sobota, 4 kwietnia 2009

Makaroniki kokosowe



Miało nie być w najbliższym czasie nic kokosowego, ale zostały mi akurat 3 białka, więc pomyślałam, że spożytkuję je robiąc makaroniki. Najpierw miały to być najprostsze kokosanki bezowe, ale znalazłam przepis, dzięki któremu mogłam przy okazji zużyć zalegający w szafce syrop kukurydziany. I co mi z tego wyszło ? Dokładnie to, czego się obawiałam - nie mogłam przestać ich jeść ;-)) Kokosowe, bardzo słodkie i lekko ciągnące w środku. 
Jedna uwaga, jeśli mamy zamiar zachować makaroniki jeszcze na drugi dzień, to najlepiej włożyć je do szczelnie zamkniętego pojemnika. W przeciwnym razie zaczną się kleić.



Składniki:

- 3 białka

- 1/2 szkl. cukru

- 1/2 szkl. syropu kukurydzianego (golden corn syrup)

- szczypta soli

- 1/2 szkl. mąki

- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

- 2 i 1/2 szkl. słodzonych wiórków kokosowych


Białka ubić z cukrem i solą na parze (miskę postawić na garnku z wrzącą wodą). Kiedy masa będzie ciepła, zdjąć miskę z garnka, dodać syrop, wanilię, mąkę i wiórki kokosowe. Wymieszać, przykryć i wstawić do lodówki na około 1 godzinę, aż masa zgęstnieje.

Nakładać łyżką małe porcje na blachę wyłożoną pergaminem, w dość dużych odstępach. Piec w temp. 160 st.C. 15-20 minut lub do momentu, aż makaroniki będą złoto-brązowe. Wyjąć z piekarnika i studzić na blasze około 10 minut, następnie przełożyć na kratkę kuchenną i ostudzić całkowicie.
Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Przepis pochodzi z tej strony.

10 komentarzy:

  1. ja mysle, ze najlepiej je od razu zjesc i nie ryzykowac ze sie skleja na drugi dzien;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pyszna sprawa! takie leciutkie, a zdradziecko słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak zjadłam ich sporo , ale wszystkich nie dałabym rady ;-)) (m-żonek zjadł tylko kilka , a dziecku nie przypadły do gustu). Tak , że u mnie musiały zostać jeszcze na drugi dzień ;-)

    A słodkie są i to bardzo. Takie drobiazgi do delektowania się , jak czekoladki nadziewane (zwłaszcza z czymś wyjątkowo słodkim w środku)- niby takie małe , niepozorne , a cukru mają w sobie tyle , że wystarczyłoby na całe duże ciasto ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Evenka, coś pięknego te makaroniki ,takie małe cudeńka

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale masz manię kokosową Evenko !:))) Sliczne te makaroniki:))
    Pozdrawiam CIę serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Małe jest piękne... a przy okazji smaczne :-))
    Moja "kokosowa mania" ujawniła się całkiem niedawno ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny przepis, Evenko!Białek mam w zamrażarce pod dostatkiem... Paczka kokosa zerka z szafki...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie do dzieła! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak własnie myślałam ;) Buziaczki :***

    OdpowiedzUsuń