środa, 2 kwietnia 2008

Chleb najprostszy


Autor przepisu Jim Lahey twierdzi , że nawet sześciolatek mógłby przygotować taki chleb ;-) Według mnie to rzeczywiście najprostszy , a zarazem jeden z najlepszych chlebów , jakie do tej pory piekłam. Ciasta nie trzeba w ogóle zagniatać , jedynie wymieszać , poczekać , aż urośnie , odgazować , znowu poczekać i upiec. W dodatku nie wymaga specjalnie ostrożnego obchodzenia się z nim - mój po wyrośnięciu trochę przykleił się do ściereczki , więc prawie go wlałam do formy , a i tak ładnie wyrósł i zaokrąglił się :-) Po wyjęciu z pieca skórka była tak wspaniale chrupiąca , że można było usłyszeć jak delikatnie pęka. Środek natomiast pozostał mięciutki , puszysty i lekko wilgotny. Jeśli ktoś jeszcze nie zdecydował się na wypróbowanie tego przepisu - gorąco zachęcam :-)


Składniki :

- 3 szkl. mąki pszennej (ja użyłam chlebowej)
- 1,5 szkl. wody
- 1,25 łyżeczki soli
- 0,25 łyżeczki drożdży instant

Mąkę przesiać do miski , dodać drożdże (dałam zwykłe suszone , rozpuszczone w odrobinie wody) , sól , wodę i wymieszać. Miskę przykryć folią i zostawić w temperaturze pokojowej na 12 godzin (można nawet kilka godzin dłużej).
Ciasto wyłożyć na posypany mąką blat i odgazować , czyli rozpłaszczyć na kształt prostokąta , złożyć 1/3 ciasta od góry do dołu i 1/3 od dołu do góry , boki zawinąć do środka , dobrze przycisnąć , uformować kulę. Przełożyć na obficie posypaną mąką , otrębami lub kaszką kukurydzianą ściereczkę (łączeniem do dołu) albo włożyć do koszyka (ew. miski) wyłożonego ściereczką posypaną mąką , łączeniem do góry (ja wybrałam właśnie tę opcję). Nakryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny , aż ciasto podwoi swoją objętość.
W międzyczasie nagrzać piekarnik razem z naczyniem , w którym będzie piekł się chleb , do temp. 250 - 270 st.C. (trwa to ok. 30 minut). Naczynie powinno być z pokrywką , odporne na wysokie temperatury (ze szkła żaroodpornego , żeliwa). Następnie do rozgrzanego naczynia przełożyć wyrośnięty chleb (jeśli wyrastał w koszyku - odwrócić go dołem do góry) , przykryć pokrywką , temperaturę piekarnika obniżyć do 230 st.C. i piec 30 minut. Zdjąć pokrywkę i piec jeszcze 10 - 15 minut , wystudzić na kratce kuchennej.

28 komentarzy:

  1. ojjj zgadam sie... podziekujmy Abbrze:D Tez skozystalam z jej przepisu i zgadzam sie ze chlebek jest przepyszny i najbardziej chrupiacy z wszystkich jakie jadlam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam ten chlebek u Ciebie i u Majany , a to dodatkowo zmobilizowało mnie do działania :-) W końcu , jeśli jest tak popularny , to musi być naprawdę dobry ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Popularny, latwy i najlepszy;)
    PS
    Wiem ze "skorzystalam" pisze sie przez "rz" ale jakos "r" mi sie nie wcisnelo;) Wyjasniam, zebys nie pomyslala, ze pisac nie umiem i tylko do kuchni sie nadaje;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczny jest ten chlebek...widziałam go u Majany i już wtedy wpisałam go na liste oczekujących do zrobienia :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Iis , no dajże spokój , nawet nie zwróciłam na to uwagi :-))

    Kuchareczko , a może upieczesz go poza kolejnością ? - ja tak zrobiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały Ci wyszedł ten chlebek Evenko !
    Cieszę się, że przepis robi taką karierę ;) wśród blogowiczek i nie tylko ...
    pozdrawiam
    - abbra

