czwartek, 19 marca 2009

Muffiny truskawkowe


Wypieki z truskawkami kusiły mnie ostatnio na kilku blogach , a ponieważ owoce te są dostępne u mnie przez okrągły rok , więc długo nie zwlekając wzięłam się do pracy. A cóż innego mogłam , tak na szybko wymyślić , jak nie muffiny ;-) Jest tyle blogów i stron kulinarnych , że nie sposób zapamiętać co i u kogo widziałam. Oczywiście mam też zachowaną dłuuugą listę przepisów , ale codziennie przybywa nowych , ciekawych i wartych wypróbowania. Ten jednak przepis miałam zapisany w pamięci już od dosyć dawna i sama sobie się dziwię , że dopiero teraz z niego skorzystałam. Muffinki wyszły z niego po prostu pyszne ! Delikatne , aromatyczne , u mnie dodatkowo z zapachem śmietankowym , który uwielbiam , zwłaszcza w połączeniu z truskawkami. Polecam :-)
Przepis podała Ania na swoim blogu
"Na miotle".


Składniki:

- 2 szklanki mąki

- 1 szklanka cukru

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1/4 łyżeczki soli

- 2 jajka

- 1/2 szklanki oleju roślinnego

- 1 szklanka mleka

- 1 i 1/2 szklanki pokrojonych truskawek

- ew. aromat śmietankowy (dodałam od siebie)

W jednej misce połączyć suche składniki (mąka, cukier, proszek do pieczenia, sól). W drugiej misce rozbełtać jajka, dodać mleko i olej. Mokre składniki wlać do suchych i lekko wymieszać (nie mieszać zbyt długo - w cieście mają pozostać grudki). Dodać truskawki (ciasto wydawało mi się odrobinę za luźne , więc dosypałam jeszcze czubatą łyżeczkę mąki), ponownie wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, napełnić ciastem. Każdą muffinkę posypać szczyptą cukru (nie posypywałam). Piec 20 - 25 minut w temperaturze około 200 st.C.

Uwagi:
Rozmieściłam ciasto do 12 foremek , ale napełniałam je aż po brzegi.

22 komentarze:

  1. uwielbiam muffinki
    a już szczególnie te truskawkowe
    spróbowałam ich dopiero niedawno,
    bo wydawało mi się,
    że te mrożone owoce
    nie do końca będą odpowiednie,
    ale wyszły przepyszne:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Evenko,jakie letnie cudeńka! och, jak ja chce truskawek! :) Fajnie masz,ze przez cały rok masz dostęp do świeżych :))
    Pozdrówki.:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakowite te Twoje czerwone muffinki truskawkowe. Zapraszam do mnie na pistacjowo-zielone ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie pyszne :)! Wyglądają cudnie. Ale z Ciebie szczęściara! Też bym chciała mieć dostęp do truskawek przez cały rok :).

    OdpowiedzUsuń
  5. chociaz za truskawkami w mufinakch nie przepadam, bo sa dla mnie zbyt wilgotne, to musze przyznac, ze Twoje b. ladnie wygladaja!

    No i niezmiernie zazadroszcze dostepu do truskawek przez caly rok...

    OdpowiedzUsuń
  6. Niech tylko pojawią się truskawki! Bo zapas moich mrożonych już się skończył. Koniecznie upiekę :o)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Wam :-)

    Z tymi truskawkami to też nie mam aż tak dobrze , bo chociaż są one przez cały rok , to ich smak często pozostawia wiele do życzenia (bywają twarde , mało soczyste i jakieś takie plastikowe). Na szczęście ostatnio trafiły mi się bardzo smaczne , więc kupiłam większą ilość ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. truskawki! kochana, czy u Ciebie też śnieg? przywitałabym wiosnę taką muffinką, oj przywitała ;)

    pzdr, Ally z ekipy Zwegowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ally , śniegu na żywo to ja już kilka lat nie widziałam i chociaż lubię ciepłe klimaty , to czasem mi go brakuje , zwłaszcza kiedy upał daje się we znaki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojojujojujoju, jakie cudne, latem zapachniało!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mniam, kolejne pyszne muffinki mnie kuszą ! przepis zapisuję do kolejki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. muffnki z truskawkami musza byc pyszne. Ja poczekam na truskawki do lata;)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo, bardzo mi się podobają te muffinki. Jak tylko pokażą sie truskawki "prawdziwe", to od razu zrobię.
    Mówisz, że upał czasami daje się we znaki? Wierzę, ale teraz jestem tak spragniona słońca i ciepła (tego na dworzu :)), że wydaje mi się, że każdy upał mogłabym znieść i to w każdej ilości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Echhh...nie ma to jak czerwcowe , soczyste truskawki , najlepiej z własnego ogródka , ale z braku laku... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszcze tych całorocznie dostępnych truskawek:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ania NaMiotle21 marca 2009 22:53

    Piękne Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu , cieszę się , że Ci się podobają i dziękuję za przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Będę musiała zrobić takie mufinki , bo ostatnio chodzą za mną truskawki!
    Wyglądają bardzo apetycznie - zjadłabym teraz taką mufinkę , mniam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. muffinki super szybkie łatwe i dobre, upieczone zjedzone przez wszystkich i już zamieszczone na moim blogu. Kto nie zna muffinek, zadziwiony jest łatwością i szybkością ich robienia. Oprócz smaku to ich ogromna zaleta
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. a czy nadają się do nich mrożone truskawki?:> jeśli tak to czy po prostu zamrozone je wrzucic czy poczekac az sie rozmroza?:>

    OdpowiedzUsuń
  21. Świeże truskawki są oczywiście najlepsze , ale można dać też mrożone - rozmrożone i odsączone.

    OdpowiedzUsuń
  22. Akurat jest sezon na truskawki, wiec użyłam świeżych :) dziękuję za przepis, PYCHA! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń