko. Przepis pochodzi (chyba już tradycyjnie) z mojej książki chlebowej.
poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Przekładaniec krucho-drożdżowy



Kiedy robiłam to ciasto pierwszy raz (dawno temu), wyszło dość cienkie i baaardzo słodkie. Dlatego też  tym razem użyłam mniejszej formy i zrezygnowałam z dodawania cukru do nadzienia. Marmolada i cukier waniliowy w zupełności wystarczyły, a ciasto wyszło o wiele lepsze :-)
piątek, 22 sierpnia 2008

Muffiny jagodowo-śmietankowe



Podałam już co prawda kilka przepisów na muffiny z jagodami, ale każdy jest inny. Także i ten zupełnie różni się od pozostałych. Zawsze powtarzałam, że nie ma nic łatwiejszego niż muffiny. I to się nie zmieniło, ale przekonałam się, że można je przygotować w jeszcze prostszy sposób. Nie trzeba rozdzielać suchych i mokrych składników, tylko wszystko razem wymieszać w jednej misce. Nawet śmietanę i jajka dałam zimne, prosto z lodówki. Muffinki wyszły przepyszne - gorąco polecam!
poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Orzechowiec



Przepis może trochę nie na czasie, ale co tam ;-) Kiedyś piekłam to ciasto tylko na roczne święta. Tym razem zrobiłam jednak wyjątek, bo uświadomiłam sobie, że odkąd mam tego bloga, jeszcze nie piekłam Orzechowca, a to już zbyt długa przerwa, żeby czekać aż do świąt. Skorzystałam zatem z innej okazji (imieniny m-żonka) i zrobiłam to wspaniałe ciasto.
Zazwyczaj przekładałam placki tylko raz kremem i raz dżemem, jednak tym razem posmarowałam cieniej, za to dwie warstwy. I ten sposób bardziej mi odpowiada :-)