    OdpowiedzUsuń
  7. Evenko jaki sliczny jest Twoj chlebek :) Ja rowniez dziekuje za przepis Abbrze, bo tak pysznego chlebka nie jadlam jeszcze i w dodatku upieczonego przeze mnie. A byl to jak na razie pierwszy moj chleb :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz Evenko, że upiekłam wczoraj chlebek z niemal identycznego przepisu. różni się jedynie szczegółami. zaraz go wstawię u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję Wam :-)

    Abbro-kadabro zaczarowałaś nas tym przepisem ;-)) Jeszcze raz dziękuję :-)

    Majanko , z tym chlebem lepiej trafić nie mogłaś - dziecinnie prosty i baaardzo smaczny :-)

    Casiu , zaraz porównamy ;-) Założę się , że też wyszedł pyszny :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Evenko przejrzalam wszystkie Twoje przepisy na pieczywko i mam pytanie,czy zamiast mąki chlebowej w kazdym z przepisow mozna uzyc zwyklej pszennej, czy raczej nie ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Majanko , mąka chlebowa jest lepsza , ale myslę , że zwykła też nie zrobi wielkiej różnicy. To tak jak upiec biszkopt nie używając mąki tortowej ;-)
    Wyjątkami są chleby na zakwasie , które bywają "kapryśne" i lepiej wtedy używać mąki o większej zawartości białka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze wiedziec, bo chcialabym skorzystac z Twoich przepisow, a nie mam chlebowej maki i w dodatku nie wiem , gdzie ją kupic. Czy w piekarni? Czy w zwyklym markecie powinna byc ?
    Dziekuje za rady :) Pozdrawiam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mąka chlebowa powinna być dostępna w sklepach , ale dość dawno nie byłam w Polsce , więc nie gwarantuję , że tak właśnie jest ;-) W Stanach nie ma z tym problemu , bo taka mąka jest w każdym sklepie spożywczym (osobiście miałam za to trudności ze znalezieniem mąki żytniej).
    W każdym razie mąka chlebowa to typ 850 lub coś koło tego.
    Powodzenia :-)

    P.S. Za bardzo Ci nie pomogłam , ale może znajdzie się ktoś lepiej zorientowany ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmmm... wlasnie przed chwilka ogladalam chleb dla poczatkujacych, teraz ten chleb najprostszy... Oba warianty na pewno wykorzystam, bo poki co wyglada na to, ze to... da sie zrobic. ;)))
    No i Twoje piekne zdjecia sa takie zachecajace. Ja to chyba jem oczami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam księżniczkę , cóż za zaszczyt ;-))
    Chlebek da się zrobić i to bardzo łatwo. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Evenko, kupilam mąkę chlebową pszenno-zytnia :) Co radzisz mi z niej zrobic ? Jakis chlebek, buleczki? Mam nadzieje dobrze ją wykorzystac :)
    Nigdy nie szukalam takiej mąki to nie wiedzialam,ze w naszym ulubionym markecie ona jest .
    Pozdrawiam Cie serdecznie i czekam na porade :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No to teraz zabiłaś mi ćwieka ;-) Nigdy nie spotkałam się z taką gotową mąką mieszaną. Na początek proponuję wykorzystać ją do jakiegoś typowego chleba pszenno-żytniego , chyba , że jest podane na opakowaniu jaki % stanowi mąka żytnia , wtedy byłoby łatwiej dopasować jakiś przepis. Trudno mi doradzać , bo nie jestem aż tak dobrze "obstukana" w temacie , ale wydaje mi się , że można pokombinować z wieloma przepisami bez ryzyka , że się coś nie uda - najwyżej będzie trochę inaczej smakować niż oryginał ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. tak pięknie to wszystko wygląda, ale nie wiem jaki to garnek, czy może być taki zwykły? po prostu nie mam? Jestem w tym zielona.

