sobota, 12 grudnia 2009

Lusse Bröd


W dniu św. Łucji (13-go grudnia) obchodzone jest w Szwecji święto światła , które jest jednocześnie zapoczątkowaniem bożonarodzeniowych przygotowań. Tradycyjnie tego dnia piecze się szafranowe bułeczki o fantazyjnych kształtach. Nie dodaje się do nich jajek , a żółty kolor zyskują właśnie dzięki szafranowi. Są różne przepisy na Lusse Bröd (czy też Lussekatter) - który z nich jest najbardziej zbliżony do oryginału ? - tego nie wiem. Mój pochodzi z książki "The book of bread" Christine Ingram i Jennie Shapter.

Składniki na 12 bułeczek:
- 120 ml mleka
- szczypta szafranu
- 400 g mąki białej chlebowej
- 50 g zmielonych migdałów
- 1/2 łyżeczki soli
- 75 g drobnego cukru
- 25 g świeżych drożdży (dałam 7 g suszonych)
- 120 ml ciepłej wody
- kilka kropli esencji migdałowej
- 50 g masła

Do posmarowania:
- 1 jajko
- 1 łyżk wody

Mleko zagotować w małym garnuszku , dodać szafran , zdjąć z ognia i zostawić na ok. 15 minut.
Mąkę wymieszać z migdałami , solą i cukrem. Dodać rozpuszczone w wodzie drożdże , szafranowe mleko i esencję migdałową. Dobrze wymieszać , a następnie dodawać stopniowo miękkie masło. Przełożyć na lekko posypaną mąką stolnicę i wyrabiać około 5 minut , aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Włożyć do naoliwionej miski , przykryć folią i zostawić w cieple do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę (do podwojenia objętości).
Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę , lekko zagnieść , podzielić na 12 jednakowej wielkości kawałków , toczyć wałeczki i formować różne kształty (takie jak na zdjęciu).

Bułeczki w kształcie litery "S" i "U" formujemy z pojedynczych wałeczków , a "gwiazdkę" z dwóch (1 z 12 kawałków dzielimy jeszcze na połowę , żeby uformować 2 cieńsze wałeczki). Układać na lekko natłuszczonej blasze i zostawić do wyrośnięcia na około 30 minut. Po tym czasie bułeczki posmarować jajkiem roztrzepanym z wodą i piec około 15 minut w temp. 200 st.C.


19 komentarzy:

  1. Alez sliczne te buleczki! Cudne ksztalty im nadalas :)
    Uwielbiam dodatek szafranu do wypiekow (dzieki szwajcarskim buleczkom wlasnie ;) ) wiec i te Twoje szwedzkie bardzo pobudzily moje slinianki ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że ten przepis jest bardzo dobry! Tak naprawdę ciężko jest znaleźc "oryginał" gdyz każdy w Szwecji piecze Lussekatter trochę inaczej, w zaleznosci od smaku. Warto dodac ze tradycyjnie buleczki były pieczone w kształcie własnie takiej "gwiazdki" czy bardziej swastyki. Z wiadomych wzgledow dzis czesciej spotyka sie te w ksztalcie S. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne te bułeczki! pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudeńka te twoje , śliczności , od 20 lat mnie fascynują te bułeczki , a piekłam je tylko raz

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje rosną sobie w lodówce, jutro rano będę piekła. Użyłam innego przepisu, tj. zmodyfikowałam już używany (dodając szafranu). A, ale oczek im nie zrobiłaś :) (to nawiązanie do historii Św. Łucji jest makabryczne, ale zarazem mnie fascynuje).

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie one śliczne! Fajne kształty im nadałaś, a bułeczki są z całą pewnością przepyszne:)
    Pozdrówki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Wam!

    Bea , szczerze powiedziawszy , to ja pierwszy raz używałam szafranu - nadaje fajnego , żółtego koloru. Jeszcze mi zostało , więc na pewno w przyszłości do czegoś go zużyję ;-)

    Aless , widziałam gdzieś przepis z dodatkiem twarożku i myślałam , że może tamten jest bardziej "trafiony" , ale skoro piszesz , że mój jest dobry , to bardzo mnie to cieszy :-)

    Kass , Margot , dziękuję :-)

    Ptasiu , w moim przepisie nie było mowy o "oczkach". Następnym razem skorzystam z innego przepisu - z rodzynkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Apetyczne te Twoje bułeczki, Evenko!

    Dawno nie piekłam nic drożdżowego - narobiłaś mi apetytu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W takim razie polecam np. szwajcarska 'cuchaule' :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają cudownie! Na prawdę pierwszorzędnie! te kształty, ten kolor ... no jestem pod wrażeniem ! Buziaki:**

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczne kształty i kolor tych bułeczek :) To doskonały pomysł na odmianę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakież one mają piękne kształty! I w ogóle się podczas pieczenia nie rozpłynęły i nie zdeformowały! Cudowne :)
    mania179

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie fantazyjne kształty im nadałaś! Wyglądają bardzo ładnie, że tak to ujmę. Bez wątpienia pysznie smakują.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dziękuję za komentarze i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam lussekater! Sa aromatyczne, piekne i bardzo smaczne. Robie je dosyc czesto tylko,ze z innego przepisu znalezionego na szwedzkiej stronie http://www.recepten.se/recept/lussekatter.html
    czyli: 50gr drozdzy, 150 gr masla,500ml mleka, 250 gr szwedzkiego serka KESELLA, 1,5lyzeczki soli, 200ml cukru lub wiecej,1g saffranu, 1,2kg maki. Dodatkowo 1 jajko do posmarowania buleczek 125ml odzynek do dekoracji. piec 10mnut w 225st. C.
    PS.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja polecam szwedzki pzepis ze strony:
    http://www.recepten.se/recept/lussekatter.html
    Wychodzi z nich 50 buleczek.
    Sa pyszne,aromatyczne a kolor mmmm przepiekny.
    Jesli jestes zainteresowana to moge przeslac Tobie przetlumaczoy przepis na jezyk polski.Tylko podaj maila:)
    ps. Uwielbam Twoje przepisy,zawsze wychodzi z nich cos pysznego.Moj narzeczony jest zachwycony:)
    Dzieki!!!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję za komentarz i za przepis :-)
    A czy ten serek "Kesell" przypomina może serek homogenizowany ?

    P.S. Kontakt mailowy już dodałam na stronie , ale jak rozumiem na razie nie będzie potrzebny , bo chodziło o ten sam przepis , który już podałaś...? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne bułeczki!
    i w pięknych kształtach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Urocze :) Pięknie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń