środa, 3 grudnia 2008

Piernik


Co prawda w nazwie piernik ten miał jeszcze dopisek "świąteczny" , ale ja nie upiekłabym go na święta , więc zrezygnowałam z pełnej nazwy. To już drugi z kolei przepis , który nie przypadł mi do gustu. Jak dla mnie piernik wyszedł po prostu zbyt suchy , ale tak naprawdę nigdy nie piekłam typowego piernika , więc może one takie mają być...
Przepis znalazłam na opakowaniu przyprawy piernikowej Kamisa , ale widziałam go również w innych źródłach , więc możliwe , że ma on jednak wielu zwolenników.


Składniki:
- 400 g mąki
- 250 g miodu (może być sztuczny)
- 250 g cukru
- 1/2 szkl. mleka
- 2 jajka
- 25 g masła
- 50 g posiekanych bakalii (dałam więcej)
- 1/2 łyżeczki sody
- szczypta soli
- 2 łyżki powideł śliwkowych
- przyprawa do piernika (całe opakowanie , ale ja dałam mniej)

Mleko wlać do garnka , wsypać cukier , dodać miód i podgrzać. Gdy miód i cukier rozpuszczą się , zdjąć z ognia , dodać masło , przyprawę i sól. Po ostudzeniu wbić jajka i ubić. Wsypać mąkę z sodą i dokładnie wymieszać. Dodać powidła , bakalie , wymieszać , przykryć ściereczką i pozostawić w temperaturze pokojowej na minimum 2 dni do fermentacji. Długą , wąską formę wyłożyć pergaminem , wlać ciasto i piec ok. 1 godziny w temp. 180 st.C. Po ostudzeniu zawinąć w folię i odstawić na co najmniej 3-4 dni. Piernik zachowuje świeżość przez 4 tygodnie.

24 komentarze:

  1. Może i suchy, ale wygląda bardzo apetycznie :) Jestem teraz w bardzo piernikowym nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie wygląda. Może suchość przejdzie mu z wiekiem... :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piernik wygląda bardzo ciekawie. Muszę go wypróbować. Jednocześnie polecam mój przepis na piernik z miodu rumienionego. (Miód koniecznie prawdziwy). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za komentarze :-)
    Piernik z czasem trochę zmiękł , ale jednak nie na tyle , żebym mogła się nim zachwycać ;-)
    P.S. Ten przepis czekał cały rok zanim namyśliłam się z niego skorzystać , więc każdy następny poczeka zapewne drugie tyle , ale dzięki za propozycje :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę i ja za jakiś piernik się wziąć... chociaż tak bardzo mi się nic nie chce... :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Heh... teraz też pewnie by mi się nie chciało , ale na szczęście upiekłam go wcześniej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy suchy, ale wygląda ślicznie! :) Evenko a moze by do niego dodac powidła lub przełozyc powidłami?
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Majanko :-) Dodałam do niego 2 łyżki powideł śliwkowych , ale może warto jeszcze pokombinować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny ten piernik! testowałaś juz go wcześniej?

    OdpowiedzUsuń
  10. Evenko piernik wyglada na bardzo apetyczny. Wcale nie zdradza oznak suchosci. Moze pomysl z przelozeniem go powidlam jest dobry.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląga bardzo apetycznie!!:))
    http://wwwpysznejedzonko.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję Wam :-)
    Malto , nigdy wcześniej go nie piekłam , to pierwszy raz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Opisz potem wrażenia. Może być na maila :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Yyy... wrażenia po czym ? Drugiego razu tak szyko nie będzie... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piekny! nie wiem czy za suchy, ale za to jaki smakowity!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Evenko wygląda pięknie:) A może jak poleży tak ze dwa tygodnie, to będzie lepszy? Nie jestem specjalistką w tym temacie, ale często przy piernikach piszą, że im dłużej leży tym lepiej. A może nie doczytałam i Twój już leżał jakiś czas? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Ok, kajam się już doczytałam [padam] nie wiem, jakim cudem mi umknęło to, że piernik jest za suchy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A wydawało mi się, że pisałam już tutaj, że bardzo mi sie podoba i może powinien poleżakować, żeby być lepszym. Ale jakoś nie widzę wpisu więc albo napisałam gdzie indziej albo cosik zjadło;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Malto , nic nie szkodzi ;-))

    Atinko , nic nie umknęło , tylko ja dopiero wieczorem opublikowałam komentarze :-)
    Z piernikami rzeczywiście tak jest , że jak sobie poleżakują , to lepiej smakują , choć w tym przypadku wiele to nie zmieniło. Myślę jednak , że prawdziwym wielbicielom pierników ta "suchość" nie będzie przeszkadzała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Evenko nominowałam Twojego bloga do UAB, po szczegóły zapraszam do mnie :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm... w takim razie idę sprawdzić z czym to się je ;-))

    OdpowiedzUsuń
  22. DZiękuję za udział w Festiwalu pierniczków

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja dziękuję za zorganizowanie festiwalu :-)

    OdpowiedzUsuń