poniedziałek, 31 grudnia 2007

Torcik bananowy


Coś dla wielbicieli ciast deserowych - lekki , piankowy , bananowy , galaretkowy torcik na zimno. Robiłam go pierwszy raz i trochę nie spodobała mi się masa bananowa po dodaniu galaretki - zwyczajnie "zwarzyła się". Co prawda nie miało to wpływu na smak ciasta , bo wszystko i tak zastygło , ale bardzo nie lubię kiedy tak się dzieje ;-) Następnym razem nie będę czekała , aż galaretka zacznie tężeć , tylko dodam ostudzoną do temperatury pokojowej :-)

Składniki:
- 25 dag masła lub margaryny
- 1 + 3/4 szkl. cukru pudru
- 1 kg bananów
- 3 galaretki (2 cytrynowe lub pomarańczowe i jedna czerwona na wierzch)
- 3 jaja
- herbatniki lub biszkopty na spód

Masło utrzeć z 1 szkl. cukru pudru , dodać żółtka , zmiksowane banany , a na koniec 1 galaretkę cytrynową (lub pomarańczową) rozpuszczoną w 1 szkl. wody. Masę wyłożyć do tortownicy na herbatniki (lub biszkopty) , schłodzić.
Z białek ubić pianę , dodać 3/4 szkl. cukru pudru , a następnie drugą galaretkę cytrynową (lub pomarańczową) , rozpuszczoną w 1 szkl. wody (tężejącą). Gotową piankę wyłożyć na zastygniętą masę bananową. Całość zalać galaretką czerwoną (np. truskawkową).
niedziela, 30 grudnia 2007

Blok


Któż nie zna bloku... U mnie żadne święta nie mogą się obejść bez tej słodyczy - zawsze najszybciej znika z talerza. Poza tym , chyba nie ma potrzeby dodawać już nic więcej , oprócz przepisu oczywiście ;-)

Składniki:
- 25 dag masła
- 1 szkl. cukru
- 1/4 szkl. wody
- 2 łyżki kakao
- 25 dag mleka w proszku
- 3-4 paczki herbatników
- ew. bakalie

Masło , cukier , wodę , kakao podgrzać i gotować kilka minut na wolnym ogniu. Odstawić , wsypać mleko w proszku i energicznie wymieszać , żeby nie było grudek. Dodać pokruszone herbatniki (ew. bakalie) , ponownie wymieszać i wyłożyć do wąskiej formy wyścielonej pergaminem.

sobota, 29 grudnia 2007

Sernik po wiedeńsku

Zwykle na święta korzystam z wypróbowanych przepisów , żeby nie było przykrej niespodzianki , jednak tym razem zaufałam Alinerce i upiekłam sernik według jej receptury. Nie zawiodłam się , a co więcej , przepis dodałam na listę swoich ulubionych - polecam :-)

Składniki:
- 1 kg sera tłustego
- 8 jajek
- 25 dag masła
- 2 szklanki cukru pudru
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 średnie ugotowane ziemniaki
- 1 cukier waniliowy lub aromat
- bakalie (dałam tylko rodzynki)

Ser i ziemniaki zemleć. Masło utrzeć na puch z cukrem pudrem i cukrem waniliowym , dodawać kolejno żółtka , a następnie ser z ziemniakami, wymieszać. Dodać przesianą mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz bakalie. Na końcu dodać ubite białka i delikatnie wymieszać. Masę wylać do średniej wielkości blaszki wysmarowanej tłuszczem i wysypanej tartą bułką (użyłam pokruszonych herbatników). Piec w temp. 175 st.C. około 1 godzinę.
Wystudzony sernik można oblać polewą czekoladową lub polukrować.

piątek, 28 grudnia 2007

Makowiec

Po świątecznej krzątaninie pora w końcu odetchnąć i wstawić kilka przepisów ;-) Na początek jedno z najpopularniejszych (zaraz po pierniku) ciast bożonarodzeniowych , czyli makowiec. Przygotowuje się go (a właściwie JE , bo będzie ich kilka) dzień wcześniej , tak , że później jest mniej pracy. Poza tym ciasto po leżakowaniu w lodówce bardzo fajnie się wałkuje i nie trzeba go mocno podsypywać mąką.


