piątek, 27 sierpnia 2010

Pecan Pie


'Pecan pie' to bardzo popularny w USA placek. Najczęściej na spód daje się proste kruche ciasto (moje jest dodatkowo z orzechami) , a masę robi się baaardzo słodką. I chociaż ta słodycz akurat tutaj mi nie przeszkadza , to w tym przepisie masa nie jest zbyt przesłodzona , taka rzekłabym w sam raz. M-żonkowi ciasto smakowało , a to już dobrze , bo upiekłam je specjalnie na jego życzenie ;-) Przepis pochodzi z tej strony.


Spód:
- 1 i 1/2 szkl. mąki
- 1/2 szkl. cukru
- 1/2 szkl. orzechów pekan
- 1/2 kostki masła (125 g)
- 1 żółtko
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Mąkę wymieszać z cukrem i zmielonymi pekanami. Posiekać z zimnym masłem , dodać żółtko i wanilię. Powinna powstać "gruba" kruszonka. Tak przygotowane ciasto wcisnąć do tortownicy (23-26 cm średnicy) formując ok. 5 -centymetrowy rant. Piec w temp. 200 st.C przez 7-8 minut (na złotobrązowy kolor). Ostudzić przed nałożeniem nadzienia.

Masa:
- 1/4 kostki masła
- 1/3 szkl. cukru
- 2 łyżeczki mąki
- 3 jajka
- 1 szkl. jasnego (lub ciemnego) syropu kukurydzianego
- 1 i 1/2 łyżki słodkiej śmietanki
- 1 łyżeczka ekstraktu wnailiowego

- 1 szkl. orzechów pekan (połówek)

Rozpuszczone masło połączyć za pomocą miksera z cukrem. Dodawać mąkę i po jednym jajku (ubijać na małych obrotach - chodzi o to , żeby masa była tylko "roztrzepana", a nie faktycznie ubita). Dodać resztę składników i miksować , aż masa połączy się (nie za długo).
Orzechy wysypać na podpieczone ciasto. Na to ostrożnie wylać przygotowaną masę (orzechy powinny wypłynąć na wierzch). Piec w temp. 180 st.C przez 45-50 minut , aż masa się zetnie.
Podawać ciepłe , po około 10-minutowym studzeniu , lub zimne. Do krojenia należy używać bardzo ostrego noża , bo orzechy będą nam w tym "przeszkadzały".

Uwagi:
Ciasto kruche najlepiej przygotować za pomocą 'food processora', wtedy nie trzeba wcześniej mielić orzechów.
Użyłam ciemnego syropu kukurydzianego (w oryginale jasny), który jest trochę słodszy , dlatego też zmniejszyłam ilość cukru w masie do 2 łyżek.

środa, 25 sierpnia 2010

Ciasto jogurtowe z kokosową kruszonką


Tak się składa , że znowu jest akcent kokosowy. Nie , nie mam aż takiej fazy na kokos - przepis jest zaległy ;-)
Ciasta jogurtowe bardzo lubię , o kruszonce już nawet nie wspomnę. W tym przepisie jednak pominęłabym kokos w cieście (wyszło jakby za gęste i zbyt suche) lub dodała trochę mniej mąki. Ogólnie jednak ciasto było smaczne i szybkie do przygotowania. Można do niego wykorzystać różne owoce - u mnie akurat truskawki , ale śliwki (teraz chyba jest na nie sezon) też będą pasowały. Przepis pochodzi z
tego bloga.

Składniki:
- 4 jaja
- 180 g cukru
- 300 g jogurtu naturalnego
- 400 g mąki
- 50 g wiórków kokosowych (następnym razem pominęłabym je albo zmniejszyłabym trochę ilość mąki))
- 1 mały proszek do pieczenia (ok. 3 łyżeczki)
- odrobina ekstraktu waniliowego (dodałam od siebie)

- 400 g dowolnych owoców (u mnie truskawki)

Jaja ubić z cukrem na puszystą masę , nastepnie dodać jogurt, wiórki kokosowe , mąkę i proszek do pieczenia , dobrze wymieszać. Ciasto wyłożyć na blachę wyłożoną pergaminem.

Kokosowa kruszonka:
- 100 g mąki
- 80 g wiórków kokosowych
- 80 g masła
- 50 g cukru pudru

Masło roztopić , dodać resztę składników i zagnieść kruszonkę.

Na ciasto wyłożyć owoce i posypać kruszonką. Piec ok. 40 minut w 175 st.C.

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Kokosowa krajanka z dżemem (Coconut Jam Slice)


Bardzo lubię kruche ciasta z dżemem. Uwielbiam kokos. W wyniku połączenia jednego i drugiego , po prostu musiało powstać pyszne ciasto. Do popołudniowej kawy lub herbaty... czego chcieć więcej ;-) Przepis znaleziony na tym blogu.

Ciasto kruche:
- 1 i 1/4 szkl. mąki
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki soli
- 3 łyżki cukru
- 125 g zimnego masła
- 1 żółtko

Na wierzch:
- 1/2 szkl. dżemu truskawkowego (lub innego ulubionego)

- 1/2 szkl. cukru
- 2 jajka + 1 białko
- 3 szkl. wiórków kokosowych
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1 łyżka skrobi kukurydzianej (lub ziemniaczanej)
- sok z cytryny (dałam 1 łyżkę)


Przygotować ciasto kruche. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia , solą , cukrem i posiekać z masłem (najwygodniej w 'food processor'ze). Następnie dodać żółtko i zagnieść jednolite ciasto. Rozłożyć je na blaszce (u mnie 23 x 33 cm , ale może być mniejsza) wyścielonej pergaminem. Piec w temp. 180 st.C przez ok. 15 minut (aż brzegi lekko się zarumienią). Studzić ok. 5 minut i posmarować dżemem.

Jajka , białko , cukier , wanilię , skrobię i sok z cytryny zmiksować razem. Dodać wiórki kokosowe i wymieszać. Masę rozłożyć równo na dżemie , lekko przyciskając łyżką. Całość piec 30-35 minut.



czwartek, 19 sierpnia 2010

Mini-serniczki z owocami


To już czwarty wypiek z ciastem fillo i jeszcze nie mogę go skończyć (wciąż zostało kilka arkuszy do wykorzystania). Zainspirowana poniekąd sernikiem z chałwą , postanowiłam zrobić takie oto mini-serniczki. Lekkie serowo-owocowe w chrupiących gniazdkach z ciasta fillo. Po wystygnięciu zrobiły się w nich na środku dołki , które aż się prosiły , żeby napełnić je bitą śmietaną - pycha ! :-)


Składniki na 12 sztuk:
- 2 x 4 arkusze ciasta 'phyllo' (fillo)
- 3-4 łyżki rozpuszczonego masła

- 300 g tłustego sera białego
- ok. 4 łyżki cukru (do smaku)
- 2 jajka
- 1/2 szkl. słodkiej śmietanki
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- odrobina ekstraktu waniliowego (lub dowolnego aromatu)
- owoce (truskawki , wiśnie , maliny...)
- ew. bita śmietana do dekoracji

Jeden arkusz ciasta fillo posmarować masłem , przykryć drugim arkuszem , znowu posmarować , potem trzeci tak samo i czwartym przykryć całość (już nie smarować). Tak przygotowane ciasto pokroić na 6 kwadratów i włożyć do foremek muffinkowych , dociskając do dna i boków (wystające rogi zostawić). W ten sam sposób przygotwać kolejną porcję ciasta i włożyć do pozostałych sześciu foremek.
Zmielony ser utrzeć z cukrem i żółtkami , dodać sok cytrynowy i ekstrakt waniliowy. Na koniec wymieszać z ubitą pianą z białek i śmietanką (też ubitą). Masę serową rozłożyć do 12 foremek z ciastem , na wierzchu poukładać pokrojone owoce (nie za dużo). Piec w temp. 180 st.C przez ok. 30 minut.
Po ostudzeniu serniczki prawdopodobnie zapadną się na środku - powstałe dołki można udekorować bitą śmietaną.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Ciastka z M&M's


