czwartek, 29 maja 2008

Ciabatta


Ciabatta to włoski chleb o nieregularnym kształcie , przypominającym starego buta , czy też kapcia (stąd jego nazwa). Przygotowuje się go z dość rzadkiego ciasta i trzeba obchodzić się z nim raczej ostrożnie. Zapewne z czasem nabiera się wprawy , ale po pierwszym razie stwierdzam , że ten chlebek do najprostszych nie należy ;-) I chociaż osobiście nie miałam z nim większych problemów , to w porównaniu z oryginałem nie do końca wyszedł taki jak powinien. Robiłam tylko 1/3 porcji , czyli 1 bochenek , więc możliwe , że odrobinę pozmieniałam proporcje , no i trochę za krótko wyrabiałam , dlatego moja ciabatta po upieczeniu nie miała tak mocno "dziurawego" miąższu (a miała mieć). Tak , czy siak , chlebek nam smakował , a w przyszłości na pewno będę jeszcze korzystać z tego przepisu - w końcu pochodzi z mojej wspaniałej książki , więc musi być dobry ;-)



Z poniższego przepisu wychodzą 3 bochenki.


Biga:
- 7 g świeżych drożdży
- 175-200 ml letniej wody
- 350 g mąki + dodatkowo do podsypywania

Drożdże rozpuścić w odrobinie wody. Mąkę przesiać do miski , wlać drożdże i tyle wody , żeby uformować dość gęste ciasto. Wyrabiać na posypanej mąką stolnicy przez ok. 5 minut , aż będzie gładkie i elastyczne. Włożyć z powrotem do miski , przykryć folią i zostawić w ciepłym miejscu na 12 - 15 godzin (do momentu , gdy wyrośnięte ciasto zacznie powoli opadać).

Ciasto właściwe:
- 15 g świeżych drożdży
- 400 ml letniej wody
- 60 ml letniego mleka
- 500 g białej mąki chlebowej
- 2 łyżeczki soli
- 3 łyżki oliwy z oliwek

Drożdże rozmieszać z odrobiną wody , po czym dolać resztę. Dodać zaczątek (biga) i dobrze wymieszać. Wlać mleko , znowu wymieszać , a następnie dodawać stopniowo mąkę , ciągle wyrabiając ręką (w czasie mieszania ciasto podnosić do góry). To powinno zająć ok. 15 minut albo i dłużej. Ciasto ma być raczej rzadkie i klejące (nie nadające się do wyrabiania na stolnicy). Dodać sól , oliwę i jeszcze raz dobrze wymieszać. Przykryć folią i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 1,5 - 2 godziny , do podwojenia objętości.
Używając łyżki , delikatnie wykładać po 1/3 ciasta na posypaną mąką blachę , uważając przy tym , by nie zepsuć struktury ciasta. Umączonymi rękami uformować nieregularne , dość płaskie , podłużne bochenki , posypać po wierzchu mąką i zostawić do wyrośnięcia na 30 minut.
W tym czasie nagrzać piekarnik do 220 st.C. Piec 25 - 30 minut na złotobrązowo.

9 komentarzy:

  1. kolejny sliczny chlebek:) Widze ze pieczenie chleba bardzo wszystkich wciaga:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję iis :-) Mnie tak naprawdę wciągnęło ponad rok temu , kiedy to wyhodowałam swój pierwszy zakwas ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciabatty jaka widac na twoim zdjeciu nie znam, ale kiedys jadlam danie o tej nazwie przypominajace pizze na chlebie, troche dziwne to bylo. Jednak Niemcy sa slynni z zapozyczania nazw, skoro chlebek jest wloski :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Następny chleb ,hura ,tylko kiedy ja to wszystko popiekę ?!
    Takie kapciowe chleby są jak znalazł na letnią porę do wszelkich sałat-fajnie tez można nimi czyścić talerzyki z sałatkowego sosu

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny chlebek ! Nawet taki mało dziurawy wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Notme , a to ciekawostka - jak widać co kraj , to obyczaj ;-)

    Margot , w czerwcu obiecuję nie dodawać żadnych nowych przepisów , więc może nadrobisz zaległości (o ile w ogóle je masz - przecież Ty prawie wszystko pieczesz na bieżąco ;-))

    Abbra , dziękuję :-) Obawiałam się , że wyjdzie za bardzo "kapciowaty" , a wyszedł zbyt równy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj Evenko! Jak zawsze jestes niezawodna w pieczeniu pysznych chlebkow i ciast. Ciabatta - boska po prostu. :) I jak zawsze wywoluje wspomnienia ,ale moze wkrotce zjem takową w kraju, z ktorego pochodzi ;) Pozdrawiam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oho , czyżbyś znowu planowała wakacje w Italii ? ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Si , si , si ! :)
    Mamy juz nawet bilety :)

    OdpowiedzUsuń