Ciasto:

- 1 kg mąki
- 5 dag drożdży
- 5 jaj
- 1 szkl. cukru
- 1/2 szkl. śmietany
- 3/4 szkl. mleka
- 1 kostka margaryny lub masła
- szczypta soli

Drożdże rozetrzeć ze śmietaną , margarynę rozpuścić , jaja ubić z cukrem. Mąkę przesiać , dodać drożdże ze śmietaną , ubite jaja , mleko , sól i tłuszcz. Dobrze wyrobić i wstawić na noc do lodówki.

Masa makowa:
- 50-80 dag maku (ja na połowę porcji dałam 30 dag)
- 20 dag cukru
- 10 dag margaryny
- 2-3 jaja (zależnie od ich wielkości i ilości maku)
- 1/2 szkl. miodu
- rodzynki
- posiekane orzechy

Mak zalać gorącą wodą i zostawić na noc. Następnego dnia odsączyć i zemleć 3-krotnie przez maszynkę. Margarynę rozpuścić , żółtka ubić z częścią cukru , miód zagotować i zaparzyć nim białka ubite z resztą cukru. Wszystkie składniki masy razem wymieszać.
Ciasto podzielić na 4-6 części (z połowy porcji wyszły mi dwa 33-centymetrowe makowce). Każdą z nich rozwałkować , posmarować masą makową , zwinąć jak roladę (końcówki lekko podwinąć pod spód) i zawinąć w pergamin pozostawiając kilka centymetrów wolnej przestrzeni , żeby makowce miały miejsce na wyrośnięcie (nie należy jednak zawijać zbyt luźno , bo mogą podczas pieczenia popękać). Tak przygotowane makowce pozostawić do wyrośnięcia , a następnie piec ok. 45 minut w temp. 180 - 200 st.C. Wystudzić i polukrować (cukrem pudrem wymieszanym z sokiem cytrynowym).
czwartek, 6 grudnia 2007

Gofry piernikowe


Ten niecodzienny przepis znalazłam tutaj. Moja wersja jest co prawda nieco uboższa , ale i tak smaczna :-) Nie należy się jednak spodziewać , że gofry będą lekkie i chrupiące - wręcz przeciwnie , mogą wydawać się dość ciężkie i raczej miękkie (oprócz mocniej przypieczonych brzegów) , ale taka już ich uroda ;-) Dla mnie to była taka namiastka świątecznego piernika , który akurat spokojnie leżakuje sobie w lodówce :-)


Składniki:
- 1 łyżeczka aromatu cytrynowego
- 1 łyżeczka aromatu pomarańczowego
- 4 jajka
- 25 dag masła lub margaryny
- 25 dag mąki
- 15 dag miodu
- 10 dag płatków migdałowych (nie dodawałam)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka przyprawy do piernika
- 10 dag kuwertury mlecznej (pominęłam)

Masło lub margarynę utrzeć na puszystą masę. Dodać aromat pomarańczowy i cytrynowy oraz wbijać po jednym jajku. Wszystko dokładnie wymieszać z mąką i proszkiem do pieczenia. Dodać przyprawę do pierników, miód i dokładnie wymieszać. Na koniec połączyć ciasto z połową migdałów (nie muszą być). Piec po kilka minut każdą porcję w gofrownicy.
Kuwerturę rozpuścić w kąpieli wodnej, posmarować wafle i ułożyć na wierzchu resztę płatków migdałowych (ja robiłam bez dodatków i też były dobre).

poniedziałek, 3 grudnia 2007

Pierniczki z marmoladą


Nie mam zbyt wielkiego porównania , jeśli chodzi o przepisy piernikowe , ale jak dla mnie , ten był strzałem w dziesiątkę. Pierniczki wyszły pulchne i mięciutkie , w środku z marmoladą - po prostu ideał :-) Co prawda wprowadziłam do przepisu drobną zmianę (dodałam proszek do pieczenia zamiast amoniaku) , ale myślę , że to nie miało większego znaczenia. I jeszcze jedno... pierniczki można zrobić tuż przed świętami , ponieważ ciasto nie musi długo leżakować , wystarczy kilka godzin.