Kolorowe ciasteczka z czekoladowymi groszkami M&M's. Jeżeli wyjdą bardziej "rozlane" niż moje , to jeszcze lepiej , bo u mnie ciasto wyszło trochę za gęste. Dzieciom na pewno przypadną do gustu , a zapewne i nie tylko dzieciom ;-)

Składniki:
- 1/2 kostki masła
- 3/4 szkl. brązowego cukru
- 1/4 szkl. białego cukru
- 1/2 szkl. śmietany
- 1 duże jajko
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 szkl. mąki (niepełne)
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 i 1/4 szkl. groszków "M&M's" (najlepiej w wersji mini)
- 1/2 szkl. posiekanych orzechów włoskich

Miękkie masło ubić z cukrem na puszystą masę. Stopniowo dodawać śmietanę , wanilię i jajka. Osobno wymieszać mąkę z sodą i solą , dodać do masy. Na koniec wsypać groszki , orzechy i wymieszać. Nabierać łyżką ciasto i układać na nienatłuszczonej blasze w dość dużych odstępach. Piec w temp. 180 st.C przez ok. 15 minut.
Ciastka przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.
niedziela, 15 sierpnia 2010

Sernik z białą czekoladą i chałwą


Od jakiegoś już czasu "chodził" za mną sernik (nie akurat TEN , ale tak w ogóle). Dodatkowo szukałam inspiracji do zużycia reszty ciasta 'phyllo' , które zalegało w zamrażalniku jeszcze od czasów Baklavy. Miałam szczęście , bo przypadkiem znalazłam przepis na dwa w jednym , na czekoladowej stronie Godiva.
Ten sernik to wyzwanie dla łasuchów i wielbicieli chałwy. A jest w nim też biała czekolada , choć mniej wyczuwalna. W oryginale dodaje się także do środka pół szklanki płatków migdałowych , ja jednak uznałam , że lepiej będzie , jeśli posypię je po wierzchu razem z resztą chałwy. I to był bardzo dobry pomysł , bo płatki delikatnie przypiekły się , a dodatkowo , wraz z roztopioną chałwą zamaskowały drobne pęknięcia na wierzchu sernika :-)


Składniki:
- 6 arkuszy ciasta 'phyllo' (fillo)
- ok. 1/4 kostki masła , rozpuszczonego

Masa serowa:
- 4 kostki serka kremowego (w sumie 900 g) o temp. pokojowej
- 1 puszka słodzonego mleka skondensowanego (400 g)
- 1/2 szkl. cukru
- 1 łyżka soku z cytryny
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- 1/2 łyżeczki ekstraktu migdałowego
- 4 jajka
- 127 g białej czekolady dobrej jakości (dałam 1 tabliczkę 113 g)
- 170 g grubo posiekanej chałwy czekoladowej lub marmurkowej

Do posypania:
- płatki migdałowe (3-4 łyżki)
- 50 g drobno startej chałwy (o takim samym smaku jak powyżej)

Jeden arkusz ciasta phyllo posmarować masłem , wyłożyć nim tortownicę (ok. 26 cm średnicy), wystające "rogi" zostawić na zewnątrz. Tak samo postąpić z pozostałym ciastem , za każdym razem przekręcając nieco arkusz (tak , żeby "rogi" nie pokrywały się), aby równomiernie wyścielić całą powierzchnię tortownicy.

Przygotować masę serową.
Serek , mleko skondensowane , cukier , sok cytrynowy , wanilię , ekstrakt migdałowy i jajka ubijać mikserem przez ok. 5 minut , aż powstanie gładka , kremowa masa. Dodać rozpuszczoną i ostudzoną czekoladę oraz posiekaną chałwę , wymieszać. Masę ostrożnie wlać do przygotowanej formy z ciastem. Zwisające brzegi ciasta phyllo zawinąć do środka na masę serową. Środek posypać startą chałwą oraz płatkami migdałowymi. Piec ok. 45 minut w temp. 180 st.C.
Ostudzić całkowicie , nie wyjmując z formy , następnie "objechać" nożem dookoła , żeby sernik odstał od brzegów formy. Przykryć i wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin.

wtorek, 10 sierpnia 2010

Bagietki na maślance


To najprostsze , najszybsze i jedne z najlepszych bagietek , jakie do tej pory piekłam. Mają chrupiącą skórkę i wilgotne wnętrze , które nawet na drugi dzień pozostaje sprężyste (a nie jak w wielu przypadkach , kruszące się). Z tego przepisu korzystałam już kilka razy i właściwie za każdym razem bagietki wychodziły inne , choć tylko z wyglądu. Tak jak widać na zdjęciach , mogą być równe i gładkie , prawie bez śladu nacięć , albo z wyraźnymi nacięciami i dosyć nierówne , albo wręcz "sękate" z mocnymi pęknięciami (to znaczy , że trochę za krótko wyrastały). Jednak zapewniam , że w każdym przypadku smakowały równie dobrze.


Składniki:
- 500 g mąki pszennej (użyłam chlebowej)
- 400 ml maślanki
- 30 g drożdży świeżych (dałam 3 płaskie łyżeczki suszonych)
- 2 płaskie łyżeczki soli

Drożdże rozpuścić z pięcioma łyżkami ciepłej maślanki i dwiema łyżkami mąki , zostawić na 15 minut pod przykryciem.
Resztę mąki przesiać do miski , dodać wyrośnięty zaczyn drożdżowy , resztę maślanki (o temp. pokojowej) i sól. Dosyć energicznie zagniatać , aż ciasto zacznie puszczać bąbelki (ja wyrabiałam mikserem przez ok. 5 minut). Odstawić pod przykryciem w ciepłe miejsce na 20-30 minut.
Ciasto podzielić na połowę i uformować dwie bagietki o długości 30 cm (ja czasami robię 3 bagietki , za to krótsze). Ponacinać ukośnie w odstępach co 5 cm i na głębokość 1/2 cm. Odstawić ponownie do wyrośnięcia na 30 minut (lub trochę dłużej , jeśli za słabo przez ten czas urosną). Tuż przed wstawieniem do piekarnika spryskać bagietki wodą i piec ok. 30 minut w temp. 200 st.C. W trakcie pieczenia jeszcze kilkakrotnie spryskać je wodą.

piątek, 6 sierpnia 2010

Semifreddo z truskawkami


Miałam ochotę zrobić domowe lody , ale chciałam , żeby smakowały tak , jak ze sklepu (mam tu na myśli głównie ich konsystencję) , a nie jak sorbet. Bez maszynki do lodów wydawało się to raczej trudne , wręcz niemożliwe do wykonania. Nigdy wcześniej nie jadłam semifreddo z prawdziwego zdarzenia , a skoro miało być "na wpół zamrożone", a nie "na kamień", to postanowiłam spróbować tego lodowego deseru. Skorzystałam z przepisu Olgi Smile i okazał się on strzałem w dziesiątkę. Przypominał mi w smaku moje ulubione lody "Śnieżki" , tylko jeszcze dodatkowo z truskawkami i bezami - rewelacja!


Składniki:
- 400 ml śmietany 36%
- 3 jajka
- 100 ml cukru
- 1 szklanka truskawek
- 1 łyżka masła
- odrobina pieprzu (pominęłam)
- kilka bez

Truskawki umyć, podzielić na ćwiartki i wrzucić na rozgrzaną patelnię z masłem. Smażyć kilka minut na dużym ogniu, aby owoce zmiękły , a z soku wytworzył się sos. Doprawić odrobiną pieprzu (tę czynność pominęłam).
W trzech miskach ubić oddzielnie: śmietanę na sztywno, żółtka z cukrem , białka. Delikatnie połączyć wszystkie trzy masy starając się, aby nie uciekły bąbelki powietrza, dzięki temu masa będzie lekka. Dodać pokruszone bezy i podsmażone , schłodzone truskawki. Kilka razy zamieszać masę łyżką , żeby powstały smugi. Przełożyć do wyścielonej folią spożywczą formy i wstawić do zamrażarki. Po około 4 godzinach semifreddo powinno być gotowe. Przed podaniem wyjąć z zamrażarki na kilka minut , aby zmiękło i dało się łatwo kroić.