    OdpowiedzUsuń
  19. Najlepsze byłoby okrągłe naczynie żaroodporne z pokrywką. Może to być też garnek , ale pod warunkiem , że nie będzie miał żadnych plastikowych , tudzież innych dodatków , które mogłyby się stopić podczas pieczenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Evenko, ja widzialam ten przepis niezaleznie od twojego blogu i bardzo mam ochote go zrobic. Twoj opis bardzo pomaga w zrozumieniu co trzeba zrobic i dlaczego. Poniewaz nie mam specjalnie czasu na eksperymentowanie (albo z lenistwa!) mam pytanie. Czy twoim zdaniem ten przepis mozna by bylo zaadaptowac no zrobienie z ciemnej maki (wholewheat) maki czy z chlebowej albo dodac jakichs ziarenek (jesli tak to kiedy i czy namoczone?). Dzieki z gory za odpowiedz, niedawno bardzo mi pomoglas z paczkami! Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  21. Do tego chleba używałam właśnie mąki chlebowej. Jeśli chodzi o mąkę razową , to można by było zaryzykować i zastąpić nią część białej mąki (nie całą), ale podejrzewam , że wtedy trzeba by było dodać odrobinę więcej wody.
    A co do ziaren , to szczerze mówiąc nie miałam z nimi zbyt wiele do czynienia ;-) Jedyny chleb z ziarnami , jaki piekłam , to "Chleb zdrowia". Dodawało się do niego ziarna suche , ale chleb dosyć długo wyrastał. W tym przypadku możesz spróbować dodać trochę ziaren na próbę , podczas odgazowywania: rozpłaszczyć ciasto , posypać ziarnami , i złożyć tak , jak w przepisie.
    Osobiście jednak uważam , że nie jest to najodpowiedniejszy przepis na dodawanie ziaren , ale pokombinować zawsze można ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Taki chleb przywołuje same miłe wspomnienia. Dzieciństwo, kubek ciepłego kakao i kromka chlebka z chrupiącą skórką z masłem i dżemem truskawkowym.... pycha. Dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  23. przepyszne mniam !!!!! nie spodziewałam sie,że skoro taki prosty,to i taki dobry! wyszedł mi dokładnie jak na focie..

    OdpowiedzUsuń
  24. To ciasto jest za rzadkie! Nie ma mowy o rozpłaszczaniu czy odgazowywaniu, wyszła jakaś rzadka breja i się rozlała po stolnicy!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciasto wychodzi rzeczywiście rzadkie , dlatego trzeba mocno podsypywać mąką. Tak jak napisałam we wstępie , u mnie wyrośnięty bochenek mocno przykleił się do ściereczki i niemalże "wlałam" go do formy , a mimo wszystko ładnie wyrósł i zaokrąglił się.

    OdpowiedzUsuń
  26. Chleb ostatecznie się upiekł, chociaż słabo rósł. Podsypywanie mąką nic by nie dało, bo to była półgęsta maź, musiałabym dosypać dobre pół kilo mąki, żeby wyszło z tego zwięzłe ciasto. Wlałam go do naczynia żarodopornego i tam się upiekł, ale na koniec się przykleił i cały chleb się rozleciał przy próbie wyjęcia.Nie mam szczęścia do pieczenia chlebów, albo nie rosną, ale coś dziwnego wychodzi;/

    OdpowiedzUsuń
  27. upiekłam i ja
    wykonanie jest tak proste, ze aż trudno uwierzyć, ze się uda :)
    a jednak
    oto dowód :)
    http://a-siedlisko.blogspot.com/2012/03/zapach-dziecinstwa.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Super przepis na prosty i pyszny chlebek :)
    jako ,że nigdy nie trzymam się stricte przepisu i tu zaryzykowałam także, pomimo,że to mój pierwszy w życiu samodzielnie upieczony chleb-zmieniłam troszkę dodatki, dodałam kminku, troszkę cukru i odrobinę oliwy i wlałam to do naczynia-po 30 min wyjęłam cudny, pachnący i przepysznie chrupiący chlebek :)
    mniammm.... :)
    pozdrawiam Pati

    OdpowiedzUsuń