Składniki:
- 6 jaj (3 całe i 3 żółtka) + 1 jajko do smarowania
- 1 kg mąki
- 25 dag margaryny
- 1 szkl. miodu
- 20 dag cukru
- 1/2 szkl. kwaśnej śmietany
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżeczka amoniaku (dałam proszek do pieczenia)
- 2 łyżeczki sody
- 1 op. przyprawy do piernika
- 1 łyżka smalcu (niekoniecznie)
- marmolada lub gęsty dżem (u mnie powidła śliwkowe z dżemem truskawkowym)

Z 10 dag cukru zrobić karmel (cukier podgrzewać na niezbyt silnym ogniu , aż się rozpuści) , wlać ok. 1/2 szkl. gorącej wody , dobrze wymieszać i dodać miód.
3 jajka i 3 żółtka ubić z resztą cukru (10 dag). Mąkę wymieszać z sodą , a karmel z amoniakiem. Margarynę roztopić. Wszystkie składniki wymieszać razem i pozostawić w chłodnym miejscu na co najmniej kilka godzin (najlepiej na noc).
Ciasto cienko rozwałkować (na ok. pół cm - ja wałkowałam nieco cieniej) i wycinać kółka. Na środek kłaść marmoladę i przykrywać drugim krążkiem , lekko dociskając brzegi. Układać na wysmarowanej i posypanej mąką blasze. Wierzch pierniczków posmarować roztrzepanym jajkiem. Piec 10-20 minut (zależnie od wielkości i grubości ciasteczek) w temp. 160 st.C.

niedziela, 2 grudnia 2007

Piernik wyborny


Początek grudnia to najlepsza pora na przygotowanie ciasta do tego piernika. Zawsze wydawało mi się , że dwa tygodnie to strasznie długo , ale kiedy porównałam inne przepisy , w których ciasto leżakuje nawet po kilka miesięcy , to od razu zmieniłam zdanie ;-) Piernik z tego przepisu jest troszkę nietypowy , ale zapewniam , że w pełni zasługuje na swoją nazwę. Wymaga tylko nieco cierpliwości ze względu na: czas oczekiwania , pieczenie oddzielnych placków , a przede wszystkim rozsmarowywanie ciasta na pergaminie. Tak , tak... nie wałkuje się , tylko rozsmarowuje i jest to dosyć mozolne zajęcie , choć według mnie do pieczenia drobnych pierniczków (zagniatanie , wałkowanie , wykrawanie , dekorowanie) potrzeba więcej czasu i cierpliwości.

Składniki:
- 1/2 kg mąki

- 15 dag masła

- 4 jaja

- 1 szkl. cukru

- 1 szkl. miodu

- 1 łyżeczka sody

- 1/2 łyżki przyprawy piernikowej (lub samodzielnie przygotowanej ze zmielonych goździków , gałki muszkatołowej , imbiru , cynamonu , pieprzu i ziela angielskiego)


Masło utrzeć z cukrem , stopniowo wbijając po jednym jajku. Następnie dodawać miód , przyprawę piernikową i sodę. Ciągle ucierając wsypywać mąkę. W sumie należy ucierać 40 minut (to chyba metoda "ręczna" , mikserem jest szybciej ;-) ). Wyrobioną masę odstawić na 1-2 tygodnie w chłodne miejsce. Następnie podzielić na 4 części , każdą z nich cienko rozsmarować w blaszkach wyścielonych pergaminem. Piec w temperaturze ok. 180 st.C. (placki są cienkie i trzeba uważać żeby nie spiekły się zbyt mocno). Już po kilku minutach można sprawdzić , czy ciasto jest gotowe.


Krem:

- 30 dag masła

- 2 jaja

- 25 dag cukru pudru

- 3 dag kawy parzonej lub sok z 1 cytryny (zawsze wybieram tę drugą opcję , bo nie przepadam za smakiem kawy w cieście)


Masło utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę , następnie wbijać po jednym jajku. Na koniec dodać ostudzoną kawę lub sok z cytryny.
Upieczone i ostudzone placki przełożyć masą i powidłami (śliwkowymi lub wieloowocowymi) - dwa razy masą , a po środku powidłami.

Polewa:

- 1 jajko

- 3 łyżki cukru

- 2 łyżki kakao

- 1/2 kostki margaryny


Jajko ubić z cukrem , dodać kakao , a następnie wlewać rozpuszczoną , gorącą margarynę. Lekko przestudzić i polać ciasto.

Uwagi:
Blachy do pieczenia powinny być duże - im cieniej uda się nam rozsmarować masę , tym lepiej. Moje blaszki były średniej wielkości (20 x 30 cm) , więc placki wyszły nieco grubsze i o mniejszej powierzchni , niż powinny być. Z tego też powodu zmniejszyłam trochę ilość kremu.