sobota, 12 listopada 2011

Kruche ciasto z malinami i budyniową pianką



Ten przepis pojawił się na tylu blogach kulinarnych, że już chyba wszystko na jego temat zostało napisane. Ale jeśli ktoś jeszcze nie poznał smaku tego ciasta wyjaśniam, że opinie to same "achy" i "ochy" (do których i ja sama się dołączam). Nic dodać, nic ująć :-)



Kruche ciasto:

- 2,5 szklanki mąki pszennej (może być również mąka krupczatka)

- 250 g masła lub margaryny, zimnego

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 3 łyżki cukru pudru

- 5 żółtek


Masło pokroić w kostkę, szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta (można również składniki zmiksować w malakserze). Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, dodać 1 - 2 łyżki wody. Podzielić na 2 części - około 60% i 40%, każdą zawinąć w folię spożywczą, zamrozić. Tą czynność można zrobić dzień wcześniej.

Blachę o wymiarach 33 x 20 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce większą część ciasta (60%), lekko przyklepać dłonią i wyrównać. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 190ºC przez około 20 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.


Budyniowa pianka:

- 5 białek

- 1 szklanka drobnego cukru

- 1 opakowanie cukru wanilinowego (16 g)

- 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego, bez cukru (2 x 40 g)

- 1/2 szklanki oleju słonecznikowego


Ponadto:

- 500 g malin (mogą być mrożone, nie rozmrażamy ich wcześniej)

- cukier puder do oprószenia


Kiedy podpieczony spód jest wystudzony, zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli, łyżka po łyżce wsypywać drobny cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Strużką wlewać olej, miksując do połączenia.

Na podpieczony, zimny spód ciasta wyłożyć ubitą pianę. Wyrównać i układać gęsto maliny (otworkami do góry). Maliny łopatką lekko wepchnąć w pianę. Na wierzch zetrzeć resztę zamrożonego ciasta (40%).

Piec w temperaturze 190ºC przez około 30 - 40 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.



Przepis pochodzi z tego bloga

37 komentarzy:

  1. Że też ja go jeszcze nie robiłam! ;) Pieknie u Ciebie Evenko wyglada.

    Pozdrawiam ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
  2. alez apetycznie wyglada i te cudne maliny......pycha.....
    Pozdrawiam i milej niedzieli zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie dołączam do tych ochów i achów:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam maliny,wiec to ciasto dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ha, ha , ha przeleżał się ;)) No ale fajnie tak wspomnieć sobie ten cudowny okres, kiedy jest tyle świeżych owoców:) A wiesz ja tez mam kilka takich przepisów, co to się przeleżały;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. To ciasto musi być przepyszne! Takiego jeszcze nie jadłam. Zapisałam do wypróbowania. :)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie to samo - wrzucam jeszcze letnie przepisy, bo mam takie zaległości. Świetne ciasto. Nie przepadam za ciastami z budyniowymi piankami czy kremami, ale to wygląda naprawdę smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po reaktywacji chciałam podać najpierw przepisy tak bardziej "na czasie" i siłą rzeczy ten musiał poczekać ;-)

    Dziękuję za komentarze i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Evenko, tak się cieszę, że wróciłaś i to z takimi wspaniałymi przepisami :) Na wszystkie mam wielką ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie piękne! Brawo! Cudownie wygląda, tak apetycznie

    OdpowiedzUsuń
  11. to ciasto powaliło mnie smakiem i aromatem tak bardzo, ze piekłam je już kilkukrotnie i w różnych owocowych kombinacjach:) ....i cieszę sie, ze juz jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam mrożone maliny, uwielbiam ciasta z budyniem... chyba nie ma na co czekać! :)
    pięknie wyszło Ci to ciasto!

    OdpowiedzUsuń
  13. ale pieknie u Ciebie wyglada:) od razu przywodzi na mysl piekne i sloneczne lato:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Evenko, fajnie, że wróciłaś :-) Ciasto wygląda przepysznie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio na wielu blogach widzę ciasta z piankami budyniowymi, masami budyniowymi i czymś tam jeszcze budyniowymi. Wszystkie są przepyszne. Tak więc od pewnego czasu kilogramami wykupuję budyń w sklepie. To ciasto, będzie kolejne na weekend. Chociaż maliny mam tylko w cukrze.