środa, 4 sierpnia 2010

Muffiny kokosowo-wiśniowe


Tym razem upiekłam prawdziwe muffiny (a nie ciasto muffinowe ;-) Kokos i wiśnie - takiego połączenia jeszcze nie próbowałam , a skoro z jednym z moich ulubionych składników , więc tym bardziej skorzystałam z przepisu. W oryginale były jednak kandyzowane wiśnie , ja natomiast dodałam świeże czereśnie ("z braku laku"). Babeczki i tak wyszły smaczne , a te "antenki" na wierzchu dodały im uroku :-)


Składniki na 12 sztuk:
- 1/2 szkl. kandyzowanych wiśni (u mnie świeże czereśnie)
- 2 szkl. mąki
- 1 płaska łyżka proszku do pieczenia
- 1/8 łyżeczki soli
- 2/3 szkl. cukru
- 1/2 szkl. wiórków kokosowych
- 2 jajka
- 1 szkl. mleczka kokosowego
- 6 łyżek oleju słonecznikowego lub stopionego , ostudzonego masła
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 12 świeżych wiśni razem z ogonkami

Do jednej miski przesiać mąkę z solą i proszkiem do pieczenia. Wymieszać z cukrem , wiórkami kokosowymi i pokrojonymi kandyzowanymi wiśniami.
W drugiej misce lekko ubić jajka , dodać mleczko kokosowe , olej i wanilię. Połączyć to z "suchymi" składnikami i delikatnie , niezbyt dokładnie wymieszać. Ciasto rozłożyć do wysmarowanych tłuszczem lub wyścielonych papilotkami foremek muffinkowych , na wierzchu ułożyć po jednej wiśni. Piec w temp. 200 st.C przez 20-25 minut (lub dłużej , jeśli potrzeba - sprawdzić patyczkiem).

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Ciasto muffinowe lub muffiny z jagodami


Czy może być coś prostszego do upieczenia niż muffiny ? Ano może - ciasto muffinowe ! Skorzystałam z przepisu na typowe muffiny z jagodami i zamiast upiec je w małych foremkach , zrobiłam jedno , duże ciasto. Jednak owoców nie mieszałam z ciastem , jak podaje podstawowy przepis , tylko wysypałam na wierzchu. Po upieczeniu natomiast, całość posmarowałam kremem , który zresztą już od dawna chciałam wypróbować.

Składniki na 12 muffinów lub 1 ciasto:
- 2 szkl. mąki
- 1 płaska łyżka proszku do pieczenia
- 1/8 łyżeczki soli
- 2/3 szkl. jasnego brązowego cukru (dałam biały)
- 2 jajka
- 1 szkl. mleka
- 6 łyżek oleju słonecznikowego lub roztopionego i ostudzonego masła
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1 i 1/2 jagód (u mnie pół na pół z malinami)

Mąkę przesiać z solą i proszkiem do pieczenia , wymieszać z cukrem (jeżeli robimy muffiny , to w tym momencie dodajemy również jagody).
W drugiej misce lekko ubić jajka , wymieszać z mlekiem , olejem i ekstraktem waniliowym. Dodać to do "suchych" składników i krótko wymieszać. Gotowe ciasto wyłożyć do wysmarowanej tłuszczem blaszki (23 x 33 cm lub trochę mniejszej) , wierzch posypać owocami i wstawić do nagrzanego do 200 st.C piekarnika. Piec 20-25 minut.
Po wystygnięciu ciasto posmarować kremem.

Krem:
- 100 g serka kremowego
- 1/2 szkl. cukru
- 3/4 szkl. śmietanki 30%
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

W jednej misce utrzeć serek z cukrem i wanilią. W drugiej ubić śmietankę na sztywno. Wszystko razem wymieszać.


Jeżeli chcemy zrobić muffiny , to ciasto rozkładamy do 12 foremek , a potem każdą babeczkę oddzielnie dekorujemy kremem (albo zostawiamy tak , jak jest).