    OdpowiedzUsuń
  16. wow ! i znow cos apetycznego ...wlasnie dlatego zapraszam do sibei po wyróżnienie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda pysznie, jednak ja zdecydowałam się na szarlotkę z budyniem, która opisałaś w...2008 roku! Czy mogę zamieścić Twój przepis na swoim blogu? Byłabym bardzo wdzięczna :D

    http://gotujsmakujkochaj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Panti , dziękuję za wyróżnienie ;-)

    Soniu , oczywiście , że możesz. Pod warunkiem , że podasz źródło przepisu :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też je robiłam zachęcona komentarzami , jednak dla mnie pianka smakowała bardzo sztucznie . Sam wygląd zniewalający .

    OdpowiedzUsuń
  20. Można oszaleć, oglądam i czytam ten przepis a ślinka mi cieknie litrami! Szkoda, ze tam mnie nie było zaraz po upieczeniu tego ciasta.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda przesmacznie! Maliny, budyń - dla mnie bomba!

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam, chciałabym zapytać, czy ciasto zrobione dzień wcześniej będzie równie smaczne (czy z pianką nic się nie stanie) jak zrobione w dzień podania??? serdecznie dziękuje za odpowiedź!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Z pianką nic się nie stanie i ciasto będzie tak samo smaczne na drugi dzień :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak to prawda... hehe... u mnie też były achy i ochy nad tym ciastem:)

    OdpowiedzUsuń
  25. przepyszne ciasto wyprobowalam, ja pieklam z rozonymi malinami i mniejsza iloscia cukru, WYBORNE!

    OdpowiedzUsuń
  26. Tyle pozytywnych komentarzy że chyba w tym roku się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest pyszne, a szczególnie ta pianka z budyniami, super ciacho! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cos mi jednak nie wyszlo ;( ogolnie dobre,ale w piance wyczuwalny jest wciaz smak sproszkowanego budyniu, a samo ciasto bylo kruchutkie i dobrze wypieczone,tylko ta pianka...

    Dziekuje pieknie za ciekawe przepisy, blog naprawde swietny!

    OdpowiedzUsuń
  29. Może nie wymieszał się dokładnie ?
    A może to po prostu kwestia gustu, bo chociaż zazwyczaj opinie są pozytywne, to był też komentarz, że "pianka smakowała sztucznie".

    Pozdrawiam i dziękuję za uznanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Można dodać budyń śmietankowy z cukrem? Analogicznie wtedy dodałabym mniej cukru? Budyń z cukrem/bez cukru ma jakieś większe znaczenie dla tej pianki? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślę, że większego znaczenia nie ma. Tyle tylko, że być może trzeba będzie ubijać pianę nieco dłużej z budyniem z cukrem niż z samym budyniem (żeby cukier zdążył się rozpuścić).

    OdpowiedzUsuń
  32. Boskie jest:)zostały 2 małe kawałki:)niebo w gębie:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciasto jest mniamniusie. Wszyscy byli pod wrażeniem gdy zrobiłam pierwszy raz, rok temu.Szukałam przepisu na ciasto z malinami,a tu proszę proste i jakże pyszne ciasto. Właśnie się piecze ,już pachnie . Dziękuję za przepis

    OdpowiedzUsuń
  34. Korzystając z tego przepisu, robiłam ciasto już nie raz, (w lato przynajmniej raz w tygodniu, mąż tylko maliny kupował i wymownie mi je wręczał ;-)) jest przepyszne cała rodzina je uwielbia i zawsze wychodzi. Bardzo dziękuję Evenko

    OdpowiedzUsuń
  35. Evenko, kolejne Twoje ciasto /liczę/ już dziewiąte. Jak do tej pory z żadnym nie miałam problemu, wszystkie udane. Dzięki Twojemu blogowi nie boję się próbować nowych przepisów. Z malinami piekłam po raz pierwszy, tak jak wszystkie poprzednie, pychota. Dziękuję i pozdrawiam.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń